- Nazwa substancji: Grzyby
- Poziom doswiadczenia: Marihuana, Haszysz, Extasy, Amfetamina, Lsd, Dxm, Pseudoefedryna, Efedryna, Benzydamina, Gałka, Metylofenidat, Zolpidem.
W nietypowy i kontrowersyjny sposób działa przy serbskiej Cerkwi prawosławnej centrum terapeutyczne "Czarna Rzeka", które "leczy" z narkomanii - informuje "Dziennik". Narkotyki mają im wybić z głowy uderzenia... łopatą.
W nietypowy i kontrowersyjny sposób działa przy serbskiej Cerkwi prawosławnej centrum terapeutyczne "Czarna Rzeka", które "leczy" z narkomanii - informuje "Dziennik". Narkotyki mają im wybić z głowy uderzenia... łopatą.
Zarządzający ośrodkiem nie mają sobie nic do zarzucenia.
- Narkoman potrzebuje każdej pomocy - tłumaczy wyższy duchowny Branislav Peranović. - Każdy, kto ma takiego śmiecia w domu, wie, o czym mówię - dodaje.
Świadkowie twierdzą, że on sam też się bił, że aż krwawił. Prawosławno-Misjonarskie Centrum Duchowno-Rehabilitacyjny "Czarna Rzeka" ("Crna Reka") w monastyrze pod Novim Pazarem na południu Serbii powstało od 2005 r. Typowa terapia trwa w nim pół roku i kosztuje 350 euro za miesiąc. Opłata oczywiście z góry. W ramach terapii, poza uderzeniami łopatą, pracownicy "Czarnej Rzeki" stosowali także kopniaki w głowę i szczucie psami.
- Nazwa substancji: Grzyby
- Poziom doswiadczenia: Marihuana, Haszysz, Extasy, Amfetamina, Lsd, Dxm, Pseudoefedryna, Efedryna, Benzydamina, Gałka, Metylofenidat, Zolpidem.
Pozytywna atmosfera po spaleniu małego jointa ze znajomymi. Setting: w raporcie
Urzedzam, że raport jest z tych klasycznych, długich tl;dr lol. Podzielę więc go na dwie części dla dobra tych, którzy nad używkami refleksji nie podejmują (nie neguję i nie szydzę, to prawo każdego). Pierwsza będzie więc normalnym trip raportem dotyczącym stricte przeżyć na miksie LSD + MDMA , druga zaś będzie połączeniem moich przemyśleń przed, w trakcie oraz po miksie i próbą krytycznej polemiki z psychodeliczną cywilizacją kwasu, a także przy okazji innych używek.
noc, las, ognisko, 03.2008r nastawieni na UPY rozpoczynamy kampanie RPG
Panuje już ciemność w zimowy wieczór (temp. spadała już niżej 10C), docieram szynobusem do moich towarzyszy, obaj czekają na opustoszałej stacji PKP tuż przy porcie. Gościnnie mnie witają, mówiąc "przybywasz na gotowe" i kierujemy się do lasu mijając biedronkę (ostatnie zabudowania miasta) z zakupionymi już itemami.
Bezpieczne i spokojne, własny pokój, wypoczęty i zdrowy. Długo oczekiwany pierwszy raz z LSA. Więcej na początku tr
Jakieś 2 lata temu trafiłem na tr;
http://hyperreal.info/node/2042#axzz1qR3AA1l6
Komentarze