REKLAMA




Michał Dzięba: Tak, zażywałem narkotyki z Rafałem Trzaskowskim

Gość programu stwierdził, że jego intencją było zwrócenie uwagi bardziej na fakt przyjęcia pieniędzy niż narkotyków przez Trzaskowskiego, a informacje o obu zdarzeniach, ma z pierwszej ręki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

telewizjarepublika.pl

Odsłony

251

Gościem Piotra Nisztora w programie „Rozmowa ściśle jawna” był Michał Dzięba, były współpracownik Donalda Tuska i Aleksandra Grada (ministra skarbu państwa w latach 2007 – 2011). Dzięba opowiedział, skąd posiada informacje na temat Trzaskowskiego, które w ostatnich dniach szokowały na portalach społecznościowych.

Redaktor Nisztor, zaczął od przypomnienia ostatnich wpisów swojego gościa w mediach społecznościowych, w których poinformował on m.in. o tym, że kandydat na prezydenta m.st. Warszawy z ramienia PO, Rafał Trzaskowski przyjął 150 tys. zł. na kampanię wyborczą od jednego z lobbystów pracującego dla ukraińskiego oligarchy, a także o tym, że zażywał narkotyki. Redaktor zapytał Dzięby, skąd ma wiedzę na temat tych zdarzeń. Gość programu stwierdził, że jego intencją było zwrócenie uwagi bardziej na fakt przyjęcia pieniędzy niż narkotyków przez Trzaskowskiego, a informacje o obu zdarzeniach, ma z pierwszej ręki.

- Moją ambicją było to żeby większą kontrowersję wywołało branie pieniędzy na kampanię niż to, że zażywał narkotyki. To on sam potwierdził w swoim wystąpieniu z końcówki ubiegłego roku gdy ogłosił swoje kandydowanie, które samo w sobie jest też nielegalnym prowadzeniem kampanii – podkreślił Dzięba.

- Obydwa te fakty są potwierdzone moja obecnością przy tych zdarzeniach. Ja byłem świadkiem wypowiedzi Marcina Cioka, który był kiedyś moim wspólnikiem i współpracownikiem, który powiedział, że po prostu dał mu te pieniądze na kampanię. Nie na prywatne wydatki, tylko na kampanię –podkreślił były współpracownik PO.

- Marcin Ciok jest jego przyjacielem z dzieciństwa, tak jak Paweł Poncyliusz czy Michał Żebrowski i te pieniądze zostały mu przekazane na prowadzenie kampanii, nie w zamian za coś. Ja wierzę w uczciwość Rafała w tym zakresie, on nie wydał ich na ubrania czy narkotyki tylko prowadzenie kampanii. Byłem świadkiem wypowiedzi Cioka w jego mieszkaniu, że dał Rafałowi 150 tys zł. na kampanię bo „bidny Rafał” nie miał takich pieniędzy – stwierdził Dzięba.

- Od ręki Ciok dał Trzaskowskiemu 150 tys. złotych – dopytywał Nisztor.

- Ta kwota wydaje się dużą kwotą, ale przy prowadzeniu kampanii to kwota minimalna żeby coś osiągnąć. Ale patrząc na poziom środków zaanażowanych w kampanię, to nie były jedyne pieniądze jakimi dysponował – stwierdził Dzięba.

- Panowie razem zażywali narkotyki – zapytał wprost Nisztor.

- Tak – odparł bez wachania Dzięba.

- Czy to były częste sytuacje – dopytywał redaktor.

- Nie. Ja nie jestem przeciwnikiem zażywania narkotyków przez osoby dorosłe, jestem przeciwnikiem handlu narkotykami i uważam, ze to powinno być bezwzględnie karane. (…) zażywałem narkotyki z Rafałem Trzaskowskim – podkreślił gość.

- Rozumiem że pan siedział przy jednym stole z Rafałem Trzaskowskim i…

- Tak, zażywałem narkotyki z Rafałem Trzaskowskim – przerwał redaktorowi Dzięba.

- Skąd mieliście te narkotyki – dopytywał Nisztor.

- Powiem szczerze że w Brukseli dostęp do narkotyków jest dosyć liberalny. Kokaina jest też relatywnie dostępna. Rafał Trzaskowski sporadycznie zażywał te narkotyki, on nie jest uzależniony od narkotyków. Zażywanie ich jest jakby wpisane we wzorzec kulturowy Brukseli. Nie pamiętam kto kupował te narkotyki ale to były sporadyczne przypadki – stwierdził Dzięba.

Redaktor Nisztor przypomniał, że Trzaskowski i Ciok stanowczo zaprzeczają słowom Dzięby. Trzaskowski twierdzi że pana słowa są niewiarygodne bo leczy się pan psychiatrycznie – powiedział Nisztor. Gość odniósł się to tego mówiąc, że nigdy nie był leczony psychiatrycznie, przebywał jedynie na obserwacji, która chorobę psychiczną wykluczyła.

- Ze względu na moje załamanie nerwowe w 2015 roku byłem przez 5 tygodni obserwowany w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach i po tej obserwacji w trakcie której nie brałem żadnych środków, tylko byłem obserwowany ze względu na duży kryzys biznesowy który wywołał stan depresyjny. Szef polskiego towarzystwa psychiatrycznego Bartosz Łoza nie zdefiniował u mnie żadnej choroby psychicznej tylko silny epizod depresyjny i powiedział twardo chłopie bierz się do roboty – stwierdził gość.

- W międzyczasie byłem też badany przez biegłego psychiatrę, który stwierdził że jestem stabilny, nie mam omamów i wypowiadam się wiarygodnie. 2 biegłych psychiatrów w tym szef Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, nie zdefiniowało żadnej choroby psychicznej u mnie – podkreślił.

Dlaczego zdecydował się pan wytoczyć takie ciężkie działa przeciwko PO i Trzaskowskiemu, dzięki nim robił pan karierę – zapytał Nisztor.

- Ja nie byłem nigdy członkiem żadnej partii podkreślił Dzięba. Wypełniłem swoje zadanie i odszedłem. Nie funkcjonuje już od ok 9 lat w rządzie odszedłem do biznesu – stwierdził Michał Dzięba.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)