Mnich uprawiał przy klasztorze... konopie indyjskie

Serbski mnich został skazany na 27 miesięcy więzienia za uprawianie konopi indyjskich w pobliżu klasztoru - donoszą miejscowe media.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1057
Serbski mnich został skazany na 27 miesięcy więzienia za uprawianie konopi indyjskich w pobliżu klasztoru - donoszą miejscowe media. Zakonnik z klasztoru w środkowej Serbii wytwarzał marihuanę na własny użytek. Konopie to jednak nie jedyna przyczyna kłopotów z wymiarem sprawiedliwości 33-latka. Mężczyzna był już wcześniej karany za podrabianie pieniędzy i kradzieże - informują serbskie gazety.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

selmac (niezweryfikowany)

który książki czyta i wie, że od prawie 5 tysięcy lat konopie indyjskie były stosowane w lecznictwie, a dziś dzięki ich specjalnej odmianie można wyleczyć glejaka mózgu!!! koniec z dyktaturą bezmózgów, słuchajcie! czas na rewolucję! służby specjalne + 460 + 100 + rząd i otoczenie + prezydent i otoczenie, to ile ich może być?!? No chyba nie więcej niż 10 000, nie? A ludzi w wieku od 18 do 40 lat jest 12 000 000!!! To chyba 6 000 000 takich, którzy nie żyją przeszłością, nienawiścią, chęcia zemsty (pis), uprzedzeniami, moralną hipokryzją, obyczajową i cywilizacyjną konserwą (po, kościół katolicki i powiązane elity), się znajdzie, co? to dajemy radę...
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Benzydamina
  • Marihuana
  • Tabaka
  • Tytoń

Na początku puste mieszkanie, tylko ja z kolegą, później sam z mamą, optymistyczne nastawienie.

Zapraszam serdecznie, po raz drugi!

Słowem wstępu, ponownie:

  • 5-HTP
  • Amfetamina
  • Grzyby halucynogenne
  • Kannabinoidy
  • Marihuana
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks
  • Moklobemid
  • Tytoń

Spokojna niedziela z początkowym nastawieniem na spalenie gibona, a z czasem zaczęło się robić coraz ciekawiej. Nastawienie bardzo pozytywne, dwie dobrze znające się osoby i lubiące spędzać ze sobą dzikie tripy. Myśli bardzo czyste, skupione na spędzeniu miło czasu, brak negatywów w głowie. Miejsca raczej z dala od ludzi chociaż nie mamy problemu przebywać w ich otoczeniu. Ludzie którzy z nami wtedy byli to osoby nam znajome, pozytywne, wygadane wiec raczej tylko dodawały nam pozytywnego humoru. Alicja po tygodniowym ciągu amfetaminowym a mimo wszystko mieszanka nie zrobiła jej krzywdy a nawet pomogła wrócić do świata żywych :D

Spotkałem się z moja przyjaciółka z która lubimy sobie wysoko polatać haha. Dzień rozpoczął się niewinnie, spokojna niedziela umówiliśmy się na jakiegos gibonka po południu. Około godziny 15 przyjechałem do niej do domu. Na starcie chwile sobie typowo pogadaliśmy co tam ciekawego się działo ostatnio, skopcilismy petko na balkonie i wróciliśmy do pokoju i razem doszliśmy do wniosku że trzeba sprawdzić co tutaj mamy i czym mozemy się dziś zrobić. Na tamten moment posiadaliśmy:

1. około 0.5 marihuanki

2. dwie kreski fetki

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

początkowo puste mieszkanie, ja z kumplem w dobrych nastrojach

Początek gdzieś ok godziny 10. W moim umyśle lekka ekscytacja z racji braku świadomości tego co się będzie działo dalej. Dreszcz emocji, który jest dobrze znany w momencie, gdy robimy po raz pierwszy coś potencjalnie obarczonego ryzykiem. Jeszcze przed zażyciem pomyślałem o intencji, która będzie mi towarzyszyć w trackie. Czułem ogromny szacunek do tej substancji, bo wiedziałem, że jest ona w stanie mnie z łatwością pokonać. Chciałem, żeby ten trip był dla mnie najbardziej wartościowym wydarzeniem z punktu widzenia mojej podróży duchowej. Czy tak się stało? Czytajcie dalej.

  • 4-ACO-DMT
  • Przeżycie mistyczne

Pozytywne nastawienie, noc w łóżku z mp3.

„W dzieciństwie właściciel zawsze chciał uciec z cyrkiem, a teraz sukinsyn ma własny. To prawdziwa licencja na okradanie. Spełnienie amerykańskiego marzenia...”