REKLAMA




Lubaczów: 14-letni uczeń schował marihuanę w pistolecie na kulki

Policjanci ujawnili trzy woreczki z marihuaną w pistolecie na kulki, który do szkoły przyniósł 14-latek.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zlubaczowa.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

727

Policjanci ujawnili trzy woreczki z marihuaną w pistolecie na kulki, który do szkoły przyniósł 14-latek. Teraz młody mieszkaniec Lubaczowa odpowie za posiadanie środków odurzających. Funkcjonariusze zabezpieczyli susz, a tester potwierdził, że jest to marihuana. O dalszym losie 14-latka zadecyduje sąd rodzinny.

Wczoraj, dyrektor jednej ze szkół poinformował policjantów, że uczeń przyniósł do szkoły dziwny przedmiot, wyglądający jak pistolet. Funkcjonariusze natychmiast udali się do szkoły, aby sprawdzić tą informację. Jak się okazało 14-latek przyniósł ze sobą pistolet na plastikowe kulki, który kupił przez internet. Gdy policjanci go rozłożyli, w środku znaleźli trzy woreczki strunowe z roślinnym suszem.

Policyjny tester potwierdził, że zabezpieczony susz to marihuana. Teraz nastolatek odpowie za swoje postępowanie przed sądem rodzinnym.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

termos (niezweryfikowany)
Geniusz! Geniusz!
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

Piękna pogoda, jeszcze piękniejsze miejsce i niesamowicie pozytywny humor.

Ostatnio z kuzynem zaopatrzyliśmy się w 7 saszetek leku na przeczyszczenie pochwy. Pojechaliśmy wraz z dziadkami do naszej ukochanej wioski, w której przewijało się dużo środków psychoaktywnych. To było pierwsze spotkanie z benzydaminą od 8 miesięcy, kuzyn jeszcze tego nie próbował. Po spokojnym dniu wieczorem przeszliśmy do ekstrakcji, kiedy wysuszyliśmy benze zapakowaliśmy ją do gumowych kapsułek gdyż nie lubimy połykać bombek. Wyszliśmy do kumpli pracujących nad jeziorem, wypiliśmy u nich po 2 piwa i zapaliliśmy parę fajek.

  • Inne
  • Kratom
  • Pierwszy raz

Wyjazd do Holandii, koniec upalnego lata i całkiem miłe towarzystwo na codzień.

Jako że na tej stronie nie ma jeszcze raportu o tej roślinie, postanowiłem podzielić się swoimi przeżyciami w związku z jej używaniem.

 

 

Ten test miał miejsce podczas mojego pobytu zarobkowo-rekreacyjnego w Holandii. 

Plan był taki, żeby spędzić w kraju tulipanów miesiąc, pracując dwa tygodnie i dwa tygodnie wydając zarobione pieniądze.

 

 

I tak oto w momencie gdy miałem zacząć już wydawać te uciułane pareset euro w naszym domku pojawił się nowy współlokator. 

  • Powoje
  • Przeżycie mistyczne

Z jednej strony się bałem, ale z drugiej miałem ogromne nadzieje wobec tej rośliny, a raczej jej nasion. Nastawienie miałem zdecydowanie pozytywne.

Jest godzina 16:24. Właśnie wypiłem cały kubek wodnej zawiesiny magicznych nasion. Zawartość kubka ma mętno-zieloną barwę. W smaku i konsystencji jest bardzo zbliżone do siemienia lnianego, albo krochmalu. Postaram się pisać raport na bieżąco. Z ledwością przełknąłem oślizgłą końcówkę. Mimo że zmieliłem wszystko na proszek i przed wypiciem zamieszałem, to całość od razu opadła na dno, formując kleistą, rzadką kluchę, która z ledwością przeszła mi przez gardło.

  • Szałwia Wieszcza

własny pokój, godzina wieczorna, spontaniczna decyzja „spalę dzisiaj resztę tego ekstraktu i niech się dzieje, co chce”.

11.11.2008

Do tej pory nie miałem do czynienia z Salvią Divinorum, chociaż sądziłem, że mam wystarczającą wiedzę teoretyczną, by sprawdzić na własnym ciele i umyśle jak działa ta roślina. Parę dni temu znalazłem korzystną dla siebie ofertę 20g suszu, który zamierzałem zamówić jak tylko mój portfel przestanie świecić pustkami, jednak życie jak zwykle potoczyło się swoim torem, jakże odmiennym od moich planów i w piątek moją własnością stał się ekstrakt x6.

randomness