REKLAMA




Marycha dla dzików

Marihuany uzyskanej z plantacji w poddołhobyczowskim Oszczowie wystarczyłoby do jednorazowego odurzenia około 1,5 miliona osób

Anonim

Kategorie

Źródło

Kronika Tygodnia

Odsłony

8732

Emerytowany oficer MSW i były prezes koła łowieckiego oraz pracownik firmy ochroniarskiej, zostali oskarżeni o uprawę konopi indyjskich.

W wrześniu ub.r. pogranicznicy, wspólnie z hrubieszowskimi policjantami, natrafili na tę plantację podczas patrolowania terenów przygranicznych w okolicy Oszczowa. Pole z konopiami było schowane w lesie, z dala od jakichkolwiek dróg i zabudowań. Najwyższe krzaki miały prawie po 2 metry wysokości. Dla kamuflażu obsadzono je roślinnością wyższą niż konopie. Pogranicznicy nie mieli wątpliwości, że ukryta w lesie plantacja to właśnie konopie indyjskie, z których otrzymuje się odurzający susz. Późniejsze badania potwierdziły te podejrzenia.

Hrubieszowska policja zatrzymała dwóch mieszkańców Oszczowa, podejrzewanych o uprawę konopi indyjskich. 59-letni Władysław Burakowski jest właścicielem pola, na którym one rosły. Razem z nim zatrzymano 55-letniego Krzysztofa Dzika, ówczesnego prezesa Koła Łowieckiego w Dołhobyczowie (emerytowanego oficera MSW). Obydwaj zatrzymani nie przyznali się do winy. Twierdzili, że nie mają nic wspólnego z nielegalną plantacją. Wszystkie konopie wyrwano, unieszkodliwiono środkami chemicznymi i głęboko przyorano.

Pole, na którym do czasu nalotu policji i pograniczników rosło ponad pięćset krzaków narkotycznej rośliny, jest własnością Władysława Burakowskiego, członka Koła Łowieckiego w Dołhobyczowie. Ale działkę o powierzchni 5,6 ara, Burakowski wydzierżawił właśnie temu kołu łowieckiemu. Prezesem koła wówczas był właśnie Krzysztof Dzik. Obydwu panów łączyła nie tylko działalność łowiecka. Obydwaj są pracownikami tej samej firmy ochroniarskiej.

Podczas pierwszych przesłuchań Władysław Burakowski zeznał, iż prezes Dzik polecił mu, by na dzierżawionej działce posiać nasiona jarmużu i kapusty pastewnej, zakupione od firmy, która się ogłosiła w Łowcu Polskim - miesięczniku dla myśliwych. Rośliny miały być karmą dla zwierzyny, którą dokarmiali myśliwi, głównie dla dzików.

Władysław Burakowski zeznał, że nie wiedział co wysiewa, wykonał tylko polecenie prezesa, ale nie pielęgnował uprawy. Gdy rośliny były już wysokie, odwiedził plantację i stwierdził, że wyglądem są one łudząco podobne do konopi indyjskich. O swoim odkryciu poinformował prezesa Dzika. Wówczas ten miał odpowiedzieć, że zebrane nasiona będzie można sprzedać jako karmę dla kanarków i papug.

Po zatrzymaniu obydwu podejrzanych, Wladysław Burakowski przyznał się do stawianych mu zarzutów i złożył wyjaśnienia, które według prokuratury są zgodne z prawdą. Podczas ponownego przesłuchania nie przyznał się do winy, ale podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania. Dzik nie przyznał się do uprawy marihuany.

Przyznał się natomiast do posiadania nielegalnej broni, którą policja znalazła podczas przeszukania jego mieszkania. Prezes nie miał pozwolenia na kbks. Zabezpieczono także dwa sztucery i dwie strzelby myśliwskie. Broń nie była właściwie przechowywana. Stała przy oknie za firanką lub leżała pod łóżkiem. W samochodzie przed domem znaleziono sztucer gotowy do strzału (nabój był wprowadzony do komory nabojowej). W piwnicy natrafiono na amunicję, którą przechowywano między innymi w puszkach i słoikach. W domu byłego prezesa nie było ani metalowej szafki, ani sejfu do przechowywania broni i amunicji.

Ostatecznie byłego prezesa koła łowieckiego oskarżono o nielegalną uprawę konopi indyjskich oraz o posiadanie nielegalnej broni i około 300 sztuk amunicji. Według prokuratury, Krzysztof Dzik i Władysław Burakowski wspólnie przygotowali miejsce pod uprawę konopi, maskując ją tak, by była niewidoczna. Krzysztof Dzik zapewnia, że nic nie wiedział o marihuanie, tylko polecił wysiać nasiona, które miały być jarmużem i kapustą pastewną. Przyznał się jedynie do posiadania nielegalnej broni.

A z tym zarzutem jest związany tajemniczy incydent. Gdy obydwu podejrzanym okazano akta sprawy, znikła z nich kartka z protokołu przesłuchania Krzysztofa Dzika, podczas którego przyznał się on do posiadania nielegalnej broni. Krzysztof Dzik i Władysław Burakowski twierdzą, że nie usunęli tej kartki z akt.
Imiona i nazwiska oskarżonych zostały zmienione.

Ziela na 300 lat

Uprawa konopi indyjskich jest w Polsce zakazana. Liście tych roślin są wykorzystywane do wyrobu suszu, sprzedawanego jako środek odurzający. Marihuana jest zaliczana do narkotyków lekkich. Biegli wyliczyli, że z plantacji pod Oszczowem można było uzyskać ponad 250 kg marihuany o wartości prawie 9 mln zł. Okazjonalnemu palaczowi marihuany suszu wystarczyłoby na 14 tysięcy lat, a silnie uzależnionemu - na 300 lat.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

serfer (niezweryfikowany)
na 300 lat ", heh, silnie uzalezniony od marihuany wstrzykuje ja sobie dozylnie, do tego potrzeba mniej narkotyku, nie wiedzieliscie?:)
xil (niezweryfikowany)
Ja pierdole, gdzie ludzie chowaja takie uprawy. Chyba zaraz kupie sobie psa policyjnego i bede zapierdalal po lesie. :) Peace <br>
rzeznia (niezweryfikowany)
Ja pierdole, gdzie ludzie chowaja takie uprawy. Chyba zaraz kupie sobie psa policyjnego i bede zapierdalal po lesie. :) Peace <br>
xil (niezweryfikowany)
o to te dalny jeszcze o tym nie wiedza ;D ahahaaha dobrze ze juz po zbiorach ale jeszcze ze 100 krzakof jest jako takich na makumbe :&gt; bo topiska to reklamowami sie wynosilo :D
yoł (niezweryfikowany)
2.5g naturalki to można w godzinę wysmolić :) <br>No chyba że to pierwyj soft SKUUN. <br>Po tygodniu łeb by was rozbolał :)
manthatyoufear (niezweryfikowany)
Ja pierdole, gdzie ludzie chowaja takie uprawy. Chyba zaraz kupie sobie psa policyjnego i bede zapierdalal po lesie. :) Peace <br>
nmta (niezweryfikowany)
&quot;...Liście tych roślin są wykorzystywane do wyrobu suszu, sprzedawanego jako środek odurzający... &quot;.... <br> <br>panowie i panie.. pierdolcie kobiety.. liscie to liscie :D
qwe (niezweryfikowany)
250 kg = 250000g <br>300 lat = ok 109500 dni <br>250000g / 109500 dni = 2,28 g/dzień <br> <br>Lol fajna statystyka.
Pomruk (niezweryfikowany)
dla dzików, buhahahaha, chyba dla Dzika...
kalkuratol (niezweryfikowany)
9.000.000 (dziewięć milionów złotych) : 25.000 (dwadzieścia pięć tysięcy gram MARIHUANY, czyli dwadzieścia pięć kilogramów tej śmiercionośnej rośliny) = 36 zł. coś się chyba panom biegłym w tej sprawie popierdoliło. u mnie teraz gram MARIHUANY kosztuje 25 zika a nie 36 i to do tego są to szczyty, co najwyzej jakies nasionko czy kawalek lodyszki sie natrafi a nie cala masa zielona z liscmi, korzeniami i huj wie czym jeszcze.
Anonim (niezweryfikowany)
rząd to ma juz popierdolone w bani. Jezu, gdyby zrobili legalną konopię np. max 2 krzaki na 1 osobę to dilerzy i reszta znikła. A tak to mulą i mulą. Birzmy przykład z naprawdę dobrych państw. np Holandia a nie a nie sami wymyślamy jakieś popierdolone ustawy :/
KillaBeeZ (niezweryfikowany)
kurwa dajcie mi to swinstwo a spale to we 2 z ziomkiem w 1 rok!!!! tylko musze miec konsolke i dobry wkret zeby mi nikt nie przeszkadzal <br>joł <br>legalize it!
LaSziDo (niezweryfikowany)
znam ją
monte (niezweryfikowany)
Ja pierdole, gdzie ludzie chowaja takie uprawy. Chyba zaraz kupie sobie psa policyjnego i bede zapierdalal po lesie. :) Peace <br>
rix (niezweryfikowany)
Ja pierdole, gdzie ludzie chowaja takie uprawy. Chyba zaraz kupie sobie psa policyjnego i bede zapierdalal po lesie. :) Peace <br>
sH1z0 (niezweryfikowany)
hehe :] te plantacja zostala skasowana juz rok temu, roslinki sie wybily znow w tym roq :D oj dobre ziele bylo na kilogramy =D
sH1z0 (niezweryfikowany)
o to te dalny jeszcze o tym nie wiedza ;D ahahaaha dobrze ze juz po zbiorach ale jeszcze ze 100 krzakof jest jako takich na makumbe :&gt; bo topiska to reklamowami sie wynosilo :D
molty (niezweryfikowany)
Czytając takie artykuły zaczynam w pełni rozumieć wyrażenie ,,mieszane uczucia . Chce mi sie śmiać i płakać zarazem.
OSA (niezweryfikowany)
Co to kurwa jest poddołhobyczowski Oszczow???????????????????????????
CHWD{NiepaLącym} (niezweryfikowany)
TOPAWDUPE i wycieram Liściami ... ... i co Ktoś testował tą metodę ??? <br>:)płuca sie nie niszczą:)
I.Need.Seeds (niezweryfikowany)
Ta jak ja bym mial 250 kilo to by mi ledwo na rok palenia starczylo, pol srodmiescia by chodzilo najarane i jescze bym zrobil z tego niezly hajs. Boze co za bzdura, ciekawe jak oni to liczyli ? Chyba nie wiedza ze jak &quot;silnie uzależniony &quot; dostaje w swoje lapy cwierc tony bluntow to w ciagu tygodnia stopniowo zwieksza dawki az do kilograma dziennie i wtedy staje sie &quot;mega uzalezniony &quot;. A najlepsze jest zadnie prawie pod sam koniec &quot;Liście tych roślin są wykorzystywane do wyrobu suszu, sprzedawanego jako środek odurzający &quot; tak podobno z lodyg tych roslin robi sie w Polsce wibratory (dla takich gejow co to pisza) ale u nas nie mozna zadnego dostac bo 100% produkcji idzie na export :( szkoda dufik
combos (niezweryfikowany)
2.5g naturalki to można w godzinę wysmolić :) <br>No chyba że to pierwyj soft SKUUN. <br>Po tygodniu łeb by was rozbolał :)
STWOREK KONOPNY (niezweryfikowany)
250 kg = 250000g <br>300 lat = ok 109500 dni <br>250000g / 109500 dni = 2,28 g/dzień <br>pokój dla tego gościa co to piliczył!!co to jest dla prawdziwego palacza 2,28 g na dzień!!o kurwa to ja jestem jeszcze bardziej niż &quot;SILNIE UZALEZNIONY &quot; no pojebało kolesia co to pisał!!kurwa ja chce tyle staffu-PEACE 4 all of WEED SMOKERZ!!!
KUTAS (niezweryfikowany)
a kkurwa sale coity hhehehehe
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Nie wiem czego oczekiwać, pozytywne nastawienie na dobre przeżycie(?), załatwiony kumpel do tripsitu. Pogoda średnia - zachmurzone i mokre, ale nie pada.

Był to mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychotropami i tak zlansował mi mózg, że nie mam słów.

 

Zacznijmy od początku, godzina koło 13. Wyjeżdżamy z kumplem spod centrum handlowego gdzie kupiliśmy sobie ulubioną potrawę na później - gdybym zgłodniał. Kurczak w specyficznym, dość kwaśnym sosie. Kolega prowadzi. Jedziemy gdzieś nad pobliskie jezioro. Wkładam karton pod język.

T: 0:00 - godz. 13

Jedziemy nad jezioro. Nic szczególnego. Trzymam karton bez smaku pod językiem. Czekam aż coś się wydarzy.

T: 0:10

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Kostrzyn, Woodstock, pole namiotowe w lesie, odgłosy ze sceny. Podróż z przyjacielem.

NINIEJSZY TEKST ZAWIERA LOKOWANIE PRODUKTU

NINIEJSZY TEKST, NIE MA NA CELU OBRAŻANIE OSÓB TRZECICH, LECZ JEST JEDYNIE SPISEM WYDARZEŃ W ODMIENNYM STANIE ŚWIADOMOŚCI.

Niniejszy raport, to opis przeżycia na LSD. Niestety samo zdarzenie nie było nagrywane, więc opis nie będzie dokładny oraz sam raport nie tak długi jakbym chciał.

Jednak postanowiłem go napisać i tu umieścić ZAPRASZAM DO CZYTANIA, KRYTYCZNEGO KOMENTOWANIA, DYSKUSJI.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa. Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.

Pocahontas atakuje

 

Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa.

Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.

 

  • Efedryna

randomness