REKLAMA




Marihuana to część nabożeństwa. Kościół pozwał hrabstwo Los Angeles

Kościół w Kalifornii, na który nalot przeprowadzili funkcjonariusze z biura szeryfa hrabstwa Los Angeles, postanowił pozwać hrabstwo do sądu, stwierdziwszy, że marihuana jest częścią nabożeństwa.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wiadomosci.com
hm

Odsłony

121

Kościół w Kalifornii, na który nalot przeprowadzili funkcjonariusze z biura szeryfa hrabstwa Los Angeles, postanowił pozwać hrabstwo do sądu, stwierdziwszy, że marihuana jest częścią nabożeństwa.

Church of Hundred Harmonies w miejscowości La Puente prowadzi sprzedaż marihuany. Jak twierdzi, zajmuje ona centralne miejsce w systemie religijnym wiernych i jest chroniona przez prawo gwarantujące możliwość swobodnego praktykowania religii.

– Ta roślina pomaga naszym umysłom, naszej duchowości, pomaga stworzyć wewnętrzny spokój. Chcemy się tym dzielić, chcemy, by ludzie wiedzieli, ile dobrego ta roślina robi dla naszej społeczności – powiedziała Alanna Reeves, prezeska Association of Sacramental Ministries, towarzystwa zrzeszającego kościoły z marihuaną, takie jak Hundred Harmonies.

Policja traktuje jednak tego typu kościoły jako miejsca nielegalnego handlu marihuaną. W listopadzie ubiegłego roku biuro szeryfa hrabstwa Los Angeles zrobiło nalot na Hundred Harmonies. Teraz kościół postanowił pozwać hrabstwo. Domaga się odszkodowania finansowego i sądowego zakazu kolejnych nalotów.

– Działania tego kościoła są chronione przez Konstytucję Kalifornii, Konstytucję Stanów Zjednoczonych oraz prawo federalne. Prawa, które naruszają ich wolność praktyki religijnej, nie zostaną utrzymane – powiedział reprezentujący kościół adwokat Anthony Bettencourt.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Lekka ekscytacja spowodowana pierwszym kontaktem z substancją. Mój pokój, ciemno za oknami.

Miałam zjeść je z przyjaciółką, ale nie było takiej możliwości, a ciekawość by mnie zjadła gdybym nie spróbowała tego dnia, kiedy dostały się w moje ręce.

21:30

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Metylon
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

Brak pomysłu na imprezę psytrance, początkowo miało być na trzeźwo, jednak nastrój miejsca pociągnął za sobą decyzje o wrzuceniu czegokolwiek.

22:00

Trensy w klubie zawsze spoko. Super muzyka, piękne dekoracje, swoi ludzie. Akurat tak się złożyło, że dotarłam na miejsce wraz z otwarciem imprezy, sama - znajomi mieli dojechać później. Przywitałam się z tymi, których zastałam już na miejscu i znalazłam kącik, poduszeczkę, usiadłam, zapaliłam papierosa. Kupiłam piwo na barze. Spokojnie czekałam na znajomych.

23:00

  • alfa-PVP
  • Pierwszy raz

Na nogach od 16h (w tym 8 h pracy fizycznej), lekko zmęczony, zirytowany (ceną i trudnością w zoorganizowaniu acodinu) Szybka kąpiel, kufel zimnego piwa i odpalony komputer, słuchawki na uszach i w ciemnościach przemierzam czeluści internetu. Kilka godziń wcześniej weszło 300mg kodeiny (ale tolerancja już taka, że prawie nie poczułem jej działania). Zajadając się jabłkiem, starą bankomatową kartą kruszę kryształ w drobny mak. Kto by pomyślał, że przede mną kilka godzin intensywnego twórczego myślenia i tworzenia.

 

Jest to mój pierwszy kontakt z tą substancją jak i pierwszy TRIP RAPORT jaki zamieszczam na portalu - proszę o wyrozumiałość i konstruktywną krytykę.

Lekko sceptycznie podszedłem do substancji. Mało rzeczy już mnie rusza i daje oczekiwany efekt. Stąd też posypałem 1 kreskę i oddałem się substancji całkowicie. Sniff wszedł gładko, nie było nieprzyjemnego spływu do gardła, nos nie piecze, nie ma skrzepów i krwawienia - stosunkowo łagodna substancja.

T + 15 (22 15) 100mg