Konopie na miejskim trawniku. Obok tabliczka ''Nie wpuszczać psów''

Straż miejska w Warszawie otrzymała zgłoszenie o hodowli konopi na jednym z trawników na Bemowie. Obok ktoś postawił tabliczkę z napisem: „Wysiana łąka, prosimy nie wpuszczać psów”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

RadioZET.pl/Straż Miejska Warszawa
Sylwester Balek

Odsłony

367

Straż miejska w Warszawie otrzymała zgłoszenie o hodowli konopi na jednym z trawników na Bemowie. Obok ktoś postawił tabliczkę z napisem: „Wysiana łąka, prosimy nie wpuszczać psów”.

"Czy to hodowla, czy botaniczny ewenement?" – pytają strażnicy miejscy po tym, jak zlokalizowali łączkę porośniętą konopiami. Rabata licząca około 5 metrów porastała w willowej części stołecznego Bemowa. O charakterystycznych roślinach straż miejską poinformował przechodzień, który zaniepokoił się kwiatostanem.

"Strażnicy nie są botanikami, jednak bez trudu rozpoznali roślinę, której hodowla jest w Polsce zabroniona albo wymaga specjalnego zezwolenia" - czytamy na stronie warszawskiej straży miejskiej. Funkcjonariusze informują, że teoretycznie roślina mogła się tam pojawić samoistnie.

Zastanowienie budziły jednak rozmiary bujnej kępy, a przede wszystkim intrygująca zielona tabliczka o treści: „Wysiana łąka, prosimy nie wpuszczać psów” ustawiona na skraju trawnika.

Funkcjonariusze straży miejskiej sprawę przekazali do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Dzielnicy Bemowo w celu usunięcia roślin.

Oceń treść:

Average: 3 (4 votes)

Komentarze

rodnei_09 (niezweryfikowany)

frajerski idiota, co go to obchodzi, społeczniak debil
Metropolis

"Zaniepokoił się kwiatostanem". Powinien raczej się zaniepokoić stanem swojej zrytej osobowości kapusia społeczniaka. W Polsce jednak do upadku komuny wciąż daleko ludzie nie zajmują się swoimi sprawami.
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana
  • THC

humor gituwa bo zaraz się fajnie ukopce, podekscytowanie, własny pokój i miejscówka do jarania

20:00

Dzień, jak codzień po ciężkim dniu nauki postanowiłem się trochę znieczulić, a akurat była ku temu świetna okazja bo kilka godzin wcześniej dostałem maila, że moja paczuszka ze świeżą amnezją dojechała do paczkomatu. Skończyłem robić zadanka i z lekką dozą niepokoju udałem się odebrać łakocie.

20:40

  • Dekstrometorfan
  • Oksybutynina

Set & Setting: maj roku 2010, dobry humor, ciekawość przed nieznanym, wolny dom kumpla.

Dawkowanie: we trójke każdy po 35mg oksybutyniny (7 tabsów Ditropanu) oraz 20 acodin'u (później).

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, dekstrometorfan, thc, benzydamina, dimenhydrynat, mirystycyna, mieszanki ziół (dopy).

Opis trip’u:

  • Inne
  • Pierwszy raz

Spontan. Nastawienie: mieszanka wielkiego przerażenia z jeszcze większą ciekawością. Start: piwnica w bloku Z, przejście długą drogą, dom T. Nastój: dobry, lekko przestraszona. Otoczenie: najlepszy przyjaciel (T) i jego kumpel (Z).

Lato, upał, oczekiwanie na ukochanego (był w Irandii). Nagle dzwoni telefon. T, ogarnia mnie, że ma coś dobrego i że chce pokazać mi coś czego nigdy pewnie nie będę miała okazji przeżyć. Jeśli chodzi o jakie kowiek doświadczenie na tamten czas to mogę powiedzieć, że często piłam alko i popalałam papierosy, więc ciężko było mi od razu zgodzić się na to by spróbować lub nie. Ciekawość jak zawsze zwyciężyła, było koło 20.30 więc poszłam szybko z domu by nikt mnie nie zatrzymał.