Milion dolarów odszkodowania dla rodziny nastolatka, który zmarł na granicy po wypiciu płynnej meth

Urząd Ceł i Ochrony Granic wypłacił milion dolarów rodzinie meksykańskiego nastolatka, który zmarł po tym, jak wypił kilka łyków ciekłej metamfetaminy skłoniony do tego przez celników.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Newser
Arden Dier

Odsłony

684

Urząd Ceł i Ochrony Granic wypłacił milion dolarów rodzinie meksykańskiego nastolatka, który zmarł trzy lata temu po tym, jak podczas kontroli na granicy amerykańsko-meksykańskiej wypił kilka łyków ciekłej metamfetaminy.

16-letni Cruz Marcelino Velázquez Acevedo przechodził 18 listopada 2013 roku przez wejście dla pieszych na przejściu granicznym San Ysidro, kiedy celnicy odkryli wewnątrz jego plecaka dwa słoiki z bursztynowym płynem- opisuje San Diego Union Tribune.

Jak twierdzi Eugene Iredale, prawnik rodziny, licealista z Tijuany powiedział funkcjonariuszom, że płyn sok. Adrian Perallon i Valerie Baird powiedzieli mu jednak, by w takim razie „napił się, by to udowodnić”. Chłopiec wziął cztery łyki płynu, który okazał się ciekłą metamfetaminą i zaczął „krzyczeć z bólu”, jak donosi NBC San Diego.

Dwie godziny później Acevedo zmarł z powodu ostrego zatrucia metamfetaminą. I choć Iredale podejrzewa, że chłopiec przyjął niewielką sumę za przewiezienie narkotyków, powiedział Washington Post, że był on „w zasadzie dobrym chłopcem”, którego potraktowano z „najbardziej nieludzkiego rodzaju okrucieństwem”.

„Doprowadzenie go do śmierci w tak okropny sposób, jest czymś niewybaczalnym”, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że funkcjonariusze mogli łatwo przetestowany płyn — dodaje.

Choć „żadna suma nie jest wystarczająca, gdy chodzi o utracone ludzkie życie”, meksykański konsul generalny w San Diego podaje, że rodzina Acevedo „zgodziła się” na 1 milion dolarów na mocy styczniowej ugody związanej z pozwem przeciwko Parallonowi i Baird o przekroczenie uprawnień skutkujące śmiercią i inne przestępstwa. Celnicy (mający na koncie m. in. słynne zatrzymanie figury ślimaka, wypełnionej metamfetaminą) pozostaną w pracy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Na kodeinę trafiłem w najgorszym momencie, w jakim tylko można trafić na opiaty. Ciężki okres w życiu, problemy zawodowe, problemy z związku. Przez pełne stresu miesiące, nie potrafiłem się zrelaksować choćby na minutę, potrzebowałem przerwy i tak oto jestem. Samotny, piątkowy wieczór. W zanadrzu czeka playlista z ulubioną muzyką i woda w razie potrzeby. Jestem dość podekscytowany, mam spore oczekiwania i ciekaw jestem, czy rzeczywistość pokryje się z wyobrażeniami. Biorę na pusty żołądek, jestem też nieźle zmęczony fizycznie.

 

 

Gdyby mój pierwszy raz, zamienić z drugim, to wziąłbym to tylko raz w życiu i zapomniał...

Dlaczego? Ponieważ drugim razem efekty były delikatne, mało euforyczne, słabe i zwyczajnie nudne. Ale pierwszy, który tu opiszę, pokazał mi na co stać tą substancję.

 

  • Oksybutynina

Ostatnimi czasy, dorwałem 3 ciekawe substancje, których reportów nie ma na

neuro_groove. Jest to Oxybutinin hcl

(Ditropan, Cystrin, Ditroopanum i jeszcze pewnie jakieś są), tolperisone hcl

(Mydocalm, pochodna lidokainy). Pierwsza działa rozkurczowo na mięśnie

gładkie pęcherza i przewodu pokarmowego, a druga rozluęnia napięcie mięśni

  • AM-2201
  • Bad trip

Chęć przypalenia MJ na 4 godziny przed wieczornym wyjściem. Lekkie podejrzenia, co do towaru.

Napisałem raport o testach 3-MMC (http://neurogroove.info/trip/3-mmc-pierwsza-wiadoma-przygoda-z-rc). Traktuje to jako moje pierwsze RC, bo to, co zaraz napiszę nie było zamierzonym, celowym, a całkowicie nieświadomym zażyciem. 

  • 25I-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Impreza z ostrą muzyką hardcorowo, breakcorowo, speedcorowo, terrorcorową :)

   Tak sobie pomyślałam, że warto by było uzupełnić neurogroove o moje doświadczenia :) Publikowałam tutaj trip raporty z początków mojej psychoaktywnej kariery, które były średnio udane. Nie jest łatwo teraz opisać te długie lata licznych doświadczeń. 

    Niedawno wpadłam na pomysł, żeby wkleić tutaj fragment mojej (nieskończonej jeszcze) książki, w której opisałam najpiękniejszego tripa w moim życiu. Wycięłam zbyt osobiste momenty a zostawiłam te, które dotyczą samego tripa. Miłej lektury :)

randomness