Konopie indyjskie mogą pomóc w przywróceniu populacji pszczół?

Eksperyment, przeprowadzony przez badaczy w Cornell University i opublikowany w zeszłym miesiącu w Environmental Entomology pokazuje, że pszczoły uwielbiają konopie. Odkrycia wspierają wyniki badania opublikowanego w zeszłym roku w Colorado State University, które doszło do tych samych wniosków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zyciestolicy.com.pl
Magda Karaś
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

114

Eksperyment, przeprowadzony przez badaczy w Cornell University i opublikowany w zeszłym miesiącu w Environmental Entomology pokazuje, że pszczoły uwielbiają konopie. Odkrycia wspierają wyniki badania opublikowanego w zeszłym roku w Colorado State University, które doszło do tych samych wniosków.

Badanie dowiodło, że pszczoły lgną do konopi, a im wyższe i większe rośliny, tym więcej pszczół przyciągają. Powodem tego jest fakt, że te rośliny mają bardzo dużo pyłku. To daje naukowcom i badaczom kolejną możliwość na wynalezienie nowych sposobów, aby wesprzeć i zbudować słabnącą populacje pszczół.

Badanie wykryło, że im więcej konopi indyjskich w danym obszarze, tym więcej pszczół, które się tam gromadzą. Ponad to, konopie okazały się wspierać co najmniej 16 odmian pszczół w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych.

Jak się okazuje, roślina męska zdaje się oferować pyłek, którym pszczoły po prostu nie mogą się nacieszyć. I co dziwniejsze, badacze nie rozumieją, dlaczego.

Rośliny żeńskie, zdaje się zupełnie nie interesować pszczół. Badacze uważają, że to dlatego, że roślina żeńska nie wytwarza żadnych kwiatów.

Autor badania pisze:

“Szybki rozwój produkcji konopi w Stanach Zjednoczonych… może mieć znaczący wpływ na dynamikę zapylania w skali agroekosystemu.

Ponieważ zakwitają w późnym sezonie w okresie niedostatku kwiatów, konopie mogą mieć szczególnie silny potencjał na zwiększenie populacji zapylaczy i ich efektywności w następnym roku dzięki temu, że zapewniają im pokarm w okresie niedoborów.”

Badania te to bardzo dobra wiadomość, tym bardziej, że pszczoły w Stanach Zjednoczonych zostały niedawno dodane do listy gatunków zagrożonych. Bez nich, nasza planeta nie przetrwa, dlatego nie możemy lekceważyć pszczół!

Pszczoły to tak naprawdę główne owady zapylające w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza jeśli chodzi o rolnictwo. W samych Stanach, są one odpowiedzialne za 20 miliardów dolarów wewnętrznej produkcji roślin. Bez nich, nie mielibyśmy migdałów, jagód, arbuzów, i wielu innych plonów.

Niezależnie od naszych poglądów na temat konopi, ta roślina może odegrać ważną rolę w odtworzeniu malejącej populacji pszczół!

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Morfina
  • Pierwszy raz

Humor bardzo zły, chęć odcięcia się od świata w zaciszu własnego pokoju

Opiszę swoje pierwsze prawdziwe spotkanie z opiatami, nie wliczając w to kodeiny z prostej przyczyny nie "trawienia" jej odpowiednio przez mój organizm.

Historia zaczyna się od bardzo podłego humoru spowodowanego dużą ilością stresu, kłótni i utraty sporej ilości znajomości w przeciągu ostatnich paru dni. Myślałem, czym by się tu tego dnia dobić przeglądając podręczną apteczkę ćpuna, wybór stanął między snem po benzo a tabletką morfiny, którą miałem wziąć parę miesięcy wcześniej, lecz zdecydowałem, że jedno uzależnienie już mi wystarczy.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Otoczenie: Początek - mieszkanie brata, dobrze znane dające poczucie bezpieczeństwa, nie licząc ciemnych zakamarków. Mieszkanie duże, w starej kamienicy. W trackie: podróż do świata zewnętrznego - nocny spacer. Później powrót na wspomniane mieszkanie i tam już do końca tripu w jednym największym rozległym pokoju. Pokój dający wiele bodźców wzrokowych, dużo kolorów, kształtów, stare meble, obrazy. Trip 4- osobowy z zaufanymi ludźmi. Całkowity brak lęku przed nimi, bardziej lekki lęk o nich, spora wzajemna empatia. Nastawienie: lekki lęk ale chce spróbować, próba oczyszczenia z oczekiwań co do substancji, w głowie teksty z książek o psychodelikach i szamanizmie. Chęć doświadczenia i rozwoju.

Siedzimy w kuchni na mieszkaniu u brata. Przed nami 4 kielony wypełnione wodą i białym proszkiem. Jestem Ja, "A" czyli mój brat, "K" czyli jego dziewczyna i "M" czyli mój dobry kumpel. Jestem w tym dobrym położeniu, że wszystkich znam bardzo dobrze. "M" z "K" znają się dosyć słabo, "M" z moim bartem już lepiej. Chociaż wszyscy się bardzo lubią. Piszę o tym dlatego, że będzie to miało wpływ na późniejsze postrzeganie siebie nawzajem. Godzina około 18:00 - ładujemy.

  • Marihuana

To było jakoś w czerwcu. Toruń. Kolejne piwo z sokiem malinowym, w gorącym, południowym słońcu, rozkosznie zniekształcało myśli i obrazy. Powoli zbliżaliśmy się do dość obszernego lasu pod Toruniem, z zamiarem zebrania w nim jagód. Wzięliśmy nawet ze sobą gliniane miseczki kocura, ale i tak jedliśmy na poczekaniu. Przeszliśmy kawałek tego lasu, Mruku, Kocur, Słoniu, Dominik, no i ja. Dominik, naturalnie nawet tutaj przytaszczył ten swój idiotyczny aparat. Miał taki zwyczaj podrywania dziewczyn i doprawdy ujmuje mnie jego wiara w to, że tu także może się przytrafić okazja.

  • Kokaina



Witam!


Moje spostrzerzenia zwiazane z kokaina..... (ilosc prob 1 raz (( i nigdy

wiecej? )) )




Kupilem ja za 160 PLN. Kumple mowili, ze jakosc byla OK. Kolor ponoc mowi o

jakosci, moja byla koloru prawie sniezno biala z bardzo lekkim odcieniem

zolcieni). Jak probowalem? Znajomi mowili mi, ze to wciaga sie przez nos ale

zrobilo mi sie troche szkoda sluzowki wiec stwierdzilem, ze wezme na jezyk,

taaaa..... Poczulem sie jak u dentysty; W ciagu kilkunastu sekund tak

randomness