REKLAMA




Laboratorium narkotykowe zlikwidowane

Policjanci z warszawskiego wydziału CBŚ zlikwidowali w podwarszawskiej miejscowości laboratorium produkujące amfetaminę.

Anonim

Kategorie

Źródło

KGP

Odsłony

2365

Policjanci z warszawskiego wydziału Centralnego Biura Śledczego zlikwidowali w podwarszawskiej miejscowości laboratorium produkujące amfetaminę na rynek krajowy i europejski. Laboratorium w ciągu doby mogło wyprodukować ok. 5 kg narkotyku. U przestępców znaleziono broń, materiały wybuchowe. Zatrzymano dwie osoby produkujące narkotyki.

Laboratorium amfetaminy zlokalizowano w wynajmowanym, dwupiętrowym, kilkurodzinnym bloku mieszkalnym, gdzie na zamówienie różnych grup przestępczych produkowano narkotyki.

Narkotyki trafiały na rynek Polski i europejski. Oprócz kompletnej linii technologicznej policjanci znaleźli różne odczynniki chemiczne, niezbędne do produkcji amfetaminy, sprawny, gotowy do użycia pistolet maszynowy (tzw. Pepesza) z dwoma magazynkami, dwa granaty obronne F-1, zapalniki UZGR, kilogram plastycznego materiału wybuchowego i ponad 500 sztuk amunicji bojowej różnego kalibru. W samochodzie przestępców znaleziono natomiast sprawny pistolet Browning. Szczegółowe badania kryminalistyczne wyjaśnią, czy broń była używana do popełniania najcięższych przestępstw i w jakich okolicznościach.

W mieszkaniu, gdzie produkowano narkotyki, policjanci zatrzymali 26-letnią Annę G. Głównego organizatora produkcji, 27-letniego Apoloniusza Ł. zatrzymano w wynajmowanym w centrum mieszkaniu przy ulicy Smolnej w Warszawie.

Policjanci CBŚ sprawdzają obecnie kto zamawiał u przestępców amfetaminę i ile jej wyprodukowano. Obecnie wiadomo, że w ciągu jednej doby można było wyprodukować ok. 5 kg tego narkotyku. Sprawa ma charakter rozwojowy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

scr (niezweryfikowany)
no, w końcu jakaś konkretna i sensowna akcja policji. szkoda, że nie napisali nic więcej, a jak złapali nauczyciela co hodował ganję to zrobili aferę na całego... <br>
w (niezweryfikowany)
bo mi sie wydaje ze te wiielkie afery to policja ukrywa a gada ohodowcah ganji dla zmyly
ganjaryn (niezweryfikowany)
centralnie sram na to - niech sie tylko kurwy policyjne nie czepiaja uzytkownikow dragow
nestboot (niezweryfikowany)
Ta akcja policji uderzy prosto w nas i nie ma sie tu z czego cieszyc czy przypisywac nikomu zadnych zaslug, nalezy za to ubolewac nad losem ludzi ktorzy byli nastawiani na lub to czekali na towar wyprodukowany w tejze bylej fabryce. Dealerzy i tak odbija sobie strate poprzez pogarszenie jakosci, czystosci amfetaminy...... co nam na zdrowie napewno nie wyjdzie, a gwarantuje ze zaszkodzi i to w wiekszym stopniu niz owa fabryka funkcjonowala by do dzis,
prof (niezweryfikowany)
zjebali nam interes :(
mdj (niezweryfikowany)
zjebali nam interes :(
Cyprian (niezweryfikowany)
centralnie sram na to - niech sie tylko kurwy policyjne nie czepiaja uzytkownikow dragow
umberto eco (niezweryfikowany)
centralnie sram na to - niech sie tylko kurwy policyjne nie czepiaja uzytkownikow dragow
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Słowem wstępu: przygodę z kodeiną zaczęłam parę miesięcy temu, początkowo dwie-trzy tabletki Antidolu lub Thiocodinu na łatwiejsze zaśnięcie i żeby zlikwidować wieczorny głód. Z czasem tabletek było więcej, aż wreszcie zaczęłam robić ekstrakcję. Najpierw z 1,5 opakowania, potem z 2. Ale w sumie nie było to nic ciekawego - po prostu wychillowanie na wieczór. A wczoraj uznałam, że muszę wreszcie coś naprawdę mieć z picia tego obrzydlistwa, więc wzięłam trzy opakowania...

 

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

majowy las, ulice Warszawy nocą

12.30, mój pokój – ja i PZ wsypujemy gorzki proszek pod język. PZ pierwszy raz zażywa jakiekolwiek psychodeliki. Po 3 minutach popijamy wodą i udajemy się na peron, by pojechać do innej miejscowości, w której znajduje się wielki las. Już w czasie krótkiej drogi na pociąg PZ zaczyna mieć pierwsze efekty. Twierdzi, że głowa dziwnie go boli. Martwię się, to nieoczekiwane. Mówi, że ledwo idzie. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wrócić, jednak nie zrobiliśmy tego.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

bardzo pozytywne

Pomysł pojawił się już kilka lat temu, kiedy to usłyszałam o psilocybe mexicana, lub kolokwialnie mówiąc, “grzybach”. Wtedy jeszcze, był to tylko zamysł, małe ziarenko upchnięte gdzieś w świadomości. Absolutnie jestem zdania, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, aby móc je w pełni doświadczyć. Tyle wstępu, przejdę teraz do mej relacji z tak zwanej wycieczki.
Wspomniane ziarenko, zakiełkowało po przeczytaniu relacji z tripu znajomego, spojrzałam wtedy na grzybki z innej perspektywy, zobaczyłam w tym nie tylko zabawę, ale i coś głębszego.