Poniedziałek ( 7.06.99 ) był pierwszym z serii pięciu dni,które spędziłem razem z moją klasą w Zakopanem.
Kamera miała rzekomo uchwycić nagiego mężczyznę pod wpływem LSD biegającego w nocy po lesie. Rzecz niestety okazała się medialnym humbugiem...
Mieszkańcy okolic Bogatyni pasjonujący się nocnym życiem zwierząt założyli w pobliskich lasach fotopułapki - kamery w trybie nocnym, które miały zarejestrować dziką przyrodę. Właściciele aparatów nie spodziewali się jednak, że uchwycą na nagraniach... tygrysa syberyjskiego.
Właściciel jednej z kamer zainstalowanych blisko granicy polsko-czeskiej zauważył na swoich nagraniach naprawdę niecodzienny widok. Nagi mężczyzna został ujęty na kilku klatkach - jak biegł na czworakach przez chaszcze. Zaniepokojony przyrodnik przekazał zdjęcia policji.
Dzięki kontaktowi między funkcjonariuszami polskimi i czeskimi udało się wkrótce później zatrzymać 21-letniego Marka H, obywatela Czech. Mężczyzna został rozpoznany na nagraniu i trafił na komendę.
W trakcie przesłuchania Marek H przyznał, że rzeczonej nocy zażył znaczną ilość LSD. W wyniku odurzenia - jak twierdzi - miał poczuć zew lasu, gdzie też się udał. Na miejscu wyobraził sobie, że jest tygrysem syberyjskim i musi upolować zwierzynę - dlatego właśnie rozebrał się i biegał po lesie na czworakach. Policjanci uważają, że Marek H pod wpływem narkotyków mógł przebiec nawet 25 kilometrów, a także przekraczać granice między Polską, Niemcami i Czechami.
Mężczyzna stwierdził, że zażył LSD jako remedium na swoją postępującą depresję. Ponieważ jednak nie miał żadnych narkotyków przy sobie ani w mieszkaniu, nie został zatrzymany.
***
OD REDAKCJI [H]:
Ku naszemu wielkiemu rozczarowaniu cała sprawa okazała się humbugiem, na co życzliwie zwrócił nam uwagę czytelnik, któremu dziękujemy, przepraszając zarazem innych za przedrukowanie fałszywej wiadomości.
Poniedziałek ( 7.06.99 ) był pierwszym z serii pięciu dni,które spędziłem razem z moją klasą w Zakopanem.
Glasgow
Błękitne pigułki szkotów nie zawiodły. Pierwsza uderzyła standardowo po upływie godziny bez trzydziestu minut. Euforia rozpływała się po naszych ciałach. Świat nabrał przyjemnego kontrastu, intensywniejsze kolory są atutem w pokrytej ciemnością przestrzeni klubu. Dobrze mi.
pierwszy strzał ławeczka na Nowym Świecie w Warszawie potem łyk z krwią ze strzykawki jakieś 10 min później, drugie strzelanie mieszkanie wieloletniego opiatowca gdzieś w ciemnej części Warszawskiej pragi
Najpierw chcę dodać kilka słów od siebie, jest to ważny tripraport dla minie, ponieważ jest pierwszy. Od bardzo dawna chciałem napisać tutaj cokolwiek, miałem wiele pomysłów, ale albo nie chciało mi się pisać, albo nie byłem gotowy, albo miałem za mało doświadczenia. Nie traktuję tego tripraportu jako taki oficjalny spod mojego pióra, raczej chcę zobaczyć czy wgl moje wypociny do czegokolwiek się nadają, bo no opisuję tutaj, raczej substancję, której nie chciałbym dać zaszczytu, tej pierwszej opisanej w prawdziwym triprapocie.