Microsoft: przez przestarzałe komputery częściej sięgamy po alkohol

Uwaga: tekst ma charakter zasadniczo kuriozalny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

dobreprogramy.pl

Odsłony

221

Założymy się, że każdy miał poważniejszy problem z komputerem, przez który stracił sporo nerwów, czasu, a może i pieniędzy. Według Microsoftu, winny jest przestarzały sprzęt, a przez frustracje związane z działaniem komputera, niektórzy płaczą, a inni sięgają po alkohol.

Według przeprowadzonego badania, sprawdzającego głównie czynniki powodujące frustrację podczas korzystania z komputera, wzięto pod uwagę wiek sprzętu. To właśnie on ma powodować problemy z urządzeniem. W Wielkiej Brytanii domowe komputery mają średnio trzy i więcej lat, a zastosowane w nich przestarzałe już podzespoły, negatywnie wpływają na czas włączania. Tracić mamy przez to niemal cały dzień (23,5 godziny) w ciągu roku.

Dodatkowo komputery mające ponad trzy lata sprawiają jeszcze więcej kłopotów. Częściej ulegają awarii, a jak twierdzi Microsoft, są również bardziej narażone na wirusy. Skoro więc mamy tracić nerwy przez luki w oprogramowaniu, to może warto byłoby porzucić Windowsa i przesiąść się np. na Maka? Na to pytanie nie znajdziemy odpowiedzi w opublikowanych badaniach, a szkoda.

Czemu szkoda? Ponieważ 65% użytkowników komputerów mających 5-10 lat, na problemy reaguje krzykiem lub próbą uderzenia w stary sprzęt. To nie koniec negatywnego wpływu przestarzałych komputerów, podobno 6% osób ma ochotę płakać, a nawet częściej sięga po alkohol. To niepokojące, że komputery ze starszymi wersjami Windowsa mogą doprowadzić nas do alkoholizmu. Jeśli ktoś chce by jego wątroba dłużej wytrzymała, to powinien raczej omijać stare komputery z Windowsami.

Badania pokazują także, że większość potrafi docenić nowe technologie. Przynoszą one chociażby logowanie się po rozpoznaniu twarzy czy możliwość komunikowania się z komputerem za pomocą głosu. Oczywiście te dwie funkcje przyniósł Windows 10 – Windows Hello i Cortanę. Łatwo się domyślić więc, że według Microsoftu rozwiązaniem wszystkich powyższych problemów mają być nowe urządzenia z Windowsem 10.

Może zamiast ponownie sięgać po komputerem z Windowsem, który za 3 lata znów będzie wywoływał frustrację, lepiej przykładowo wybrać Chromebooka? Laptopy z Chrome OS włączają się naprawdę szybko, a dodatkowo ich użytkownicy nie muszą martwić się wirusami. Podsumowując nietypowe badania Microsoftu, jeśli ktoś nie chce mieć problemów z alkoholem, to niech unika starych komputerów, zwłaszcza tych z system operacyjnym pełnym luk.

Oceń treść:

Average: 7.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Jak najbardziej pozytywnie - brałem już wcześniej dysocjanty i wiem czego można się po nich spodziewać. Zachęcam do przeczytania poprzednich raportów.

Jedynie ten werset pisany jest po wytrzeźwieniu. Cała reszta powstawała pod wpływem wyżej wymienionej mieszanki i mniej-więcej od połowy staje się bardzo dziwna. Podsumowanie znajdziesz na końcu.

 

Jak to się zaczęło?

  • Klonazepam

Substancja: Clonazepamum


Doswiadczenie: marihuana, n2o, efedryna, dekstrometofran, xtc, relanium, clonazepamum, afobam, estazolam, benzydamina, Salvia Divinorum, Sceletium tortuosum


set& setting: mój dom, mój pokój, rodzice w domu, lekko spiety…


Sposób zazycia i ilosc: 6 razy 2mg. szesc tablet w malych odstepach (doustnie) plus 100ml wódki.

  • Zolpidem

Substancje: stilnox 20 mg, hydroksyzyna 25 mg

Doświadczenie: niewielkie-głównie alkohol i benzodiazepiny

Opis tego tripu opiera się w dużej mierze na relacjach mojego kumpla (mieszkam w akademiku) i także oczywiście na moich :-)

  • DOC
  • Etanol (alkohol)
  • Tripraport

Zimowy dzień, który dość szybko zamienił się w wieczór, a potem noc i w końcu ranek. Początek w lesie, później w mieszkaniu kumpla, parku i ostatecznie w knajpie. Kondycja i ogólny nastrój - tego konkretnego dnia w miarę nieźle, choć w szerszej perspektywie bez szału. W podróży towarzyszyli mi: P i S, z którymi tripowałem już kilka razy, oraz H i J, z którymi odbyłem jednego delikatnego tripa dwa miesiące wcześniej.

Wstęp: Trip był testem nowej substancji, dlatego też zaczynałem ostrożnie. W czasie zbierania informacji o DOCu, natknąłem się na informację, że 3mg to zalecana dawka. Wywnioskowałem, że 2mg też powinno dać jakieś efekty, zapewniając jednocześnie komfort, który dobrze mieć kiedy bierze się coś po raz pierwszy. Zwłaszcza zimą w lesie. Z nielicznych opisów wynikało, że DOC jest dosyć podobny do LSD. Moje oczekiwania były zatem wysokie. Opis jak zwykle po długim czasie (3 lata).

randomness