Mel B. o samobójstwie i uzależnieniu od kokainy

Spajsetka przyznaje, że podczas kręcenia odcinków X-Factor często występowała pod wpływem kokainy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Kobieta
Aleksandra Kisiel

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

642

Mel B. w swojej autobiografii "Brutally Honest" (ang." Brutalnie szczera") zdradza nowe fakty na temat najtrudniejszego okresu w swoim życiu. Spajsetka ujawnia kulisy próby samobójczej i przyznaje, że podczas kręcenia odcinków X-Factor często występowała pod wpływem kokainy.

Mel B. przyznała, że wciąganie 5-6 kresek kokainy każdego dnia, gdy pracowała jako jurorka w brytyjskiej edycji X-Factor, pozwoliło jej przetrwać. 2014 rok był wyjątkowo trudny dla Mel B. Wokalistka była wówczas żoną Stephena Belafonte, z którym rozwiodła się w 2017 roku. Małżeństwo nie było udane. Brown oskarżała męża o molestowanie, przemoc, zmuszanie do seksu z innymi kobietami podczas orgii, które Belafonte w sekrecie nagrywał. W swojej biografii "Brutally Honest" Scary Spice pisze, że sięgała po narkotyki rano, w dniu nagrania.

W studio pojawiała się po dwóch dawkach, kolejne brała po zakończeniu programu. Gdy tylko kamery były wyłączane, Mel B natychmiast sięgała po kokainę. Potrafiła zażyć kolejną dawkę dwie minuty po zejściu ze sceny. "Byłam smutną, żałosną osobą. Nie kontrolowałam się. Wciągałam 5 może sześć kresek przed programem i po," czytamy w jej biografii. Jednocześnie artystka twierdzi, że bycie pod wpływem narkotyków nie miało wpływu na jej decyzje jako jurorki w programie i dodaje, że nigdy nie przyjmowała narkotyków w trakcie nagrań. Przyznaje też, że gdy życie zaczęło ją przytłaczać, chciała popełnić samobójstwo. Matka trzech córek połknęła 200 tabletek aspiryny. I to właśnie myśl o dzieciach dała jej siłę, by pojechać do szpitala i walczyć o przetrwanie.

Już na izbie przyjęć zadzwoniła do Simona Cowella. Ten zachował spokój i znalazł dla niej zastępstwo na półfinał programu. Następnego dnia, mimo ryzyka poważnych uszkodzeń wątroby i nerek, Mel B. stanęła przed kamerami i pracowała jako jurorka w finale show. Cheryl Cole, która zasiadała z nią przy sędziowskim stole była zaniepokojona. Brown przekonywała, że "wszystko jest ok."

W swojej biografii gwiazda przyznaje, że po zakończeniu sezonu udała się na terapię odwykową, która pomogła jej stawić czoła problemom i dała odwagę, by wystąpić o rozwód. Walka o dzieci i majątek z byłym mężem toczyła się długo i zakończyła w grudniu 2017 roku.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

a-coa (niezweryfikowany)

Mając dostęp do kokainy próbuj zabić się aspiryną. xD
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Tego lata, zdarzyło mi się być na kwasie w dużym zbiorowisku ludzi (duży,

pokojowo zorientowany festiwal ogólnopolski).


Był to mój pierwszy kwas od ostatnich trzech lat. Nasza (biorąca) ekipa

liczyła sześć osób i każdy z nas zjadł połówkę "Policjanta" (hehe niezła

nazwa dla kwasa, co?). Zdawaliśmy sobie sprawę, z tego że "setting" jest

trudny - dużo ludzi, odnalezienie się ponowne graniczy z cudem, trudności z

powrotem do namiotu nawet na trzeźwo. Ale atmosfera była bardzo pozytywna,

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie do nowej substancji, wycieczka do lasów z dwoma kumplami - jednym dobrze obeznanym - B i jednym nowicjuszem próbującym po raz pierwszy tak jak ja - W. Większość podróży w otoczeniu natury, wiosna, maj, przez cały czas lekko padał deszcz. Spontaniczna, niezaplanowana podróż.

Należałoby zacząć opis od tego, że raport pisany jest po upływie około 2,5 roku od podróży. Niestety część rzeczy już zapomniałem a same odczucia też nie są "na świeżo", ale zdecydowałem się na spisanie tego co mi wciąż pamiętam zanim wszystko wywietrzeje mi z głowy. Zdaję sobie sprawę, że TR jest trochę przydługawy, ale początkowo pisałem go raczej dla siebie i osób uczestniczących w tripie po prostu na pamiątkę. Opisywaną podróż uważam za swoje pierwsze psychodeliczne doświadczenie z prawdziwego zdarzenia.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko w domowym zaciszu, posprzątane, brak obowiązków na głowie i spraw do nagłego rozwiązania - chwila dla siebie.

Tak.. dziwnie to opisywać, coś na co brakuje słów. Dzień po znacznie mniej się pamięta, efekt pierwszy raz w zyciu powaliły, coś kompletnie niespodziewanego, innego, abstrakcyjnego. Postaram się podjąć wyzwania i skrobnąć co nie co, dzieląc się doświadczeniem. Lat 24, delikatne oderwane dwa drobne kawałeczki od zbitej trojki g. Wszystko w domowym zaciszu, posprzątane, brak obowiązków na głowie i spraw do nagłego rozwiazania - chwila dla siebie. Czas jest względny, nie będę go tutaj podawał, ale będzie się pojawiał dośc intuicyjnie, w słowach.

  • 1P-LSD
  • Marihuana
  • Tripraport

Jedno i drugie spoko; karton aplikowany w zaciszu mojego pokoju w domu rodzinnym.

Prawie równo miesiąc temu po raz pierwszy miałem do czynienia z LSD. Było to 140 mikrogramów. Doświadczenie bardzo pozytywne, rozwijające psychicznie, jednocześnie niszczące wiele schematów myślowych używanych przeze mnie na co dzień. Przez pewien czas uważałem nawet, że tamten kwas kompletnie zaorał mój mózg z jego schematami, stereotypami i innymi takimi rzeczami. Myślałem tak do czasu mojej intensywnej przygody z 1P.