Pukając do kleju bram - part 3 - czyli ciemna strona mocy.
W ostatnich pięciu latach podwoiło się w Meksyku zażywanie narkotyków – alarmuje tygodnik archidiecezji stolicy tego kraju Desde la Fe.
W ostatnich pięciu latach podwoiło się w Meksyku zażywanie narkotyków – alarmuje tygodnik archidiecezji stolicy tego kraju Desde la Fe.
„Winne tego stanu rzeczy – czytamy na jego łamach – są działania państwa, które doprowadziły do osłabienia rodziny i tym samym wzmocniły zagraniczne modele uderzające w tę podstawową komórkę społeczną, a także, w dużym stopniu, w organizacje przeciwdziałające narkomanii”. Powołując się na ogólnokrajowy sondaż katolickie pismo podaje, iż w 2016 r. w Meksyku samych tylko mężczyzn uzależnionych od narkotyków było około 6,5 mln, ponad 35 proc. więcej niż 5 lat wcześniej. Liczba uzależnionych kobiet w tym samym czasie podwoiła się z 926 tys. do 1 mln 900 tys. Podobna sytuacja jest wśród dzieci i młodzieży, zażywających przede wszystkim marihuanę i narkotyki syntetyczne.
Zdaniem tygodnika archidiecezji Meksyk uchwalone prawo dopuszczające zażywanie marihuany ze względów medycznych to pierwszy krok do niekaralności rekreacyjnego i prywatnego brania narkotyków czy uprawy i sprzedaży konopi. „Meksyk bowiem nie jest gotowy, aby powstrzymać korupcję i bezkarny handel narkotyków na czarnym rynku, co czyni z tego procederu lukratywną działalność” – czytamy w katolickim piśmie Desde la Fe.
*Nazwa substancji:Fentany
*Doświadczenie: w opioidach skromne - tramadol i kodeina
Zastanawiam się trochę nad sensem pisania tego trip-reportu ale
postaram się spróbować coś sklecić z tego co mi w głowie zostało,
trochę dziwnie się czuje bo fakt faktem większość tripu to moje
własne, wyjątkowo osobiste przemyślenia którymi raczej nie mam ochoty
się dzielić, podejdę wiec do tematu bardziej -technicznie- i
przedstawię z tego co zapamiętałem trochę rzeczy które działy się
niejako na zewnątrz mnie a działo się aż za dużo.
jestem teraz z moim chlopakiem. Troche sie juz uspokoilam. Co prawda nic nie pisalam, ale on zakreslil kilka slow. Nie wiem, czy wypada, ale postanowilam sie z wami tym podzielic. W pelni sie zgadzam z tym, co napisal. Zreszta, przeczytajcie sami: niedziela, 30 sierpnia 1998, 21:37. Jak pisal Tokien: "Niebezpieczne sa narzedzia wiedzy glebszej, niz ta ktora sami posiadamy." Właśnie odbyłem pierwszą psychodeliczną podróż. Nie wiem co o niej pisać. To że była wspaniała, to fakt, który nie sposób jest opisać. Coś tak niezwykłego, fantastycznego. Oszustwo. Wszystko oszustwo.