REKLAMA




Mazowiecka młodzież w niechlubnej czołówce w Polsce

Gimnazjaliści i licealiści z Mazowsza częściej niż ich rówieśnicy z innych województw sięgają po narkotyki, a liczba zgonów z powodu przedawkowania narkotyków jest najwyższa w całym kraju – alarmuje Mazowieckie Centrum Polityki Społecznej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polskiobserwator.de
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stabowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

431

Gimnazjaliści i licealiści z Mazowsza częściej niż ich rówieśnicy z innych województw sięgają po narkotyki, a liczba zgonów z powodu przedawkowania narkotyków jest najwyższa w całym kraju – alarmuje Mazowieckie Centrum Polityki Społecznej.

„Sytuacja jest tragiczna. Mazowiecka młodzież z narkotyków korzysta często i intensywnie. Dostępność substancji psychoaktywnych jest powszechna – narkotyki można kupić w barze, w dyskotece, w szkole. Dlatego ruszamy z kampanią edukacyjną. Chcemy, żeby rodzice wiedzieli o narkotykach jak najwięcej, dzięki czemu będą mogli lepiej chronić swoje dzieci przed ich zgubnym działaniem” – powiedział Artur Pozorek p.o. dyrektora Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej.

Badanie ESPAD (ang. European Survey Project on Alcohol and Drugs) z 2015 r. pokazuje, że mazowieccy gimnazjaliści przodują w rozpowszechnianiu używania niemal wszystkich substancji psychoaktywnych, a licealiści zajmują pierwsze miejsce jeśli chodzi o rozpowszechnianie używania takich substancji jak metamfetamina, LSD lub inne halucynogeny oraz kokaina. Do tego dochodzą tzw. „dopalacze”, po które młodzież na Mazowszu sięga najczęściej ze wszystkich badanych.

O ile w 2013 r. średnio co 4 dni na Mazowszu ktoś umierał z powodu przedawkowania narkotyków (86 zgonów w skali roku), o tyle rok później wydarzało się to już co 3 dni (126 zgonów w skali roku).

Według danych zebranych do wskaźnika TDI (ang. Treatment Demand Indicator), w 2015 r. aż 1737 osób zgłosiło się na leczenie w związku z problemami z narkotykami – znów Mazowsze znalazło się na czele niechlubnej statystyki.

Narkotyki są przez niektóre młode osoby traktowane jako element stylu życia, a duża wiedza o nich nie chroni przed zażywaniem. Rodzicom brakuje wiedzy na ten temat, co uniemożliwia partnerską rozmowę. „Bierna postawa, ograniczanie się wyłącznie do kontroli nie jest wystarczającym środkiem ochrony – młody człowiek traktuje narkotyki jak kuszący, zakazany owoc” – podkreśla Artur Pozorek p.o. dyrektora MCPS.

Szeroko zakrojona kampania edukacyjna„Głównym celem naszej kampanii jest edukacja i informacja: rodzice muszą wiedzieć, że jest to realny problem i powinni wiedzieć, jak sobie z nim radzić. Dlatego dziś rozpoczynamy naszą kampanię” – powiedział Piotr Oniszk, główny specjalista w Wydziale ds. Profilaktyki Uzależnień w MCPS.

W ramach kampanii powstaną artykuły edukacyjne dla prasy, plakaty, broszury i filmy. Na stronie internetowej MCPS pojawi się zakładka z treściami edukacyjnymi, podobnie jak na profilu MCPS na Facebooku.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Pierwszy raz
  • Powoje

Set: zmęczony umysł jaki ciało po długim spacerze przez rynek, dobry humor Setting: Rynek główny Wrocław; muszę mówić coś więcej ?

Na początku dodam, że był to mój pierwszy raz z psychodelikami. Spodziewałem się czegoś bardziej energicznego, czegoś co będzie przyjemne i odmulające, ale wyszło jak wyszło. A i godziny będą podawane na pamięć; nie będę dodawał przy każdej godzinie "ok.".

 

18:00 - Godzina przyjęcia. Pogryzłem i połknąłem nasiona (w ilości ok. 3,5g) w hotelu razem z 2 kolegami. Smak nie był tak zły jak opisywali go inni testerzy. Co prawda był gorzki ale wystarczyła zwykła woda żeby przełamać gorycz i ją zneutralizować.

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Świeżo po przeprowadzce na drugi koniec kraju. W trakcie nieco trudnej aklimatyzacji do nowego miejsca, w obcym mieście, z dala od praktycznie wszystkich bliskich mi osób. Po trzech tygodniach nieskutecznych prób zapoznania się z ludźmi z nowych studiów, nareszcie koleżanka z roku zorganizowała dużą domówkę, w trakcie której miał miejsce cały trip. To, że znalazłem się na imprezie będąc na grzybowej fazie, było spontaniczne i niezaplanowane. Tego samego dnia z Bieszczad wracał kumpel - D, z którym wcześniej miałem okazję jeść grzyby. Chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (spotkać się z D a jednocześnie nie ominąć imprezy) zgarnąłem go na domówkę do niejakiej M. Z D był również jego kolega, którego znałem z widzenia - W. Pod wpływem namowy D, zjedliśmy grzyby, które w założeniu miały nas puścić zanim pójdziemy do M. Stało się jednak inaczej.

Wprowadzenie: Niniejszy raport jest retrospekcją sięgającą ok. 3 lat wstecz. Po złotym okresie z psychodelikami trwającym dobrze ponad pół roku, podczas którego zaliczałem praktycznie same bardzo udane i zapadające w pamięć tripy, przyszedł czas na serię nieco gorszych podróży. TR opisuje pierwszy z serii już-nie-złotych psychodelicznych wypraw. Żadna z nich nie skończyła się bad tripem. Nie wspominam ich jako złych. Zwyczajnie nie były one najlepsze (w nie-eufemistycznym znaczeniu tego słowa).

  • Szałwia Wieszcza

Wczoraj nawiazalem pierwszy kontakt z lady SD (salvia divinorum) od poltora roku bylem cichym sluchaczem na listach dotyczacych tej rosliny i az do wczoraj nie wchodzilem w `niebezpieczne zwiazki` z pania SDi.

  • Heimia salicifolia

...tak oto śpiewał w refrenie wykonawca krajowy bodajże w latach 80 XX wieku. Ale chyba tylko na zasadzie prekognicji ogólnej przeczuwać mógł ,że tak trafnie opisze mój stan czyli :


subst: sun opener (heima s.)


ilość: ok. ponad gram (tłusty gibon)-uwaga! przy kręceniu trudności bo materiał włóknisty


doświadczenie: mnich/złodziej poziomu piątego ;),


s&s:niewiara (czyni cuda).