MDMA warte 2,7 mln zł przemycone były między oponami

Prawie 44 kg MDMA przechwycili we wspólnej akcji funkcjonariusze CBŚP, Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, Straży Granicznej i Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja.pl

Odsłony

409

Prawie 44 kilogramy MDMA nie trafi na polski rynek dzięki działaniom CBŚP przeprowadzonym wspólnie z funkcjonariuszami KWP we Wrocławiu, Straży Granicznej i KAS-u. Substancja, z której można by wytworzyć 215 tysięcy tabletek ekstazy, została przemycona do Polski z Holandii. Do sprawy zatrzymano dwóch mężczyzn. Śledztwo prowadzą policjanci CBŚP pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej.

Wspólna akcja policjantów z Zarządu we Wrocławiu Centralnego Biura Śledczego Policji, Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, funkcjonariuszy Straży Granicznej w Zgorzelcu oraz Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego została przeprowadzona w minionym tygodniu. Wówczas to zatrzymano Jakuba Ś. oraz Kamila K. Obaj mężczyźni są podejrzani o przemycenie na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej znacznych ilości substancji psychotropowych w postaci MDMA. Funkcjonariusze w samochodzie dostawczym, przewożącym opony znaleźli worki z krystaliczną substancją. Łącznie zabezpieczono prawie 44 kilogramy narkotyku. Z takiej ilości substancji można by wyprodukować 215 tysięcy tabletek ekstazy, o czarnorynkowej wartości około 2,7 mln. zł.

Podejrzani zostali doprowadzeni do Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, gdzie prokurator przedstawił im zarzuty wewnątrzwspólnotowej dostawy znacznej ilości substancji psychotropowej MDMA. Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Śródmieście zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla obu zatrzymanych, którym za zarzucane czyny grozić może kara grzywny i pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata.

Śledztwo w sprawie prowadzone jest przez policjantów z Zarządu we Wrocławiu Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Heroina
  • Tripraport

Pisze znajomy: załatw H. Nie załatwię, mówię, nie załatwiam tego nikomu. Weź grama, przyjadę, oddam kasę, ćwiara dla ciebie - odbija znajomy.

Siedzę w autobusie, tłok jak cholera, ludzie wracają z roboty. Telefon - 'będę czekał na przystanku, kasa w drzwiach, zostawię Ci tam gdzie zawsze'. Ok, więc nie dostanę sreberka do ręki, muszę liczyć, że faktycznie będzie leżało tam gdzie leżeć powinno. Na każdym przystanku wykręcam głowę próbując przeczytać jego nazwę. Jeszcze 3, może 4.

  • Bieluń dziędzierzawa

Cóż, właściwie to ten trip nie był w sumie wcześniej planowany, tak się jakoś złożyło, że wybrałem się z kumplem [kovens - greetz :PP ] po nasionka Ipomoea violacea do centrum handlowego [hmm `ttw dom i ogrod`].


Wyposażenie - w sumie mieliśmy ze sobą jedynie litr yerby i browara :) Tak w sumie od niechcenia zabrałem też ze sobą paczkę bielunia [datura faustousa], w sumie nie zamierzając tego wcinać.


  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Metkatynon (Efedron)
  • Pozytywne przeżycie

Sam w pustym domu po ciężkim dniu pracy. Zmęczony, aczkolwiek w dobrym nastroju. Chęć wyluzowania się i odprężenia. Piękny, ciepły wiosenny dzień.

  W końcu. W końcu wróciłem z pracy. Po powrocie do domu polałem gebbelsa i zjadłem suty obiad, pełen weglowodanów i witamin. Pieczona marchewka smakowała wybornie. Usiadłem przed stolikiem i uruchomiłem laptopa. Puściłem radosną muzykę. Pogrzebałem trochę w plecaku. Wyciagam kilka pompek, igły, kubki, wodę do iniekcji. Wypijam szklankę coli z gieblem. Gotuję metkat. Po ok 15 minutach zabawy, oczyszczam klarowny roztwór. Jest gęstawy, nieco żóltawy - taki jak lubię. Nabijam szprycę, szukam żyły. Puszczam nutę i szybkim ruchem wkłuwam się.

  • LSD-25
  • Tripraport

Znana nam spokojna łąka. Ja i brat.

Witam. Zaznaczam, jak zwykle, iż niniejszy tekst jest jedynie fikcją literacką.

Obawiam się, że w tym raporcie może dojść (a raczej na pewno dojdzie) do takiej sytuacji, gdzie jako jeden trip opiszę dwa... Po pewnym czasie zlewają się one, gdyż zarówno miejscówka, jak i towarzystwo były takie same, a i pogoda podobna... Przyjmijmy jednak, że wszystko działo się jednego dnia... Odświeżyłem nieco wspomnienia z bratem, więc opowiadanie powinno być nieco bardziej szczegółowe.