REKLAMA




Marihuana bez podatków? Petycja w Michigan dostała zielone światło

Board of State Canvassers w stanie Michigan zatwierdziła petycję, która poddałaby pod głosowanie możliwość zmiany stanowej konstytucji, tak aby całkowicie zalegalizować marihuanę do rekreacyjnego użytku i nie nakładać na nią żadnych podatków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wiadomosci.com

Odsłony

26

Board of State Canvassers w stanie Michigan zatwierdziła petycję, która poddałaby pod głosowanie możliwość zmiany stanowej konstytucji, tak aby całkowicie zalegalizować marihuanę do rekreacyjnego użytku i nie nakładać na nią żadnych podatków.

Propozycja, z jaką wyszła grupa Abrogate Prohibition Michigan of Midland, unieważniłaby wszystkie prawa regulujące i zakazujące użycia marihuany. Przewiduje też brak jakichkolwiek kar za jej używanie i brak podatków.

Komisja stosunkiem głosów 4-0 przyjęła formę, w jakiej sporządzono petycję. Jedna z jej członkiń, republikanka Colleen Pero, zakwestionowała jednak zawarty w petycji zapis, który sprawiłby, że prawo działałoby wstecz. – Nie rozumiem, co próbują przez to osiągnąć. Nie wiem, jak coś o tak dużej skali miałoby mieć moc retroaktywną – oznajmiła.

Nowe prawo miałoby być retroaktywne aż do ok. 1970 roku, kiedy marihuana zaczęła być penalizowana w całym stanie.

W Michigan trwa też zbieranie podpisów pod inną propozycją zalegalizowania marihuany. W lipcu petycja grupy Coalition to Regulate Marijuana Like Alcohol zebrała ponad 100 tys. z 252,523 głosów potrzebnych, by poddać ją pod głosowanie. Petycja zaakceptowana przez Board of State Canvassers potrzebowałaby jeszcze więcej, aż 315,654 głosów, żeby o jej losie mógł zdecydować el

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Beztroska, intymna atmosfera, noce na powietrzu. Samotne nocki w ciepłym, przytulnym mieszkaniu. Nastawienie od umiarkowanie pozytywnego do bardzo pozytywnego.

Jedną z moich oficjalnych diagnoz jest schizofrenia paranoidalna z objawami afektywnymi, nieco przybliżając - objawy psychozy, czyli paranoi mieszają się z symptomami choroby afektywnej dwubiegunowej (depresja popsychotyczna, mania, subtelna mania czyli tzw. hipomania). Drzwi do prawdziwego epizodu manii psychotycznej otworzyły mi amfetamina i metamfetamina w 2014 roku. Epizod przepięknego "zawieszenia" LSD ze stymulantami trwał blisko pół roku, po których mój mózg wyglądał jak spalony, blady step, a żniwo zebrała depresja. Spędziłam bity rok w szpitalu.

 

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Miejsce akcji - mój pokój Czas akcji - środowe popołudnie (6.08.14) Czas trwania - około 2 godzin Osoby towarzyszące - brak Sposób zażycia i wielkość dawki - 1 lufka (ok. 6-7 buchów)

To bedzie krótki opis tego jak MJ "przeprowadziła" mnie przez pewne trudne doświadczenie. Kilka obserwacji...

Po kilku godzinach siedzenia i płakania nad zakończeniem pewnej znajomości, stwierdziłam, że może dla relaksu zapalę. Wczesniej jednak napisałam do kolegi czy warto w takim stanie próbować. Powiedział, że bywa różnie i wariant "bardzo dobrze" i "bardzo źle" jest równie możliwy. Pomyslalam, że po tej stracie ja i tak się już niczego nie obawiam. Zapaliłam.

To było coś w typie haze'a, nie wiem dokładnie, ale dostawca sprawdzony.

  • 25C-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Bezpieczne mieszkanie studenckie, pewność że nikt mi nie będzie przeszkadzał, w mieszkaniu tylko dwójka zaufanych przyjaciół, którzy zajmowali się swoimi sprawami, zero szans na jakiekolwiek problemy, chęć przeżycia kolejnego psychodelicznego tripu.

Zakupiłem kilka tygodni temu kilka kartoników nasączonych 25-C NBOMe od koleżanki, najpierw spożyłem po jednym ze znajomymi, a jeden sobie zostawiłem na samotny trip, który odbyłem dwa tygodnie później i właśnie on jest tematem tego tripraportu.

  • Powój hawajski


substancja: ipomea violacea w liczbie 7 nasion.

doświadczenie: lsa, mj, dxm

set&setting: idealnie, jesteśmy na wakacjach nad jeziorem, łono natury, ciepło, pełen pozytyw.





Postanowiłyśmy jeść powój; ja i dwie moje koleżanki. Jako że był to 'pierwszy raz' dla nich obu, zjadły po 5. Jak zwykle strasznie drażnił mnie smak nasion, w moim odczuciu są obrzydliwe, więc wrzuciłam je do gorącej chińskiej zupki, przez co prawie nie czułam smaku.