Miecz i stringi za działkę

Seksowne kobiece majtki, biustonosze, sztućce, miecze samurajskie, zdobione noże i topory, a także szlifierki czy wiertarki - takie dary przynosili Sławomirowi P. klienci, gdy nie mieli gotówki na narkotyki.

Anonim

Kategorie

Źródło

Trybuna Śląska

Odsłony

2605

Kilka dni temu mężczyzna, mieszkający na jednym z osiedli w Wodzisławiu Śląskim, został aresztowany na trzy miesiące. Jest podejrzany o handel narkotykami w lokalnych dyskotekach. Policjanci przeszukali jego dwupokojowe mieszkanie i zdębieli.

- Urządził w nim prawdziwy magazyn. Zabezpieczyliśmy ponad 1000 różnego rodzaju przedmiotów. Zamiast gotówki pobierał często "fanty" - wyjaśnia nadkomisarz Ernestyn Bazgier, rzecznik wodzisławskiej policji.

Najbardziej oczywistym podarunkiem był wszelkiego rodzaju sprzęt audio-wideo, dlatego mieszkanie całe zawalone było wieżami, sprzętem kina domowego i magnetofonami. Wśród klientów nie brakowało także majsterkowiczów, bo wśród zabezpieczonych przedmiotów są szlifierki, wiertarki itp.

- Są też dziecięce ubranka, spodenki, stringi, kobiece ubrania, kilka reklamówek budzików, zegarków, mnóstwo telefonów komórkowych, całe mnóstwo pierścionków i innej biżuterii, zastawy stołowe. Wartość zabezpieczonych rzeczy szacujemy na około 50 tysięcy złotych - wylicza nadkomisarz Ernestyn Bazgier.

Narkotykowy diler nigdzie nie pracował, jest żonaty i ma dzieci. Jego aresztowanie jest związane z dużym śledztwem, wymierzonym w handlarzy narkotyków działających na południu naszego województwa. Nadzoruje je Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. - W sprawie aresztowano już 20 osób. To nie koniec zatrzymań - kończy nadkomisarz Bazgier.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 3 4-DMMC
  • Pozytywne przeżycie

Na początku sam w domu, potem podróż autobusem na lodowisko na spotkanie klasowe. Nastawienie doskonałe i oczekiwanie na niewiadome bo to pierwszy raz z ketonami.

  • LSD-25
  • Tripraport

Nastawienie bardzo pozytywne, z lekką nutą adrenaliny i niepewności w obliczu nieznanej jeszcze substancji. Oczekiwania inne niż samo doświadczenie - myślałem, że nad LSD da się zapanować. Set - lekkie znużenie monotonią życia i chęć zmiany na lepsze, setting - dwie bliskie i znane mi osoby, znane mieszkanie, kwasowa playlista i doświadczona tripsitterka.

 

Postanowiłem zażyć LSD. Od czasu zetknięcia z muzyką Cream, Jimiego Hendrixa, czy Pink Floyd interesowała mnie ta substancja i chciałem przekonać się, jakie jest jej działanie w praktyce. Udało mi się zdobyć 2 kartoniki, jak się potem okazało były one wyprodukowane przez jedno z najlepszych deep-web'owych laboratoriów. 195 ug / kartonik. Szczęśliwy traf, przy rzekomym zanieczyszczeniu rynku na poziomie 85 %. Z jednej strony trójkąt Sierpińskiego otoczony okręgami, z drugiej kolorowe wzory.

  • MDMA (Ecstasy)

około 40 tabletek exstasy w okresie 6 miesięcy





Zapewne każdy z nas zastanawiał się nad tym, kiedy weźmie ostatniego dropsa, wszyscy przecież mówią, że kiedyś na pewno im się to znudzi, że to nie będzie trwało wiecznie, że nie są od tego uzależnieni więc mogą w każdej chwili przerwać imprezki z cukierkami. Sęk tylko w tym, że nikt tego nie robi, nikt nie kończy, można raczej powiedzieć że exstasy "może być" dopiero początkiem!

  • LSD-25
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywna atmosfera po spaleniu małego jointa ze znajomymi. Setting: w raporcie

Urzedzam, że raport jest z tych klasycznych, długich tl;dr lol. Podzielę więc go na dwie części dla dobra tych, którzy nad używkami refleksji nie podejmują (nie neguję i nie szydzę, to prawo każdego).  Pierwsza będzie więc normalnym trip raportem dotyczącym stricte przeżyć na miksie LSD + MDMA  , druga zaś będzie połączeniem moich przemyśleń przed, w trakcie oraz po miksie i próbą krytycznej polemiki z psychodeliczną cywilizacją kwasu, a także przy okazji innych używek.