Na amfie stoimy

Za czasów realnego socjalizmu budżet państwa stał na wódce. Na czym teraz stoi?

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska
Jerzy Pałosz

Odsłony

1799

Za czasów realnego socjalizmu budżet państwa stał na wódce. Najprostszym sposobem obalenia tego ustroju nie byłyby strajki, lecz ogólnonarodowa zmowa: od dzisiaj nie pijemy. Oczywiście było to nierealne, ale faktom zaprzeczyć nie można: gdy w połowie lat 70. spadło spożycie alkoholu, wydano poufną dyrektywę nakazującą przyhamowanie kampanii na rzecz trzeźwości.

Na czym stoi III Rzeczpospolita? Z danych policyjnych wynika, że roczny dochód z obrotu narkotykami wynosi 1,2 mld zł. Dochód, czysty zysk, po potrąceniu kosztów! Jesteśmy drugim po Holandii eksporterem amfetaminy w Europie. Wreszcie więc mamy jakiś sukces gospodarczy na miarę światową. Doliny Krzemowej nie stworzymy, ale Amfetaminową już mamy.

Co by się stało, gdyby pewnego dnia narkomani przestali brać albo zalegalizowanoby lekkie narkotyki? Dla państwa byłoby to zabójcze. W i tak już osłabiony rynek pracy uderzyłaby masa nowych bezrobotnych. Ilu? Skoro w zeszłym roku stwierdzono w Polsce 47 tys. przestępstw na tle narkotykowym, a wykrywalność policyjna w tej dziedzinie jest raczej marna, to możemy szacować, że w przemyśle narkotykowym pracuje 100-200 tys. ludzi. Na ogół o niskich kwalifikacjach zawodowych, bez wykształcenia, a więc nie mających szans na legalnym rynku pracy. Co więcej: ci ludzie zarabiają i to na ogół nieźle, a więc kupują, a kupując - płacą podatki. A więc wspierają budżet.

I proszę nie oskarżać mnie o cynizm. Tak po prostu jest. Jak we wszystkich krajach, które nie są w stanie zapewnić swym obywatelom godnego życia i każą im brać swoje sprawy w swoje ręce. Więc biorą.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

grv (niezweryfikowany)

1) amfetamina to nie lekki narkotyk <br>2) nowe miejsca pracy beda dzieki legalizacji - sklepy ,wytwornie ,produkcja sprzetu [?]....itp <br>3) kontrola nad czystoscia - mniej strutych w szpitalach [mniejsze koszty leczenia tych ludzi] <br>4) a ile ci &quot;pracujacy&quot; placa tych podatkow ?? 1tys zl miesiecznie ? chyba nawet nie tyle <br>5) podatki z narkotykow nawet jesli byloby to 10% to i tak beda to ogromne pieniadze !
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Dekstrometorfan
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Sertralina

Lub inaczej: Jak nie pisać TRów aka Jak doznać zespołu serotoninowego edit by vart

Dzień 1.

S&S:Wieczór,depresja,brak chęci do życia,zaśmiecony pokój B.

Dawka:1G Mieszanki ziołowej "Bobby Sence"+150mg Sernaliny.[sertraliny autorze? - przypis by mod]

Wiek: 18 lat,60kg wagi.

Doświadczenie: Kodenia,dxm,mj,mieszanki ziołowe,amfetamina,sernalina,mirtazapina.

  • Alprazolam
  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Kodeina
  • Tramadol
  • Uzależnienie

Zupełna świadomość swoich działań

Jest to moj zbiór doświadczeń związanych głównie z kodeina, jak  opis prawdopodobnie postępującego uzależnienia. 

 

Nigdy nie planowałem próbować opioidów. W końcu mało jest osób które nie żałują swojej pierwszej próby. Zawsze miałem wrażenie że to najłatwiejsza droga prowadząca do przyjemności. Ale przecież nigdy nie spróbować to jak stracić. Wiedziałem że to kwestia czasu, bo jeśli nie mówi się stanowczo NIE, to w końcu powie się Tak.

 

Pierwsza próba 150mg kodeiny zupełnie nie planowana i przypadkowa. Również nieudana, bo trip podobny jak wypicie melisy.

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana

Domowe zacisze, czwartkowy wieczór ok. 22. Nastawienie bardziej niż pozytywne, w tle muzyka z playlisty stworzonej na podobne okoliczności, na stole piwko a w lodówce przygotowane na gastro spaghetti. Jak się wydawało, przy takim zestawie można liczyć na miły wieczór :)

Dzień przed opisywanym poniżej tripem, zakupiliśmy sztukę u znajomego. Z powodu braku wolnego czasu, pomyślałam że palenie najlepiej odłożyć na luźny, spokojny wieczór, więc sztuka powędrowała do szuflady. Następnego dnia mieliśmy wolny wieczór,  zaproponowałam, żeby przyjarać po chamsku z wiadra;) Mój facet nie lubi palić w ten sposób, ale w końcu go namówiłam i poszłam do kuchni przygotować co trzeba.

W między czasie upichciłam szybko spaghetti (ostatnimi czasy często miałam potworne gastro po paleniu) i włożyłam piwka do lodówki.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

podekscytowanie pierwszą przygodą z ecstasy, lekki niepokój okoliczności: impreza

Długo czekałam na tę okazję. Kupiłam dwie tabletki mdma/ecstasy (za nie wiem czy nie dosyć wygórowaną cenę 50zł/szt) już dwa tygodnie przed planowaną imprezą i nie mogłam się doczekać. Czterech moich znajomych kupowało je razem ze mną i zdążyli je wypróbować jako pierwsi — po ich opowiadaniach byłam jeszcze bardziej nakręcona, nie mogłam się doczekać "przytulania słupów, biegania wesoło w nocy po mieście, tańczenia do 6 rano". W przyjemny sobotni, majowy wieczór spotkałam się z kolegą w centrum żeby iść razem na wspomnianą wcześniej imprezę.