Marihuana w domku letniskowym

Od roku do dziesięciu lat więzienia grozi dwóm mieszkańcom Elbląga, oskarżonym o nielegalną uprawę konopi indyjskich

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1724

w okolicy Krajenki (Wielkopolskie), wytwarzanie z nich marihuany i sprzedaż narkotykowym dilerom - poinformowała szefowa Prokuratury Rejonowej w Pile Maria Wierzejewska-Raczyńska.

Akt oskarżenia, który w tej sprawie został skierowany do Sądu Okręgowego w Poznaniu, obejmuje łącznie cztery osoby. Oprócz mieszkańców Elbląga Roberta B. i Piotra B. zarzuty postawiono także Patrykowi W., który przewoził narkotyki z miejsca produkcji do dilerów w Elblągu, oraz Monice K., która podrobiła umowę najmu jednego z domków letniskowych, gdzie prowadzono narkotykowy biznes.

Dwie profesjonalne, nielegalne plantacje rośliny, z której wysuszonych liści otrzymuje się marihuanę, założone w dwóch domkach nad jeziorem w Głubczynie w gminie Krajenka, zlikwidowali pilscy policjanci i antyterroryści z Poznania w grudniu ubiegłego roku, tuż przed Świętami Bożego Narodzenia.

W pięciu pomieszczeniach na piętrach obu domków funkcjonariusze znaleźli poletka, na których rosło ponad sadzonek 400 konopi. Według szacunkowych ocen można było z nich wyprodukować ok. 10 kg suszu. Oprócz urządzeń do produkcji, porcjowania i pakowania marihuany znaleziono w domkach ponad 4,5 kg gotowego już suszu konopi indyjskich. Zdaniem biegłego, z tej ilości można było otrzymać ponad 9 tys. porcji narkotyku.

Główni oskarżeni, kuzyni Robert B. i Piotr B., których zatrzymano w domkach, zostali aresztowani. W trakcie śledztwa okazało się, że narkotykowy biznes w Głubczynie prowadzili od kwietnia 2004 r. Według prokuratury udało im się wcześniej wprowadzić do obrotu co najmniej 8 kg marihuany.

Podczas przesłuchania powiedzieli, że uprawy konopi indyjskich nauczyli się z internetu, za pośrednictwem którego nawiązali też kontakt z holenderskim sprzedawcą nasion tej rośliny.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

madafaka (niezweryfikowany)

1kg=2000g. proste jak drut w kieszeni.
smokin man (niezweryfikowany)

kurwa 10 lat za rosline?!!!! kurwa!!!! PARANOJA TRWA!!!! <br> &quot;z której wysuszonych liści otrzymuje się marihuanę &quot; a huja do dupy bo nie z lisci tylko kwiatostanów heh cwoki jebane
luk (niezweryfikowany)

rośliny, z której wysuszonych liści otrzymuje się marihuanę <br>Czasami mam wrażenie, że takie artykuły piszą totalni idioci. Chyba jest różnica pomiędzy kwaiatmi, a liśćmi...? <br>
luk (niezweryfikowany)

rośliny, z której wysuszonych liści otrzymuje się marihuanę <br>Czasami mam wrażenie, że takie artykuły piszą totalni idioci. Chyba jest różnica pomiędzy kwiatami, a liśćmi...? <br>
Anril (niezweryfikowany)

w sumie mieli racje bo najczesciej kupujemy na polowki :-D
lui (niezweryfikowany)

za 9 tys 4,5 kg - eeeeee..... poprosze tyle jarania za taka cene.... ;p interes zycia hehe
jei jei (niezweryfikowany)

ja kupuje zawsze 1,2g ; 1,3g ; 1,4g brutto z waga w reku hehehe
Zajawki z NeuroGroove
  • Alkohol
  • Alprazolam
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Jarałem z dwoma "koleżkami". Jeden z nich był obyty z tematem i objaśniał nam, co może nas spotkać oraz jak na to się przygotować. Jaraliśmy u drugiego "koleżki: na strychu gospodarczego budynku. Dość dobrze ich znałem albo tak mi się wydawało.

Cała akcja miała miejsce w te wakacje. Już od 1 klasy liceum chciałem zajarać, ale obawiałem się, że trafię na chujowy towar lub ludzi, którzy sprawią, że będę mieć jakieś bad tripy czy coś w tym stylu. Z ratunkiem przybył koleżka z gimbazy, który obiecał, że załatwi świetny temat i wszystko będzie pięknie. Jak obiecał, tak zrobił i już w lipcu mogłem spróbować tej magicznej roślinki. 

  • Bad trip
  • Benzydamina

Pomimo iż kilka tripów z benzydaminą było za mną, doskonale wiedziałem, co cipacz robi z mózgu, za sprawą tego, że nigdzie dxm nie mogłem dorwać, zakupiłem 4 paczki tantum rosa, ekstrakcja wyszła bardzo dobrze, jestem sam w swoim pokoju, nikogo wokół mnie, tylko ja i ciemność, kto miał schizy na benzie wie dobrze, że to nie za dobre miejsce, jednakże... dla mnie idealne, kocham tripy w samotności.

 
Za godzinę zero przyjąłem sobie 19:30, wtedy skończyłem ekstrakcję i postanowiłem władować w siebie do razy 2 gramy benzy.

T+25 minut – mój test na to, czy benza się ładuje to dmuchanie ustami, takie głośnie wydychanie powietrza co minutę, jeżeli dźwięk zacznie być „metaliczny”, mam znak, że benza zaczyna działać, co też nastąpiło po 25 minutach.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

masa wolnego czasu liczona w tygodniach, piękna pogoda, towarzystwo najlepszego kumpla, nastawienie oczywiście entuzjastyczne

Jak podałem w set 'n' setting nastawienie i anturaż były cudowne. Dzień z dawna oczekiwany i bardzo dokładnie zaplanowany (park, kino, koncert...).

 

10:30

Inauguracja, po kartoniku.

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Podróż z dwoma bliskimi przyjaciółmi i zarazem współlokatorami biorącymi kwas po raz pierwszy - S i P, słoneczny styczniowy dzień, obecny przez większość czasu opiekun - J (też współlokator). Dobre nastroje, długo wyczekiwany trip. Sporo zmian otoczenia - plaża w ciągu dnia, ulice miasta, blokowisko w nocy, mieszkanie kumpla, samochód, jeszcze raz plaża w nocy i na koniec nasze mieszkanie. Mieliśmy do dyspozycji także ostatnią już osobę z mieszkania - H, który podjął się roli kierowcy.

Trip opisywany po upływie długiego czasu. Podawane czasy są więc raczej orientacyjne. Podobnie jak z poprzednimi moimi TR - będzie długo i szczegółowo (tym razem naprawdę aż do przesady). Chcę spisać jak najwięcej z tego, co zapamiętałem. Rola którą staram się spełnić to raczej bycie dobrym kronikarzem niż gawędziarzem. Każdy kto nie poczuł się odstraszony powyższą zapowiedzią jest mile widziany w drugim akapicie, oraz każdym następnym.