Młodzieniec przyznaje się do sprzedaży LSD chłopcu, który zginął porażony prądem

Siedemnastoletni mieszkaniec Rishon Letzion w Izraleu, przyznał się do sprzedaży LSD, chłopcu, który zmarł rażony prądem po wejściu na słup wysokiego napięcia. Chłopiec był pod wpływem narkotyku.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

1595

David Akrabi, 17 letni student szkoły średniej w Rishon Letzion, zginął dwa tygodnie temu, podczas szkolnej wycieczki do portowego miasta Eiliat. Chłopiec po kąpieli w morzu, wszedł na słup wysokiego napięcia i doznał porażenia prądem. Po przewiezieniu do szpitala chłopiec zmarł na skutek odniesionych ran.

Świadkowie twierdzą, że prąd odrzucił chłopca na pobliską twardą nawierzchnię.

Policja prowadzi dochodzenie w sprawie handlu narkotykami w klubach Rishon Letzion. Śledztwo rozpoczeło się od zatrzymania grupy młodzieńców, którzy oferowali narkotyki nieletnim i dorosłym. Tajny funkcjonariusz policji dwukrotnie nabył narkotyki od tej grupy, w wyniku czego 4 osoby zostały aresztowane. We wtorek aresztowano kolejne dwie osoby. Śledztwo wykazało, że młodzieńcy planowali wyjazd do Amsterdamu, który miał być sfinansowany pieniędzmi pochodzącymi z handlu narkotykami.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

etert (niezweryfikowany)

I własnie przez takie nie odpowiedzialne zachowanie LSD jest zdelegalizowane.
mellow mood (niezweryfikowany)

i dlatego powinni jak najszybciej zdelegalizowac slupy telegraficzne
LaSziDo (niezweryfikowany)

no i wlasnei slupa wina
Doman (niezweryfikowany)

no dobra a jak bym kupil sobie wino domowej roboty od kolegi (to tez nielegalne sprzedawac wlasnej roboty alkohol) najebalbym sie tym winem i wszedl na slup telegraficzny..i by mnie porazil prad na smierc...to co? moj kolega dostalby taka sama kare jak ten chlopak co sprzedal LSD? <br> <br>WATPIE.... <br> <br>albo inna sytuacja..kto odpowiadalby za to jesli ja bym to wino kupil w sklepie? czy osoba ktora w sklepie sprzeda alkohol odpowiada w jakis sposob za zycie tych co je spozywaja? NIE!!! <br> <br>albo jeszcze inaczej!! ide do apteki! kupuje sobie jakies tabletki , wpierdzielam cos co mi pokreci w glowie i wpadam pod samochodizk...kogo winic? pania w aptece? <br> <br> <br> <br> <br> <br>LUDZIE SPZREDAWCA NIE EJST W ZADEN SPOSOB WINIEN!! ANI DILER ANI PANI W APTECE ANI SPZREDAWCA W MONBOPOLOWYM!! <br> <br> <br>co za roznica czy jestem najebvanmy , nacpany czy odurzony lekami? skoto w kazdym z tych wypadkow grozi mi to samo..... no jaka roznica? tylko chyba taka ze prawnie jest zakazane spzredawanie nakrotykow....ale co to ma do odpowiedzialnosci za ludzkie zycie? <br> <br> <br>moim zdaniem mamtyle co piernik do wiatraka! <br> <br> <br>JA NIE WINIE I NIE BED ENIGDY WINIL SPRZEDAWCY!! i ne wazne jest to co on sprzedaje! głupi i winny jest ten co to kupil i nie potrafi z tego zrobic nalezytego uzytku!
Kwaśny Dziadek (niezweryfikowany)

no dobra a jak bym kupil sobie wino domowej roboty od kolegi (to tez nielegalne sprzedawac wlasnej roboty alkohol) najebalbym sie tym winem i wszedl na slup telegraficzny..i by mnie porazil prad na smierc...to co? moj kolega dostalby taka sama kare jak ten chlopak co sprzedal LSD? <br> <br>WATPIE.... <br> <br>albo inna sytuacja..kto odpowiadalby za to jesli ja bym to wino kupil w sklepie? czy osoba ktora w sklepie sprzeda alkohol odpowiada w jakis sposob za zycie tych co je spozywaja? NIE!!! <br> <br>albo jeszcze inaczej!! ide do apteki! kupuje sobie jakies tabletki , wpierdzielam cos co mi pokreci w glowie i wpadam pod samochodizk...kogo winic? pania w aptece? <br> <br> <br> <br> <br> <br>LUDZIE SPZREDAWCA NIE EJST W ZADEN SPOSOB WINIEN!! ANI DILER ANI PANI W APTECE ANI SPZREDAWCA W MONBOPOLOWYM!! <br> <br> <br>co za roznica czy jestem najebvanmy , nacpany czy odurzony lekami? skoto w kazdym z tych wypadkow grozi mi to samo..... no jaka roznica? tylko chyba taka ze prawnie jest zakazane spzredawanie nakrotykow....ale co to ma do odpowiedzialnosci za ludzkie zycie? <br> <br> <br>moim zdaniem mamtyle co piernik do wiatraka! <br> <br> <br>JA NIE WINIE I NIE BED ENIGDY WINIL SPRZEDAWCY!! i ne wazne jest to co on sprzedaje! głupi i winny jest ten co to kupil i nie potrafi z tego zrobic nalezytego uzytku!
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Lekkie zmęczenie fizyczne jak i emocjonalne. Przez trzy dni gościliśmy u siebie ojca Kosmo i jego partnerkę. A, że goście to byli zabawowi to i lały się oporowe ilości browarów, a Akodin z Thiokodinem sypały się garściami. Mój organizm przyjął to nadzwyczaj dobrze, a nawet tego wyczekiwał, hehe. Nie mam swobodnego dostępu do ww. substancji. I bogu dzięki. Jedynymi efektami ubocznymi nadmiernego, bądź co bądź, eksploatowania organizmu, była lekka zgaga i niewyspanie, z powodu dzwięków wydawanych przez mojego teścia, kiedy śpi. Przypominają pracujacy kombajn. Decyzja o wrzuceniu tryptaminy była spontaniczna. Reasumując: stan fizyczny: 7 na 10, psychiczny: 9 na 10. Czułam kompletny luz i świadomość, że nic nie ciąży mi nad głową i pierwszy raz od jakiegoś czasu wszystko układa się po mojemu, nawet bez mojej ingerencji.

  Opisywany trip miał miejsce wczoraj, czyli trzeciego maja. Cały dzień (właściwie to tydzień) obfitował w dosyć intensywne przeżycia. Do tego w ostatnim miesiącu pobijam rekordy w częstotliwości jedzenia DXM w dawkach antydepresyjnych. A jak wielu z Was zdaje sobie sprawę, poprzeczkę zawiesiłam sobie wysoko. Ostatnim psychodelikiem jaki przyjmowałam było 2c-t-4 tydzień wcześniej, co w moim przypadku nie powinno mieć wpływu. Poprzednim razem przyjęłam 25 mg 4-aco-dmt i 300 mg DXM.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Set: dobre nastawienie, ogólny spokój psychiczny, brak zmęczenia, chęć odkrycia głębszych zakamarków własnego umysłu i określenia priorytetów życiowych Setting: trip samodzielny we własnym mieszkaniu. Brak innych osób.

Do tripa zacząłem przygotowywać się niecałe 3 tygodnie wcześniej. Jako że od 5 lat nie mam styczności z psychodelikami i nie mam zaufanego dealera, zdecydowałem, że najbezpieczniejszą opcją będzie zakup grow kit'a. Wybór padł na Golden Teacher. Gdy plon był gotowy, grzybki wysuszyłem. Tego dnia byłem trochę zmęczony, więc postanowiłem przełożyć trip na następny dzień.

 

  • Benzydamina
  • Katastrofa

morale: chujowe okoliczności: zbyt skomplikowane żeby tu pisać

Dobra, dosyć pierdolenia! moja (nie)przygoda zaczęła się pewnego sobotniego wieczoru kiedy to pod wpływem kilku piw wypitych z... komputerem zabrałem pieska na spacer i poszedłem do świątyni gimnazjalnych ćpunów... apteki.
-"Dzień dobry, mogę czymś pomóc?" - spytała farmaceutka
-"Poproszę 5 saszetek tantum rosa" - wyszeptał podchmielony placebo.
-"a czy to nie jest..."
-"tak... mama wstydziła się przyjść" - przerwał jej placebo

  • Kodeina
  • Oxazepam
  • Pozytywne przeżycie
  • Temazepam

Strych szeregowca, rodzice i starszy brat na dole. Dobry humor, trochę zestresowany.

Chodzę do pierwszej klasy liceum. Interesuję się światem. W przyszłości chciałbym reżyserować filmy fabularne. Substancje ,,psychoaktywne,, traktuję po części jako środek poszerzający moje poznanie a po części jako zwyczajną rozrywkę. Po prostu to lubię.

W zeszłym tygodniu w piątek poszedłem na przysługujący mi urlop olimpijski (przygotowuję się do rejonowego etapu olimpiady z wiedzy o filmie i komunikacji społecznej). Już gdy oddawałem wniosek o urlop wiedziałem, że chcę coś wtedy chlupnąć. Myślałem, że jak zazwyczaj w piątek walne z kumplem po 300mg kody i na tym się skończy...