Marihuana zmniejsza ból? Może być wręcz przeciwnie…

Marihuana przez wielu uważana jest za bezpieczniejszy sposób łagodzenia przewlekłego bólu, niż zażywanie opioidów. Niestety nowe badania podważają popularną opinię na ten temat.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Małgorzata Kaferska-Łysek

Odsłony

143

Marihuana przez wielu uważana jest za bezpieczniejszy sposób łagodzenia przewlekłego bólu, niż zażywanie opioidów. Niestety nowe badania podważają popularną opinię na ten temat.

Nadużywanie leków opioidowych w celu łagodzenia przewlekłych dolegliwości bólowych, nie wywołanych nowotworem, jest rosnącym problemem na całym świecie. Ze względu na skutki uboczne stosowania opioidów oraz ich wysoce uzależniający charakter, zarówno pacjenci jak i lekarze zaczęli zwracać się ku marihuanie jako potencjalnie bezpieczniejszej alternatywie leczenia bólu.

W Stanach Zjednoczonych, Holandii i Kanadzie odczuwanie przewlekłego bólu jest najczęściej wymienianym powodem sięgania po marihuanę do celów leczniczych. Skuteczność takiej terapii postanowili sprawdzić australijscy naukowcy. Grupa badaczy pod kierownictwem profesora Gabriella Campbella z Narodowego Centrum Badań nad Narkotykami i Alkoholem na Uniwersytecie Nowej Południowej Walii w Sydney przeprowadziła badania Pain and Opioids IN Treatment (POINT), którego wyniki opublikowało czasopismo Lancet Public Health.

Celem badania była odpowiedź na pytanie, czy stosowanie konopi indyjskich rzeczywiście pomaga pokonać ból i tym samym zmniejszyć ilość zażywanych opioidów, a także jak stosowanie marihuany wpływa na psychikę chorych.

Badanie przeprowadzono na przestrzeni czterech lat, na próbie 1500 osób cierpiących z powodu przewlekłego, nienowotworowego bólu, które miały przepisane z tego powodu opioidy i jednocześnie, w celach przeciwbólowych, stosowały marihuanę. Naukowcy podkreślają, że ich badanie jest jednym z pierwszych poświęconych temu problemowi, zakrojonych na tak dużą skalę.

Chociaż używanie konopi było powszechne wśród badanych osób, naukowcy nie znaleźli żadnych dowodów na to, że marihuana zmniejsza u nich przewlekły ból, np. pleców, karku, stawów czy migrenowy. Chorym nie udało się zredukować ilości przyjmowanych opioidów, mimo że w ankietach zgłaszali „dostrzegalne korzyści wynikające z zażywania pochodnych konopi indyjskich”. Co więcej, wyniki badań sugerują, że osoby szukające ratunku w konopiach radzą sobie z bólem gorzej. Zdaniem naukowców osoby te słabiej radzą sobie również z lękiem i nastrojami depresyjnymi.

Jak podkreślił głównego autor badań, prof. Campbell, przewlekły ból nienowotworowy jest złożonym problemem i często wynika z wielu współistniejących schorzeń. Zdaniem badacza potrzebne są kolejne badania, które precyzowałyby, w jakich przypadkach marihuana rzeczywiście może mieć działanie przeciwbólowe. Jest jednak mało prawdopodobne, stwierdził, aby była to jedyna skuteczna alternatywa dla opioidów.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Tak. Jednak przekonałem się, że czas coś napisać a nie tylko czytać neuro

groove.




Palić trawę zacząłem stosunkowo niedawno. Heh na palcach jednej ręki mogę

policzyć ile razy już spotykałem się z panną Marią :P




Pewnego pięknego dnia , gdy przyszedłem do szkoły zostałem zszokowany przez

mojego kumpla. Okazało się ,że przypala i to już nie był pierwszy raz.

Początkowo się z niego polewałem, ale z czasem też chciałem spróbować.




  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Początkowo dom kolegi, potem urodziny kumpla. Melancholijny nastrój, jak zwykle

Nie będę się przedstawiał, nie o to tutaj chodzi. W każdym razie muszę zaznaczyć, że moje życie jest dziwne, mimo dobrej sytuacji materialnej, sporej ilości znajomych, jestem osobą samotną. Nie, nie jest to żadna przechwałka. Mam jednego zaufanego przyjaciela (niech będzie S). Ale do rzeczy.

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Chęć przeżycia czysto narkotycznego. Miejsce: mieszkanie w bloku, prywatny pokój. Klimatyczny wieczór. Rodzina na kwadracie.

Poniedziałek 23:00. Wyposażyłem się w 3 butelki Pini. Ostatnio ćpałem kodeinę 4 miesiące temu. To mój 3 raz. Wróciłem z aptek o 17:00, cierpliwie czekając na odpowiednią chwilę. Po odwaleniu kilku rutynowych czynności, obejrzeniu meczu Polski z Meksykiem, umyciu się, pościeleniu łóżka mając do szkoły na jutro na12 przygotowałem się. Nie wszyscy poszli spać, ale mogę już zaczynać. 

  • Marihuana
  • Retrospekcja

Od A do Z, prawie w każdej okoliczności zdarza mi się zapalić, jak to nałogowemu.

Paliłem ją zawsze, kiedy czułem się samotny. Na początku dawała taki miły masaż ciała, głowa stawała się jakby napęczniałym balonem przyjemności, ciało rozchodziło się w takiej ekstatycznej fali spokoju, stawało delikatne i miłe. Każde zapalenie wiązało się z szybciej bijącym sercem ( z podjary) jeszcze przed wzięciem pierwszego bucha. Potem kopcenie lufki i ściąganie mini chmurek... tak to było na początku. Jedna czy dwie lufki potrafiły mnie już tak zapierdolić, że miałem ostre i w chuj kolorowe wizje po zamknięciu oczu.