Medyczna marihuana jest dostępna tylko w... 3 aptekach w Polsce

Lek Sativex – pierwszy zarejestrowany preparat na bazie marihuany, który zawiera syntetyczny ekstrakt z konopi indyjskich – jest nie do zdobycia w większości aptek. Zaledwie 3 placówki w całym kraju mają go w swojej ofercie. Dlaczego mimo zmian w prawie Polacy nadal mają problem z leczeniem medyczną marihuaną?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zdrowie.radiozet.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

761

Lek Sativex – pierwszy zarejestrowany preparat na bazie marihuany, który zawiera syntetyczny ekstrakt z konopi indyjskich – jest nie do zdobycia w większości aptek. Zaledwie 3 placówki w całym kraju mają go w swojej ofercie. Dlaczego mimo zmian w prawie Polacy nadal mają problem z leczeniem medyczną marihuaną?

Teoretycznie medyczną marihuanę można w Polsce dostać na receptę. W praktyce przepisy, które wprowadzono w życie w ubiegłym roku, niewiele znaczą. Lekarze niemal w ogóle nie przepisują pacjentom tego typu preparatów, a nieliczni, którym zaleca się terapię, nie są w stanie zakupić potrzebnych im leków niemal w żadnej aptece.

Większość chorych wyposaża się w niezbędne im środki w Holandii. W Polsce syntetyczny lek na bazie marihuany jest dostępny tylko w 3 aptekach – mimo że mógłby pomóc prawie 1 mln osób cierpiących na dolegliwości, których objawy można łagodzić preparatami z konopi. Potwierdza to farmaceutka z Konina – Małgorzata Wagner, która prowadzi aptekę mającą w ofercie Sativex. Przyjeżdżają do niej pacjenci z całego kraju. W rozmowie z „Cannabis News” kobieta wyjaśnia, dlaczego dostęp do medycznej marihuany jest u nas ograniczony.

Medyczna marihuana – pomocna m.in. pacjentom ze stwardnieniem rozsianym, nowotworami czy padaczką lekooporną – miała ułatwić życie chorym już w zeszłym roku, kiedy weszły w życie stosowne zmiany w prawie. Nowe przepisy, które wprowadzono po interwencji organizacji walczących o prawa pacjentów oraz polityków solidaryzujących się z Tomaszem Kalitą z SLD chorym na glejaka mózgu, który ostatecznie doprowadził do jego śmierci, mogły ułatwić terapię medyczną marihuaną – wówczas niedostępną w Polsce.

Farmaceutka z Konina, która po zmianach w prawie ma w ofercie prowadzonej przez niej apteki Sativex – syntetyczny lek na bazie konopi, tłumaczy, że jest to jedyny legalny w Polsce środek, jaki można w ogóle określić mianem medycznej marihuany. Można go kupić tylko w 3 miejscach w Polsce. Dlaczego?

Spory wpływ ma na to nie tylko cena, ale także niechęć lekarzy do leczenia chorych za pomocą tego typu środków. Zdaniem Małgorzaty Wagner specjaliści zwyczajnie boją się wypisywać na nie recepty. Większość nadal traktuje marihuanę wyłącznie jak narkotyk. Nawet jeśli zalecą chorym taką terapię, to mają świadomość, że narażają pacjentów na dodatkowe kłopoty. Pół roku trwa samo ściągnięcie z Kanady suszu, którym farmaceuci mogą posłużyć się do stworzenia zalecanego leku. Import docelowy w zasadzie nie istnieje.

Podobnie wygląda sytuacja z popularnymi kroplami konopnymi CBD. Farmaceutka z Konina wyjawia, że po niedawnej kontroli Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny zabronił ich dystrybucji, powołując się na paragrafy, które uniemożliwiają sprzedaż tego typu środków w aptece.

Na dodatek Ministerstwo Zdrowia dysponuje negatywną opinią Agencji Ochrony Technologii Medycznych i Taryfikacji, która twierdzi, że leczenie medyczną marihuaną jest mało efektywne. Daje to podstawę do tego, by regularnie odmawiać refundowania sprowadzanych z zagranicy drogich leków na bazie konopi. Z kolei krajowym inwestorom, którzy mogliby zaproponować niższe ceny, odmawia się zgody na to, by mogli je produkować.

Większość osób, którym niezbędna jest medyczna marihuana, zaopatruje się w nią poza granicami naszego kraju. W Holandii funkcjonuje nawet apteka, która oferuje Polakom realizację wystawionych w naszym kraju recept.

O problemie z dostępem do terapii za pomocą środków na bazie marihuany w Polsce wspomniała niedawno znana dziennikarka Agata Młynarska, walcząca z nieswoistym zapaleniem jelit. Popularna prezenterka przyznała, że na szczęście udało jej się trafić na „światłych lekarzy”, którzy zdają sobie sprawę z tego, jak pomocne może być włączenie do leczenia m.in. oleju CBD. Sama przyznaje, że:

„W chorobach autoimmunologicznych medycyna tradycyjna w leczeniu przewlekłym oferuje dość niewiele. Sterydy, leki autoimmunosupresyjne lub leczenie biologiczne. Nie są to niestety rozwiązania, które leczą przyczynę. Dlatego tak ważne jest otwarcie na badania nad marihuaną medyczną, która dołączona do terapii daje znakomite rezultaty. Trafiłam na szczęście na światłych lekarzy, którzy nie odcinają się od takich rozwiązań. Olej cbd włączyłam już od pewnego czasu i być może dlatego teraz wykałapućkałam się w miarę szybko, utrzymując nienajgorszą formę. Nie wolno bagatelizować tej wiedzy i koniecznie trzeba szukać rozwiązań wspierających leczenie konwencjonalne.”

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

alfa (niezweryfikowany)

Ja ponad rok temu kupowałem dla ciężko chorej osoby Sativex- dwa opakowania , oczywiście na receptę. Lekarz nie za bardzo wiedział jak wypisać receptę- pierwsza musiała zostać (wg wskazań farmaceuty) poprawiona, po tym przyjęto ją do realizacji w aptece. W regionalnej aptece nie mieli tego leku, sprowadzenie go trwało tydzień. No i potem, trzeba go było tylko wykupić...no i tu największy problem- jedno opakowanie 2700 zł... <strong><<<<<< This comment was blocked and unpublished because <a href="http://www.projecthoneypot.org/">Project Honeypot</a> indicates it came from a suspicious IP address.</strong>
Zajawki z NeuroGroove
  • DiPT

Substancja i dawka: 60-70 mg DiPT (diizopropylotryptamina)





Pewnego słonecznego dnia w wakacje 2004 roku zażyłem z rana mniej więcej 60 - 70 mg DiPT\'a. Miałem to od znajomego, który zamówił tą dziwną substancję z research chemicals. Nie chciałem z początku pisać tego TR, bo DiPT wydał mi się na początku mało ciekawą substancją. Z perspektywy czasu jednak wspominam to jako zabawne, nietypowe doświadczenie.


  • Leonotis leonurus (wild dagga)


Hmmm... niby dwie rózne sprawy ale duzo podobieństw .




  • Katastrofa
  • MDMA (Ecstasy)

koncert electro na plazy nad jednym z polskich jezior, znajomi, mile nastawienie

Ku przestrodze, moze ktos kto to przeczyta bedzie mial z tylu glowy ze ecstasy to nie tylko zabawka

 

Snilo mi sie ze wybieralem sie na koncert electro i znalazlem na lawce w parku kilka rozowych supermenow.

Zawsze sprawdzam co jem, wiec ochoczo wpisalem w domu w google "pink superman ecstasy". Ku mojemu lekkiemy zdziwieniu, pojawily sie wyniki "PMMA pink superman death" o zgonach po zjedzeniu różowych supermenów. Wyskoczyły ostrzeżenia, "nie jeść tego", "zgony po superman" itd. Na dole jej zdjęcie, bardzo twarda, brudny róż, bez przedziałka z tyłu.

.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Nastawienie pozytywne po poprzednim eksperymencie w substancją. Otoczenie samych przyjaciół, jedna trzeźwa osoba. miejsce; odcięta plaża nad jeziorem otoczona lasem.

W czerwcu tego roku zdecydowaliśmy ze znajomymi aby wyjechać nad jezioro, rozpoczynały się wakacje, pogoda dopisywała, typowy letni krajobraz. Aczkolwiek zdecydowaliśmy, iż jako będziemy mieli tam bardzo dużo czasu, możemy zabrać ze sobą również naszych małych przyjaciół. Zazwyczaj jestem przeciwna tripowaniu na psychodelikach w obcych miejscach, aczkolwiek grzybków spróbowaliśmy raz wcześniej, w domu kolegi. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona ich działaniem, ponieważ mimo iż trip był bardzo mocny, dało się go szybko i łatwo ogarnąć.