Konstanty Radziwiłł: Marihuana nikomu nie ratuje życia

Fragment wywiadu dla "Rzeczypospolitej", w którym minister zdrowia raczył po raz kolejny rozwiać wszelkie wąptliwości.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Jacek Nizinkiewicz

Odsłony

391

(...)

"Rzeczpospolita": Czy marihuana medyczna będzie dostępna dla pacjentów?

Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia: Nie ma czegoś takiego jak marihuana medyczna. Prawdopodobnie są w medycynie sytuacje będące wskazaniem do stosowania preparatów z marihuany. Jest to ciągle przedmiotem badań, w niektórych przypadkach ich wyniki są zachęcające.

Czy marihuana jest pomocna w uśmierzaniu bólu chorych na nowotwory czy przy atakach padaczki?

W medycynie obowiązują niezwykle restrykcyjne sposoby oceny bezpieczeństwa i skuteczności potencjalnych leków. W przypadku marihuany nie ma mocnych dowodów na jej skuteczność i bezpieczeństwo.

W wielu krajach jest dopuszczalna.

Bądźmy poważni. Nie widzę tego tematu przez pryzmat ideologiczny, polityczny, czy osobisty. Staram się patrzeć na marihuanę jak na każdy inny potencjalny lek. Poszedłbym do więzienia gdybym dopuścił do obrotu jakikolwiek lek bez odpowiedniej procedury, niezarejestrowany w Europejskiej Agencji Leków czy w Polskim Urzędzie Rejestracji Leków.

Obecny wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki zabiegał o dopuszczenie do obrotu w Polsce marihuany medycznej, która jest niesprawdzona medycznie?

Marihuana nie ma za sobą takich badań. Należy przyjąć hipotezę, że w niektórych okolicznościach mogłaby pomagać. W zasadzie można dzisiaj powiedzieć jednoznacznie, że nawet słabych dowodów na jej skuteczność leczniczą, rozumianą jako wyleczenie z jakiejś choroby, nie ma. W szczególności w onkologii. Teza, że jak ktoś nie dostanie marihuany, to grozi mu śmierć, jest nieprawdziwa.

Marihuana nie uratuje nikomu życia?

Nikomu. Na jedną z komisji sejmowych poseł Piotr Liroy-Marzec przyniósł trumny. Tak nie można. Marihuana nikomu nie ratuje życia.

Uśmierza ból?

Może zmniejszyć nasilanie się aktów padaczki, gdy nie działają inne leki. Do pewnego stopnia zmniejsza napięcie mięśniowe u osób ze stwardnieniem rozsianym. Ma też niewielkie działanie przy zmniejszaniu bólu, nudności i wymiotów u chorych, którzy mają takie objawy. Z wyjątkiem pacjentów z padaczką oporną na stosowane leki, pozostałe wskazania są objęte działaniem innych, dużo lepszych leków. Jeśli chodzi o ból - są znacznie lepsze leki. Jeśli chodzi o wymioty - są znacznie lepsze leki, za którymi stoją dowody skuteczności i bezpieczeństwa. Nie widzę pola do zagospodarowania marihuany w medycynie, poza niewielką liczbą dzieci z lekooporną padaczką, którym bezpłatnie gwarantujemy dostęp do preparatów na bazie kanabinoidów.

Jaką sytuacje mamy dzisiaj?

Wprowadziłem zasadę, że wszędzie, gdzie będzie wniosek lekarza dla pacjenta potrzebującego preparatów z konopi indyjskich, to sprowadzimy je do Polski i sfinansujemy. Takich osób jest kilkadziesiąt, a nie miliony, jak mówi promotor marihuany w Polsce.

Kto jest tym promotorem.

Poseł o którym już wspomnieliśmy. Wszyscy, którzy potrzebują przyjmować marihuanę ze wskazania lekarza, dostają ją.

Dlaczego preparaty na bazie marihuany trzeba sprowadzać, a nie można konopi sadzić w Polsce?

Bo nie ma takiej potrzeby ani zapotrzebowania na tak dużą skalę. Lepiej sprowadzać olej i susz. Awantura w Polsce toczy się o to, żeby marihuanę można było uprawiać. Obawiam się, że zalegalizowanie upraw marihuany do celów medycznych mogłoby być furtką do legalizacji marihuany, jako narkotyku, dla celów rekreacyjnych.

Marihuana jest narkotykiem?

Oczywiście. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

Jest mniej szkodliwa od alkoholu?

Nikt nie leczy alkoholem. Narkotyki bywają również przydatne w medycynie. Nie chciałbym legalizacji marihuany w Polsce. Legalizacja tzw. medycznej marihuany może być wstępem do legalizacji marihuany dla tzw. celów rekreacyjnych.

Czy można było pomóc Tomaszowi Kalicie medyczną marihuaną uśmierzyć ból?

Pan Tomasz Kalita był pod opieką lekarzy. Jego historia była poruszająca, ale nie uważam za stosowne, żeby człowieka, który zmarł na ciężką chorobę onkologiczną, mieszać dziś do tematu tzw. leczniczej marihuany. Pomodliłem się za pana Tomasza, kiedy umarł. Mieliśmy się spotkać, ale choroba w tym przeszkodziła.

(...)

Oceń treść:

Average: 5 (3 votes)

Komentarze

Adrian (niezweryfikowany)
Zgadzam się z Konstantym Radziwiłłem w stu procentach.
pokolenie Ł.K.
Gratulacje.
xTriptaminex (niezweryfikowany)
Zgadzasz się w czym? W ograniczeniu wolności wyboru (której nie ma) obywateli? Jak ktoś może sobie sam wyprodukować lek ktorego potrzebuje, to po co mu to utrudniać? Nie ma to jak nasza piękna polska ignorancja i wypowiadanie się w tematach o których nie ma się zielonego pojęcia, szczególnie tych które w praktycznie żadnym stopniu nas nie dotyczą ani nie wpływają na nasze życie. A co, utrudnijmy komuś życie, bo tak, Brak słów...
Zajawki z NeuroGroove
  • Inhalanty
  • Pierwszy raz

Sam, nastawiony na grubą wizualną bombę.

Miałem jakieś 16-17lat. To były czasy kiedy bawiłem się w robienie różnych środków wybuchowych bo bardzo bawiło mnie wysadzanie ich w powietrze. Czasy lekkiej piromanii. Robiąc jedną z substancji - nadtlenek acetonu miałem kilka litrów technicznego acetonu stojącego w szafce. Na opakowaniu bardzo wyraźnie zaznaczone było że to substancja szkodliwa i trzeba chronić się przed bezpośrednim kontaktem z nią. Mimo to w mojej głowie po przeszukaniu internetów pojawił się inny pomysł.

  • GBL (gamma-Butyrolakton)

Gbl - Gamma-Butyrolakton - postac oleista w buteleczce po kroplach zoladkowych...

Zapach... gbl pachnie tak jakby odstawic wode w konewce na sloncu i po paru godzinach

ja powachac. Nic specjalnego. Skad wzialem gbl ? Zamowilem od pewnej osoby, do ktorej

mam zaufanie (nawet nie znam jej z reala...)




Jak pilem gbl ?




  • Muchomor czerwony



  • Zbierz muchomory samotnie rosnące, małe, z rozwiniętym kapeluszem (są mocniejsze) wyrywając całe grzyby palcami (nie używać noża!) z ziemi.

  • Oderwij trzon i sprawdź, czy w grzybie nie stołują się robaki. ;)

  • Susz kapelusze w cieniu, umożliwiając przewiew (np. susz je na północnym balkonie).

  • Wybierz i zjedz nieparzystą ilość wysuszonych kapeluszy (np. 3, 5) po czym popij je wodą. Powiedz rodzinie, żeby się nie martwiła jeśli nie będziesz obecny(a) przez kilka godzin, 1-3 dni, rok(!).

  • Dekstrometorfan
  • LSD-25
  • Miks

Popołudnie, własny pokój, nie mogłem się doczekać :)

Po tym jak kwaszenie ze znajomymi zostało odwołane, nie mogąc doczekać się kolejnej okazji postanowiłem zarzucić planowane kombo samemu w pokoju. Około godz. 13 połknąłem 18 kapsułek tussidexu, po ok. pół godziny poszedłem rzygnąć. Nie jadłem nic od paru dobrych godzin, więc łatwo poszło. Wróciłem do pokoju, usiadłem na łóżku, dalej czuję źle w brzuchu. Postanowiłem się położyć... nie, nie zdążyłem.

randomness