Marihuana a ryzyko chorób układu krążenia

O marihuanie raz słyszymy więcej, raz mniej – o zastosowaniach tej substancji, bądź co bądź, ciągle się jednak rozmawia. Temat marihuany poruszany jest nie tylko w aspekcie narkotyków, ale i w całkowicie innym znaczeniu – mowa tutaj o zastosowaniach tzw. medycznej marihuany. Zwolennicy przekonują, że medyczna marihuana może przynieść korzyści pewnym grupom pacjentów, z drugiej jednak strony wciąż pojawiają się kolejne doniesienia, które sugerują to, aby ze środka tego – jeżeli w ogóle – korzystać z wyjątkową ostrożnością.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

forumkardiologiczne.pl
lek. Tomasz Nęcki

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

62

O marihuanie raz słyszymy więcej, raz mniej – o zastosowaniach tej substancji, bądź co bądź, ciągle się jednak rozmawia. Temat marihuany poruszany jest nie tylko w aspekcie narkotyków, ale i w całkowicie innym znaczeniu – mowa tutaj o zastosowaniach tzw. medycznej marihuany. Zwolennicy przekonują, że medyczna marihuana może przynieść korzyści pewnym grupom pacjentów, z drugiej jednak strony wciąż pojawiają się kolejne doniesienia, które sugerują to, aby ze środka tego – jeżeli w ogóle – korzystać z wyjątkową ostrożnością.

Wpływem marihuany na ryzyko schorzeń układu krążenia zajmowali się uczeni z Einstein Medical Center w Filadelfii. Naukowcy do swoich badań wykorzystali bazę medyczną, w której zgromadzone były dane dotyczące pacjentów leczonych w ponad tysiącu różnych amerykańskich szpitali.

Medycy w swoich badaniach sprawdzali, którzy pacjenci stosowali marihuanę, a którzy chorzy nie korzystali z tej substancji. Kolejnym etapem prac było porównanie, jak często w obu grupach występowały różnego rodzaju choroby układu krążenia.

Naukowcom z Filadelfii udało się zaobserwować, że takie problemy, jak choroba niedokrwienna serca, udar mózgu, niewydolność serca, a nawet nagła śmierć sercowa, występowały zdecydowanie częściej u tych osób, którym zdarzało się korzystać z marihuany, niż u tych pacjentów, którzy nie zażywali tej substancji. Aby dane były bardziej wiarygodne, uczeni brali pod uwagę nawet różne czynniki ryzyka chorób układu krążenia (takie jak np. otyłość) – po ich uwzględnieniu również okazało się, że u pacjentów zażywających marihuanę ryzyko schorzeń układu sercowo-naczyniowego pozostaje zwiększone.

Dlaczego marihuana miałaby zwiększać zagrożenie chorobami układu krążenia – tego zasadniczo nie wiadomo. Autorzy badania zwrócili uwagę na to, że uzyskane przez nich wyniki – ze względu na to, że analizowali oni dane dotyczące pacjentów hospitalizowanych – nie do końca można przekładać na populację ogólną. Nie mniej jednak wniosek jest jeden: nawet przy stosowaniu medycznej marihuany konieczne jest czynienie tego z zachowaniem wszelkiej ostrożności.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Tripraport

Przeklinam matkę moją, Słońce

Myślę, że spora większość z nas odbyła chociaż jeden trip, który można określić jako 'Skrajnie Nieodpowiedzialny'. Zapraszam więc do zapoznania się z moim.

Siedziałem u mojego dobrego kolegi, choć w tamtych czasach właściwie przyjaciela. Jego mały domek otoczony polami i lasami był naszą bazą matką w okresie największej degeneracji. Wpadliśmy tam raz na jakiś czas, między spaniem na pustostanach i graniem małych koncertów żeby zażyć kąpieli albo zjeść coś bardziej tresciwego niż kolejna piguła albo frytki.

  • Kodeina
  • Uzależnienie

Chciałabym bardziej pomówić o skutkach uzależnienia i ostrzec w jakiś sposób wszystkich którzy w to brną, jak również opowiedzieć moją historię. Ogólny opis fazy opiszę na dole. Miewałam różne dołki w życiu, i tak jakoś wyszło że padło na to że używki pomagają mi najlepiej, miałam wtedy ledwie co skończone 13lat gdy weszłam w ten świat. 

  • Marihuana

Jako że Marek mieszka na kompletnym zadupiu dostaliśmy się do niego autobusem podmiejskim. Docieramy do niego do domu, on nas wita , dajemy mu pezenty itp. (standardowo). Wchodzimy do pokoju na dole witamy się z jego starymi (którzy byli w chacie !!!) resztą towarzystwa i zapoznajemy z nieznajomymi uczetnikami imprezy. Jemy tam zajebisty poczęstunek (ale się napracował chłopak) który zapijamy winem. W tym momencie zastanawiam się czy warto pić i przypalić jednocześnie. Każdy czytelnik który to zrobił i potem "kiepsko" (hehe....) odleciał wie o czym mówię.

  • Kodeina
  • Uzależnienie

Historia zaczęła się od momentu przepisania mi syropu z kodeiną (Pini) przez lekarza z powodu zapalenia oskrzeli. Znalazłem w internecie inne zastosowanie kodeiny niż medyczne. Z racji, że miałem i mam dużo problemów, zacząłem się nią fascynować i czytałem różne artykuły i trip raporty na jej temat. Kiedy uzbierałem trochę pieniędzy poszedłem do apteki i kupiłem za 12 zł opakowanie thiocodin 16 tab. Była wtedy jesień, więc szybko zaczęło robić się ciemno. Poszedłem do pobliskiego parku i około godziny 16:30 wziąłem pierwsze 10 tabletek.