REKLAMA




Leczą z narkomanii przez pobicie łopatą

W nietypowy i kontrowersyjny sposób działa przy serbskiej Cerkwi prawosławnej centrum terapeutyczne "Czarna Rzeka", które "leczy" z narkomanii - informuje "Dziennik". Narkotyki mają im wybić z głowy uderzenia... łopatą.

Koka

Kategorie

Źródło

dziennik.pl

Odsłony

1878

W nietypowy i kontrowersyjny sposób działa przy serbskiej Cerkwi prawosławnej centrum terapeutyczne "Czarna Rzeka", które "leczy" z narkomanii - informuje "Dziennik". Narkotyki mają im wybić z głowy uderzenia... łopatą.

Zarządzający ośrodkiem nie mają sobie nic do zarzucenia.

- Narkoman potrzebuje każdej pomocy - tłumaczy wyższy duchowny Branislav Peranović. - Każdy, kto ma takiego śmiecia w domu, wie, o czym mówię - dodaje.

Świadkowie twierdzą, że on sam też się bił, że aż krwawił. Prawosławno-Misjonarskie Centrum Duchowno-Rehabilitacyjny "Czarna Rzeka" ("Crna Reka") w monastyrze pod Novim Pazarem na południu Serbii powstało od 2005 r. Typowa terapia trwa w nim pół roku i kosztuje 350 euro za miesiąc. Opłata oczywiście z góry. W ramach terapii, poza uderzeniami łopatą, pracownicy "Czarnej Rzeki" stosowali także kopniaki w głowę i szczucie psami.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Astacus (niezweryfikowany)
Nie ma to jak chrześcijańska miłość bliźniego...
dajmon (niezweryfikowany)
"pod Novim Pazarem na południu Serbii powstało od 2005 r. Typowa terapia trwa w nim pół roku" Może by tak po polsku?
Anonim (niezweryfikowany)
Niech uważają, bo serbskie ćpuny się zbiorą i ich tą łopatą pobiją...
Sowator (niezweryfikowany)
qwa jakie pato xD trzask plask
prosiak44 (niezweryfikowany)
Szprycuję się czosnkiem i B complex,ale ile można.Przytyłem od tego już chyba z 10 kilo.Sięgnę więc po najpotężniejszą broń jaką zna ludzkość-srebro koloidalne.Polecam:)
tajbuk (niezweryfikowany)
bałkany to dzicz - wystarczy przyjrzeć się ich wojnom
tur3k
Chwila, czy ja dobrze rozumiem.. ludzie płacą hajs za to aby dać się napierdalać łopatą po łbie ? Takim to chyba jedyne "leczenie" jakie pozostało.
Zajawki z NeuroGroove
  • Bieluń dziędzierzawa
  • Pierwszy raz

Na wstępie:

Tutaj nie polecam mojego sposobu. Robicie to na WŁASNĄ odpowiedzialność. Osobiście przeżułem 2 średnie liście i je połknąłem, następnie po około pół godziny zacząłem jeść ziarenka z owocu owej roślinki, która jest podobna do kasztana.. Koszyczek był jeszcze nie dojrzały, owoce miał białe, a kolce były dosyć miękkie... 

 

Co do nastawienie i humoru:

  • Grzyby halucynogenne


Ave

  • Tramadol
  • Tripraport

Pragnienie złagodzenia bólu istnienia i samoświadomości. Obawy co do substancji. Niewyspany, lekko obolały i podchorowany. Ciągnący się, nużący beznadziejny, deszczowy dzień.

"Przekleństwo?... Tylko dziki, kiedy się skaleczy,

złorzeczy swemu bogu, skrytemu w przestworze.

Ironia?... Lecz największe z szyderstw czyż się może

równać z ironią biegu najzwyklejszych rzeczy?

 

Wzgarda... lecz tylko głupiec gardzi tym ciężarem,

którego wziąć na słabe nie zdoła ramiona.

Rozpacz?... Więc za przykładem trzeba iść skorpiona,

co się zabija, kiedy otoczą go żarem?

 

Walka?... Ale czyż mrówka rzucona na szyny

może walczyć z pociągiem nadchodzącym w pędzie?

  • Gałka muszkatołowa

Nazwa substancji: gałka muszkutołowa

Poziom doswiadczenia: dużo tego było, hehe...

Dawka & metoda: niecałe opakowanie, zjedzone