Marcelo Pletsch aresztowany. W jego ciężarówce było 793 kg marihuany

Były piłkarz m.in. Borussii Moenchengladbach - Marcelo Pletsch został aresztowany pod zarzutem handlu narkotykami. W jego ciężarówce znaleziono 793 kg marihuany!

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zkarnego.interia.pl

Odsłony

348

Były piłkarz m.in. Borussii Moenchengladbach - Marcelo Pletsch został aresztowany pod zarzutem handlu narkotykami. W jego ciężarówce znaleziono 793 kg marihuany!

Szokujące informacje dotarły z Brazylii, dokąd piłkarz powrócił po kilkunastu latach gry w europejskich klubach.

W jego rodzinnym mieście Toledo policja zatrzymała ciężarówkę, a w niej kilkaset sprasowanych arkuszy marihuany. Samochód należy do Pletscha, dlatego trafił do aresztu. Grozi mu nawet 15 lat więzienia.

"Bild" cytuje dawnych kolegów brazylijskiego piłkarza, którzy nie mogą uwierzyć zarzuty wobec Pletscha. "To szokująca wiadomość i zarazem bardzo smutna" - powiedział Marcel Witeczek, dodając, że ma nadzieję, iż zaszło jakieś nieporozumienie i jego dawny kolega okaże się niewinny.

"Może był po prostu w niewłaściwym czasie i miejscu" - zastanawia się Michael Klinkert.

Pletsch trafił do Niemiec w 1999 roku. Do 2005 roku występował w Borussii Moenchengladbach. Kolejny sezon spędził w 1. FC Kaiserslautern, a następnie grał w Grecji, na Cyprze i w Serbii. Po powrocie do Brazylii został hodowcą świń.

Oceń treść:

Average: 7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Tripraport

Przeklinam matkę moją, Słońce

Myślę, że spora większość z nas odbyła chociaż jeden trip, który można określić jako 'Skrajnie Nieodpowiedzialny'. Zapraszam więc do zapoznania się z moim.

Siedziałem u mojego dobrego kolegi, choć w tamtych czasach właściwie przyjaciela. Jego mały domek otoczony polami i lasami był naszą bazą matką w okresie największej degeneracji. Wpadliśmy tam raz na jakiś czas, między spaniem na pustostanach i graniem małych koncertów żeby zażyć kąpieli albo zjeść coś bardziej tresciwego niż kolejna piguła albo frytki.

  • Marihuana

Set & Setting: Z dobrym nastawieniem z grupką znajomych ugadaliśmy się na jaranie w m mieszkaniu pewnych koleżanek.

Dawka: 2g na czterech

Wiek i doświadczenie: 17 lat, Tytoń, Alkohol, Marihuana, Znak zapytania (Smile Shop), Bob sense, Sensimila.

Więc tak, nie będę szczegółowo odpisał jak odbywało się kupno.

Postanowiliśmy, że będziemy palić z butli. Pomysłu nie popierałem, ale cóż, jednak się zgodziłem.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko w domowym zaciszu, posprzątane, brak obowiązków na głowie i spraw do nagłego rozwiązania - chwila dla siebie.

Tak.. dziwnie to opisywać, coś na co brakuje słów. Dzień po znacznie mniej się pamięta, efekt pierwszy raz w zyciu powaliły, coś kompletnie niespodziewanego, innego, abstrakcyjnego. Postaram się podjąć wyzwania i skrobnąć co nie co, dzieląc się doświadczeniem. Lat 24, delikatne oderwane dwa drobne kawałeczki od zbitej trojki g. Wszystko w domowym zaciszu, posprzątane, brak obowiązków na głowie i spraw do nagłego rozwiazania - chwila dla siebie. Czas jest względny, nie będę go tutaj podawał, ale będzie się pojawiał dośc intuicyjnie, w słowach.

  • 5F-PB-22
  • Uzależnienie

Nie pamiętam nawet swojego pierwszego razu z tą substancją. Naprawdę. Zaczęło się od tego, że popalałam od czasu do czasu w lufce. W pewnym momencie miałam całe poparzone usta, bo jedna, dwie, czy pięć lufek nie wystarczało żeby się upalić. Przerzuciłam się na bongo. Dym był przyjemniejszy. Wmawiałam sobie, że palę tylko dlatego, że lubię jego wygląd. Jestem osobą widzącą piękno w totalnie małych rzeczach. Głównie to pomagają dostrzec mi narkotyki. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że będę w stanie zachwycać się niesamowicie prostymi rzeczami, które ludzie mijają obojętnie.

randomness