Kryzys opioidowy w Danii. Nastolatkowie uzależniają się od środków przeciwbólowych

Według ekspertów ds. uzależnień coraz więcej duńskich nastolatków uzależnia się od substancji opioidowych, które pozornie mają działać przeciwbólowo.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

F5 / OP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

143

Według ekspertów ds. uzależnień coraz więcej duńskich nastolatków uzależnia się od substancji opioidowych, które pozornie mają działać przeciwbólowo. Chwilowo przynoszą ulgę i koją, doprowadzając przy tym do nagłej poprawy humoru. Ich ’uszczęśliwiające’ działanie może jednak łatwo uzależnić.

Ze względu na silne działanie uspokajające leki spowalniają oddech i mogą doprowadzić do uduszenia się.

– To poważna sprawa – komentuje Christina Ekmann, duńska specjalistka od leczenia uzależnień. Jak wynika ze statystyk młodzieżowego ośrodka, w którym pracuje Ekmann, aż 6 na 20 nastolatków wylądowało w nim właśnie z powodu uzależnienia od środków opioidowych.

Według zeszłorocznych raportów problem ten występuje nawet wśród dzieci w wieku 12 lat. Miały one kupować leki bezpośrednio na ulicach duńskich miast lub za pośrednictwem mediów społecznościowych, takich jak Snapchat i TikTok.

Eksperci uważają, że opioidy są tak popularne, bo ludzie postrzega się je jako zwykłe lekarstwo, które można dostać od lekarza. Młodzi Duńczycy nie biorą pod uwagę ich skutków ubocznych oraz bliskiego powiązania z niebezpiecznymi narkotykami.

– Badania wskazują na to, że wielu młodych ludzi jest nieszczęśliwych i znajduje się pod ciągłą presją. Dla niektórych leki mają złagodzić te odczucia – dodał Torben Vangsted, konsultant ds. uzależnień w Odense Drug Centre.

Tolerancja na opioidy pojawia się szybko, co oznacza, że nastolatkowie muszą zwiększać dawki, by leki wywoływały ten sam efekt.

Duńscy konsultanci starają się poszerzać społeczną świadomość dotyczącą skutków przyjmowania opioidów i apelują do rodziców, aby zwracali większą uwagę na nietypowe zmiany zachowania swoich dzieci.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Podekscytowanie nadchodzącym tripem planowanym już od dłuższego czasu i mającym odbyć się podczas pobytu w Norwegii; nadzieja na kanapowy, introspektywny trip która niestety zostaje dość brutalnie rozwiana.

Wyprawa na dworzec w Oslo od początku jawi się w moim umyśle jako coś abstrakcyjnego. Z pewnym niepokojem wyczekuję momentu, w którym poznam K – naszego kwasowego towarzysza. Dość dotkliwie odczuwam to, że jestem w całkowicie nieznanym miejscu, otoczona masą ludzi spieszącą się nie wiadomo dokąd i po co, podświadomie wyłapuję niezrozumiałe strzępki norweskich rozmów. Czekam na K razem z P, jednocześnie przecierając oczy i usiłując wyplenić z nich resztki zaspania będące skutkiem zerwania się z łóżka o nieludzkiej wręcz godzinie.

  • Sceletium Tortuosum

Gwoli ścisłości i powodowany "naukowym zacięciem" postanowiłem powrócic do tematu Sceletium T, tym bardziej ,że dzięki bardziej doświadczonym kolegom ( wtym miejscu bardzo dziękuję za cenne wskazówki komentatorom tekstu poprzedniego)otrzymałem ku dalszym eksperymentom nieocenione wskazówki.

Otóż dwa zarzycia , których dokonałem po napisaniu poprzedniego raportu rózniły się diametralnie od tamże opisanych ... i to na korzyść kanny , z która wypada mi sie przeprosić.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, ciekawość, dobry nastrój, lekki niepokój - w końcu to mój pierwszy raz z kwasem:) Miejscówka - mieszkanie kolegi.

Witam, opiszę mój błogi i uduchowiony trip po dietyloamidzie kwasu lizergowego, w skróceie LSD:)

Osoby biorące udział: ja, koleżanka D i koleżanka G, kolega P.

Miejsce: mieszkanie kolegi (pokój).

Czas trwania fazy: około 10 godzin.

Ja i dziewczyny wziełyśmy LSD, a kolega najadł się grzybów.

Godzina 22 - przybycie na miejsce i listki pod język. Kolega zaczyna przeżuwać grzybki.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Nastawienie raczej pozytywne, chociaż zawszę odczuwam nieopisany strach przed psychodelikami, kiedyś mocno trzepnęły mną o ziemię... Otoczenie stanowił mój pokój, komputer z notatnikiem i winampem, krzesło, biurko, kanapa, syf pod kanapą, bałagan w pokoju, i pająk na ścianie. Wcześniej było to auto znanego mi człowieka.

Witam.
Nie będzie to klasyczny trip raport, całość pisałem w trakcie stanu ostro zbombionego, jest to zapis mojej rozkminy, mający na celu ukazać jak to mniej więcej wygląda
od środka. LSD brałem pierwszy raz w życiu, po tym jak posiedziałem ze znajomymi, wróciłem do domu i otworzyłem notatnik, pisałem to jakieś 4 godziny słuchając muzyki i ledwie trafiając w klawisze. Żeby nie zanudzać długim i sztywnym wstępem, przejdźmy do sedna sprawy.

Zapiski z 1000 i jednego tripu
Epizod: Rozkminisz pod kopułehem