REKLAMA




Kraków: Europejski zlot osób wychodzących z uzależnienia od narkotyków

Blisko dwa tysiące osób wychodzących z uzależnienia od narkotyków weźmie udział w odbywającym się w Krakowie Europejskim Zlocie Anonimowych Narkomanów. Polska po raz pierwszy jest gospodarzem takiego spotkania.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Prawna/PAP
Małgorzata Wosion-Czoba
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst jest przedrukiem z podanego źródła.

Odsłony

147

Blisko dwa tysiące osób wychodzących z uzależnienia od narkotyków weźmie udział w odbywającym się w Krakowie Europejskim Zlocie Anonimowych Narkomanów. Polska po raz pierwszy jest gospodarzem takiego spotkania.

Anonimowi Narkomani to międzynarodowa wspólnota, która podobnie jak np. organizacje anonimowych alkoholików przy pomocy programu 12 kroków i regularnych spotkań wspiera osoby, które chcą żyć bez narkotyków. Jedynym warunkiem uzyskania pomocy jest chęć zaprzestania zażywania substancji uzależniających.

W ramach światowego ruchu Anonimowych Narkomanów organizowane są coroczne konwencje. 34. takie spotkanie rozpocznie się w piątek w Krakowie i potrwa do niedzieli.

"Chcemy celebrować radość ze zdrowienia i życia bez substancji zmieniających świadomość. W zlocie uczestniczyć będą członkowie wspólnoty Anonimowych Narkomanów z Europy i USA oraz terapeuci, psychologowie, psychiatrzy i lekarze różnych specjalności" – mówił PAP Patryk Sadkowski z Anonimowych Narkomanów, którzy w Polsce działają od 30 lat. "Zapraszamy także rodziny i osoby, dla których ważny jest temat życia bez narkotyków. Na zlocie mówimy m.in. o tym, jak wygląda proces zdrowienia, jak radzić sobie z problemami. Zaplanowaliśmy prezentację dla profesjonalistów, bo 70 proc. osób trafiło do naszej wspólnoty z polecenia lekarzy" – dodał.

Myślą przewodnią zlotu w Krakowie są słowa "Easy does it", co w wolnym tłumaczeniu można oddać jako "Nic na siłę". Jak wyjaśniają organizatorzy, w trakcie czynnej choroby wielu uzależnionych zmagało się z przymusem zażywania, a także z presją otoczenia. Teraz, na nowej drodze życia, stosując program NA, uzależnieni nie muszą już zażywać i mają szansę cieszyć się życiem na trzeźwo.

W czasie wydarzenia odbywającego się w hali EXPO Kraków zaplanowano spotkania w dziesięciu językach (m.in. angielskim, niemieckim, rosyjskim, hiszpańskim, włoskim, szwedzkim, holenderskim). O swoich doświadczeniach opowiedzą osoby wychodzące z nałogu i od dawna pozostające abstynentami. W programie zlotu jest także część artystyczna i sportowa.

Wspólnota Anonimowych Narkomanów funkcjonuje w Polsce od 1988 r. - pierwszy mityng odbył się w marcu 1988 w Olsztynie. W kolejnych latach powstały grupy w Gliwicach, Krakowie, Toruniu, Warszawie i Tarnobrzegu. Obecnie działa około 130 zarejestrowanych grup, kilka funkcjonuje za granicą (w Chicago i w Londynie).

Anonimowi Narkomani nie są związani z żadnymi ośrodkami terapeutycznymi, nie prowadzą noclegowni, ośrodków czy klinik, nie oferują profesjonalnych usług psychiatrycznych lub medycznych. Formą ich działalności są mityngi grupowe, a celem jest stworzenie środowiska, w którym jeden uzależniony może pomóc drugiemu w rzuceniu nałogu. Członkowie grup są zachęcani do stosowania całkowitej abstynencji od wszystkich rodzajów narkotyków i od alkoholu.

Większość grup wynajmuje sale na cotygodniowe spotkania w budynkach zajmowanych przez organizacje publiczne, religijne lub społeczne. Uczestnictwo jest dobrowolne, nie prowadzi się list obecności. W związku z tym trudno podać liczbę członków wspólnoty Anonimowych Narkomanów w Polsce.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pozytywne przeżycie

Trip planowany od jakiegoś czasu. Nastawienie pozytywne, otwartość na nowe doświadczenia. Pierwsza część tripa - podwarszawski las przy ładnej pogodzie, druga część - moje mieszkanie, obecność siostry i mamy, które wiedziały o moim stanie.

Wydaje mi się, że powinnam to napisać w pierwszym raporcie, ale jakoś wtedy nie przyszło mi to do głowy. Dopiero przez ostatni tydzień zaczęłam myśleć o tym, co w jakimś większym czy mniejszym stopniu wpływa na moje oczekiwania wobec psychodelików i interpretację tych moich pierwszych doświadczeń.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

lato, słoneczny dzień, z dwoma dobrymi kumplami (opisani jako M i K), podejście całkiem dobre, nie wiedziałem czego oczekiwać więc nie nastawiałem się za bardzo.

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako trzecia część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretne wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • MDMA
  • Pierwszy raz

Nastrój bardzo dobry, brak zmartwień, otwartość na nowe doświadczenie, chęć poznania. Okoliczności również bardzo dobre, wolna chata u kumpla, wakacje, brak obowiązków, zaufane osoby.

 

Tekst opisuje sytuację, która mogłaby wydarzyć się (oczywiście nie doszło do niej) pół roku temu, dlatego nie zrobię raportu sensu stricte, gdyż szczegółowego przebiegu zdarzeń nie odtworzę. Będzie to przywołanie najbardziej znaczących wspomnień.

DZIEŃ 1

Było nas czterech. Ja, Jacek, Placek i Mariola. Początkowo tylko ja z Jackiem mieliśmy podróżować. Placek miał zioło, jednak przyłączył się do nas w trakcie. Mariola tylko piła, potem się zmyła. Miała robotę na drugi dzień.

  • 2C-D
  • Pozytywne przeżycie

Świeże powietrze, ruiny kościoła

Start +00
Rozrabiam 50mg 2c-d w 500ml wody. Po pierwszym łyku już wiem, że użycie tak dużej ilości rozpuszczalnika było niewybaczalnym błędem. Eliksir jest straszliwie gorzki. Wykrzywia mi twarz i przyprawia mnie o mdłości.

Start +15.
Strasznie mi niedobrze. Musze się powstrzymywać, żeby nie zwymiotować przyjętej cieczy. Przez chwilę miałem wrażenie, że coś zaczynało się dziać, jednak było to bardzo subtelne uczucie.

randomness