Minister Szumowski apeluje, by w czasie epidemii powstrzymać się od zażywania stymulantów

Minister Szumowski zaapelował do użytkowników substancji psychoaktywnych, poinformował również o zawieszeniu ograniczeń w zakupie leków o działaniu psychotropowym, by ograniczyć liczbę wizyt w aptekach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

gov.pl/web/koronawirus

Odsłony

1934

Podczas wczorajszej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformowali o nowych obostrzeniach, jakimi od dzisiaj będziemy musieli się poddać w związku z niedostateczną skutecznością dotychczasowych regulacji i sposób ich egzekwowania. Zaapelował również do użytkowników substancji psychoaktywnych.

Minister Szumowski przekonywał:

W tym trudnym okresie nie możemy naturalnie kontrolować tego, co Polacy robią w domach, jednakże apelujemy: przebywając w domu w związku z ograniczeniami w przemieszczaniu się lub na kwarantannie, ograniczajcie Państwo zażywanie środków psychoaktywnych o działaniu stymulującym. Nie sprzyjają one higienie psychicznej w czasie pozostawania w zamknięciu, dochodzą do nas alarmujące informacje o ludziach zachowujących się pod ich wpływem, w szczególności ketonów, jak zwierzęta. Jeśli ktoś już musi koniecznie ten trudny czas sobie uprzyjemniać, rekomendujemy umiarkowane ilości alkoholu oraz kava kava. Podkreślamy również, że nie otrzymywaliśmy dotąd skarg na niewłaściwe zachowanie konsumentów opiatów i opioidów - tu nie rekomendujemy, ale poddajemy pod rozwagę. Również dysocjanty wydają się być na tym froncie naszym sojusznikiem, stad rozważamy wyłączenie dekstrometorfanu i kodeiny spod regulacji ograniczających możliwość ich zakupu do jednego opakowania na raz. Ograniczyłoby to liczbę wizyt w aptekach, a na tym też nam zależy.

Oceń treść:

Average: 8.9 (11 votes)

Komentarze

Spaniały Polski... (niezweryfikowany)

😂😂😂
Seb (niezweryfikowany)

Czy dzisiaj nie jest przypadkiem prima aprilis ?
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Nastawienie pozytywny. Normalny weekendowy rejw, jedna znajoma dla towarzystwa. Wiekszość akcji dziala sie w zasadzie na malym placyku tuż obok ,,Clubu"

Jak tytuł mówi - standardowa miłośc i niemałe zaskoczenie. A więc od początku

- jako stały bywalec i fan muzyki elektronicznej udałem się na rejw z zamiarem dobrej wkętki po Emce. Zazwyczaj nie chodzę sam więc przygarniam kumpele, której cele sa identyczne do moich.

Standardowe procedury, odprawienie, bilety, szatnia (czas cos wrzucic)

Godzina 00.00 - 0,5 tabletki, na poczatek (zaznaczajac, ze mam bardzo niska tolernacje do wszelakich uzywek) 

  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Gotowa na nowe przeżycia, kompletnie rozluźniona, oczekiwałam wrażeń sama w swoim łóżku.

Moja przygoda z narkotykami trwa już kilka miesięcy, być może dziwnie to zabrzmi, ale bardzo lubię ćpać sama w nocy. Nie muszę się wtedy obawiać kaca moralnego związanego z moim zachowaniem, każdy objaw zażycia substancji czuję bardzo dokładnie i potrafię się na nim skupić. Z kolei w towarzystwie, nie zwracam uwagi na szczegóły mojej fazy i czuję tylko, że mi przyjemnie. Kupiłam jedną niebieską tabletkę o nazwie punisher. Kilka osób ostrzegało mnie, że jest mocna, ale nie przejmowałam się tym bo jej degustacja miała odbyć się samotnie w domu.

  • 5-MeO-MiPT

Piękna pogoda, piękny (choć zaniedbany) Park Pałacowy z ogromną ilością zieleni i starych drzew, tęsknota za radosnymi, Pięknymi podróżami psychodelicznymi.

 Po dotarciu na miejscówkę w Parku Pałacowym (pałac jest zamurowany i niszczeje, a park dziczeje) zażyłem z ekipą po 17mg 5-MeO-MiPT. Wchodzić zaczęło zaskakująco szybko, gdzieś po 20 minutach. Zaczęło się robić dziwnie, pląsały jakieś zarodki wizuali. Źle obliczyliśmy odległość miejscówki od ścieżki, po której dość często przechadzali się ludzie, więc szybko się przenieśliśmy, póki nas nie zmiotło. Już przeniesieni, odpalamy muzykę z nieśmiertelnego magnetofonu Hitachi. Brzmi inaczej, piękniej, euforycznie, ale jest zmieniona jeszcze w niewielkim stopniu.

  • 4-ACO-DMT
  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne, ogólne podniecenie, od tripa wymagaliśmy mocnej psychodeli. Miejsce - najpierw dom, potem las(większość tripa) i ulice osiedla, następnie znowu dom.

  Zanim zacznę się rozpisywać muszę zaznaczyć, że przed wejściem AcO wychillowaliśmy się jeszcze bardziej popalając MJ, która towarzyszyła nam podczas całego tripa i jeszcze po nim.

 18:45 - Zarzucone około 25mg/os. wraz z R.