Mieszkańcy Chrzanowa przemycali narkotyki w kole zapasowym

W kole zapasowym przemycali narkotyki dwaj mieszkańcy Chrzanowa, przyłapani na przejściu granicznym w Świecku.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1486
Wartość narkotykowej kontrabandy szacuje się na ok. 64 tys. zł. Tyle zarobiliby dilerzy, gdyby sprzedali kokainę i marihuanę, którą w kwietniu br. oskarżeni usiłowali przewieźć z Holandii do Polski.

Młodzi mężczyźni oficjalnie przebywali w Niemczech, gdzie rzekomo chcieli kupić używany samochód. Nie pamiętają jednak nawet hotelu, w którym nocowali.

Kierowca twierdzi, że przypadkiem poznani Turcy zaproponowali mu przewiezienie koła zapasowego spod Hanoweru do Chrzanowa.

Nie wiedział, co jest w środku. Podjął się transportu, ponieważ po powrocie do Niemiec mieli sprzedać jego koledze auto.

Prokuratura nie dała wiary oskarżonym. Tym bardziej, że w mieszkaniu jednego z nich znaleziono tabletki ekstazy i nabój do pistoletu.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 25C-NBOMe
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Pozytywny trip po pozytywnym dniu

Uczestnicy tripu:

 

Szaman (ja)-18 lat 

 

K.-Najmłodszy z ekipy, a wyglądający najstarzej (bardzo bujna broda)

 

M-Dobry kumpel, niegustuje w psychodelikach

 

I-Najlepszy kumpel, uzależniony od Mj (o tym póżniej)

 

 

 

Początek

 

  • Grzyby halucynogenne

Z zamiarem zapodania grzybów nosiłem sie od kilku miesięcy.Najbardziej sprzyjającą okazją na wprowadzenie sie w krolestwo mushromów wydawał sie wyjazd w góry na Sylwka.Chociaz nie wiedziałem czy bede je spożywał to wziąłem na wszelki wypadek.Cała akcja z psylocybiną to był czysty spontan.Przygotowany już został wywarek ,gyd wyszła inicjatywa aby sie napierdolić.Zwyciężyła, i wywarek odstawiliśmy na kiedy indziej.No więc chleliśmy wódeczke ,gdy w pewnej chwili spostrzegłem na podłodze słoiczek z niewinnym płynem w środku.Długo sie nie zastanawiając chwyciłem go i spożyłem naprawde małego łyc

  • 1P-LSD
  • Marihuana
  • Tripraport

 
 

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.

    Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.