Mam 17 lat i wkurza mnie, gdy ludzie myślą, że każdy młody jest non-stop naćpany

Ciekawy felieton z Noizz.pl dotykajacy problemu, z którym zupełnie możliwe, że mieliście swego czasu do czynienia ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl
Mikołaj Więckowski

Odsłony

746

Nie wiem czemu niektórzy ludzie, zwłaszcza starsi, uważają całe moje pokolenie za "gnojków na narkotykach". Nie robię nic złego, a słyszę, że jestem "naćpany" cały czas.

Dziś rano takie określenie usłyszałem od na oko siedemdziesięcioletniej pani, gotowej wezwać policję po tym jak przebiegłem przez ulicę. Była pewna, że śpieszyłem się, bo "na pewno coś brałem" - a szedłem po prostu na staż do redakcji. Tak, zamiast ćpać, w wolnym czasie pracuję. Dlaczego kogoś to dziwi?

Niestety wiele starszych osób nie zastanawia się, jak jest naprawdę i całość swojej wiedzy o narkotykach i młodzieży ogólnie opiera na pseudo-dokumentalnym serialu "Szkoła" (sam znam takie przypadki). Wspomniany wyżej program pokazuje ogół młodych ludzi w większości jako głupich i niebezpiecznych i dodatkowo obrazuje to na przykładzie absurdalnych sytuacji. Nie wiem jak wy, ale ja nigdy w życiu nie spotkałem się z sytuacją, w której dziewczyna dodaje do picia chłopakowi krew z miesiączki, żeby zacząć mu się podobać lub też taką, w której chłopak przyjeżdża do szkoły karawanem i wszyscy się go boją, bo "jest wampirem". Licealiści boją się wampira, gratuluję pomysłu scenarzyście.

Wynikiem takiej formy "edukacji" o narkotykach i życiu młodych jest między innymi sytuacja, o której opowiedział naszej klasie jakiś czas temu jeden z nauczycieli. Po znalezieniu przy jednym z uczniów substancji przypominającej marihuanę, dyrektorka w celu sprawdzenia, z czym ma do czynienia, polizała ususzoną roślinę. Pomijając fakt, że to mógłby być najgorszy chemol (syntetycznie otrzymana substancja o właściwościach psychoaktywnych, często złej jakości i niebezpieczna) i mogłoby się coś po prostu jej stać, to kto o zdrowych zmysłach liże coś takiego?

O ile rozumiem starszych ludzi, którzy swoją wiedzę czerpią z ogłupiających telewizyjnych programów, o tyle nie rozumiem, dlaczego za potencjalnego narkomana jestem uważany przez służby. W ciągu ostatniego roku zostałem cztery razy przeszukany przez policję - ostatnio pod pozorem akcji "Mokotów bez narkotyków i dopalaczy", a przynajmniej tak usłyszałem od policjantów, którzy przerwali mi spacer na Służewiu, bo informacji o akcji nigdzie nie mogę znaleźć. Nie jestem źle nastawiony do takich działań, bo raczej nie potrzebuję ućpanego amfą gościa w parku, ale mam kilka zastrzeżeń. To, że ktoś jest młody, z góry nie oznacza, że w plecaku ma kilogram kokainy, a niestety odczuwam wrażenie, że przynajmniej dla części policjantów bycie siedemnastolatkiem właśnie to znaczy. Policjant może dokonać kontroli osobistej tylko w razie istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary (Ustawa o Policji, art. 15 ust. 5) i wydaje mi się, że wiek i może trochę ospałe spojrzenie nie są wystarczającymi przesłankami w tej sytuacji.

Mimo to, sytuacje gdy ja lub moi znajomi byli przeszukiwani, lub grożono im przeszukaniem bez podania podstawy, zdarzały się wielokrotnie. Nawet jeśli do niego nie dochodziło, dostawaliśmy pełny opis tego, co się z nami stanie krok po kroku: "że nas przeszukają i jak coś znajdą to komenda, prokurator i oczywiście jazda do aresztu oraz mnóstwo innych nieprzyjemności". Zdarzyło się też, że policjanci postanowili przeszukać mojego znajomego za to, że przebiegł przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle. Przeszukano go o 23, w środku tygodnia, podczas wpisywania kodu do furtki do domu. Mam dziwne wrażenie, że ci sami policjanci nie chcieliby przeszukać równie losowego co my czterdziestolatka. Bardziej upierdliwy policjant komu innemu, starszemu, pewnie dałby za coś takiego mandat, albo równie dobrze upomnienie. A my? My na pewno jesteśmy naćpani, albo mamy przy sobie narkotyki.

Na koniec miałbym wielką prośbę: ludzie, dajcie szansę młodym. Naprawdę nie jesteśmy tacy źli, jak nas większość przedstawia. Przestańmy uogólniać. Ja wiem, że nie wszyscy walczycie na śmierć i życie o miejsce dla waszych siatek w tramwaju. I jeszcze jedno zdanie do służb: naprawdę bardzo szanuję to, co robicie dla bezpieczeństwa wszystkich ludzi, ale odpuście troszkę. Tak samo jak mając 45 lat nie musisz non-stop chodzić upity bimbrem z działki, to mając 20 lat nie musisz non-stop chodzić naćpany.

Oceń treść:

Average: 9.5 (6 votes)

Komentarze

Andrzej007 (niezweryfikowany)
Tak bardzo w punkt..
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

ładna pogoda, lekki zjazd emocjonalny, oczekiwanie rozluźnienia

Doświadczenie mam spore, próbowałam większości substancji psychoaktywnych, ale przez ostatni miesiąc nie brałam prawie nic. Złapał mnie dołek, a pocieszanie się różnego typu substancjami to chyba już standard. Chęć na lekkie rozluźnienie - padło na kodeinę, z powodu łatwego dostępu. Zaliczyłam wycieczkę po aptekach w celu kupienia kilku opakowań thiocodinu. 

 

Godzina 8:00

Biorę 10 tabletek thiocodinu (15 mg kodeiny w tabletce), przegryzam je, żeby było mi łatwiej je połknąć. 

 

9:00 

  • LSD-25

Caly dzien chodzilem troche nakrecony faktem ze to DZISIAJ po raz pierwszy

sie zkwasze..


Wieczorem pojechalem do qmpla spalilismy troche gandzi izaczelismy ciuckac

kawalek papierku z wizeruniem diabla tasmanskiego - wtedy ogarniala mnie

niepewnosc jak cos tak malego ma mnie tak konkretnie zponiewierac ale co

tam...joosh z kwasem w gembie poszlismy do sklepu po kilka pivek & cos do

zarcia - bo gastrofaza po gandzi dokuczala nam dosc konkretnie..wtedy bylo

  • Katastrofa
  • Pentedron

Na zewnątrz, chęć ostrej jazdy

Witam, dziś postaram wam sie opisać przeżycie osoby chorej na politoksykomanie, z której już wyszedłem, po donosowym zaaplikowaniu 2 gramów pewnego euforycznego proszku...

13:00

Odbieram z paczkomatu paczke z 3gramami N-etylonorpentedronu. Idę do najbliższej klatki. wysypuje na oko 2 gramy proszku. Wciągam zwiniętym banknotem.Wychodzę, piję wodę, palę papierosa. Nie czuć efektów prawdopodobnie przez zjechane błony śluzówe po może tygodniowym ciągu na cmc`kach.

13:30