REKLAMA




Łódź: Nowy sposób miasta na walkę z dopalaczami. Tym razem uderzą w handlarzy

Po tym jak postraszyli kamieniczników pozwami, udało się zlikwidować wszystkie sklepy sprzedające te substancje na terenie miasta. Teraz magistrat ma plan, jak dosięgnąć samych sprzedawców.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Łódź
Magdalena Gałczyńska

Odsłony

325

Władze Łodzi od kilku miesięcy walczą z plagą dopalaczy. Po tym jak postraszyli kamieniczników pozwami, udało się zlikwidować wszystkie sklepy sprzedające te substancje na terenie miasta. Teraz magistrat ma plan, jak dosięgnąć samych sprzedawców.

Miasto ma już gotowe projekty pozwów, które zostaną skierowane przeciwko handlarzom dopalaczy. - To sposób na uderzenie w firmy, które nimi handlują - mówi pełnomocnik ds. walki miasta z dopalaczami, mec. Jarosław Stasiak. - Chodzi o to, że sprzedawca dopalaczy wprowadza konsumenta w błąd co do działania produktu - wyjaśnia.

Przedstawiciel biura prawnego łódzkiego magistratu precyzuje, że ta strategia została opracowana w porozumieniu z miejskim Rzecznikiem Praw Konsumentów. A polega na tym, że handlarze, oferując produkty przeznaczone do zażycia, piszą na opakowaniu, że to "produkty kolekcjonerskie", "nie do spożycia". - A to ewidentne wprowadzanie w błąd. Dlatego, namawiamy rodziców czy opiekunów młodych ludzi, którzy zażyli dopalacze, by składali pozwy przeciwko handlarzom. Zarówno my, czyli urząd miasta, jak sam miejski rzecznik będziemy służyć pomocą prawną wszystkim tym, którzy się na to zdecydują - mówi mec. Stasiak. - Chodzi o te przypadki, kiedy nieletni ucierpieli w efekcie zażycia dopalaczy. Zachęcamy wszystkich, by się do nas zgłaszali - dodaje.

Magistrat prosi też o reakcję urzędy centralne. - Kierujemy wystąpienie do prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o wszczęcie postępowania administracyjnego z urzędu przeciwko sprzedawcom dopalaczy. - mówi mec. Sebastian Bohuszewicz - Chcemy, żeby dotyczyło naruszenia zbiorowych interesów konsumentów.

Jak tłumaczy, chodzi o to, że produkty określane mianem dopalaczy zawierają błędne oznaczenia, więc wprowadzają konsumenta w błąd.

Ten mechanizm był już wykorzystywany przy wcześniejszych działaniach prezesa UOKiK, choćby w przypadku tak zwanych "polisolokat", gdy banki niewłaściwie oferowały swoje produkty.

UOKiK może nałożyć na sprzedawców wysokie kary finansowe. Podczas postępowania, jakie prowadzi Urząd, może wykorzystać instytucję tak zwanego "tajemniczego klienta" i zakupu kontrolowanego. - A taki zakup może być dowodem w postępowaniu administracyjnym - wyjaśnia mec. Bohuszewicz. - Wtedy, jeśli stwierdzone zostanie, że podczas sprzedaży naruszono prawo, osoba, która zażyła dopalacze i ucierpiała, może dochodzić odszkodowania z tytułu utraty zdrowia - przekonuje.

Łódzki magistrat chce także interweniować u posłów, by ci zmienili ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii. - Trwają konsultacje z prokuraturą, policją i Sanepidem. Z ich opinii wynika, że na gruncie obecnej ustawy walka z dopalaczami jest praktycznie niemożliwa - mówi mec. Stasiak. - Projekt zmian mamy już gotowy, obecnie zapoznaje się z nim łódzka prokuratura - dodaje.

Szczegóły projektu zmian w ustawie magistrat ma przedstawić po zakończonych konsultacjach.

Oceń treść:

Average: 5 (1 vote)
randomness