"Kompot" dla cierpiącego syna

75-letnią sopociankę, która usiłowała wyprodukować "kompot", czyli tzw. polską heroinę, zatrzymała w policja. Kobieta wyjaśniła, że "chciała ulżyć w cierpieniu swojemu synowi".

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3921

O prawdopodobnej fabryce polskiej heroiny sopocka policja dowiedziała się od mieszkańców. Z mieszkania przy ul. Kubacza wydobywał się charakterystyczny dla narkotyku zapach. Wczoraj policjanci przeszukali lokal.

Mariusz Putno z sopockiej policji powiedział, że w mieszkaniu sopocianki znaleziono jeden litr półproduktu - wyciągu ze słomy makowej.

W mieszkaniu kobiety policjanci znaleźli też profesjonalne urządzenia do produkcji polskiej heroiny. Kobieta znakomicie znała się na procesie wytwarzania narkotyku i chętnie opowiadała o nim funkcjonariuszom. Tłumaczyła, że wytworzyła kompot dla swojego syna, który jest narkomanem. Ma kłopoty z poruszaniem się, więc matka chciała go wyręczyć, przygotować narkotyk i uśmierzyć jego ból.

Podejrzana po przesłuchaniu została zwolniona do domu. Grożą jej trzy lata więzienia ale ze względu na wiek prawdopodobnie dostanie wyrok w zawieszeniu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Mr.Zielarz (niezweryfikowany)

hehehh. ale ma mame :) wyręcza go jeszcze, a ten sobie leży i leeeeży i ćpa:) co za życie, życie jak w madrycie
Black Girl (niezweryfikowany)

No właśnie ! skąd oni wiedzieli jaki zapach ma ten specyficzny narkotyk? moja mama jakby się dowiedziała,że ja choćby trawke w ręce miałam, to by mi testy robiła ! a tam by wszystko wyszło. . .
Anonim (niezweryfikowany)

bez tego by zdechł. Ona nie robiła tego dla umilenia mu życia, tylko dla podtrzymania tegoż...
nildur (niezweryfikowany)

Ja strasznie cierpie bez jointa... babciu sasadzisz mi jaranie w ogrodku bo sie strasznie zle czuje :( . Koles sie powinien isc leczyc, a nie babcia mu robi kupe ja was krece!
djdx (niezweryfikowany)

A skąd sąsiedzi znali "charakterystyczny zapach " polskiej heroiny?
Pan Jan (niezweryfikowany)

fabryka polskiej heroiny :D dobre :):):) 75-letnia fabryka :)
mamycie (niezweryfikowany)

taaaa Kompot Babuni wytwarany z sekretnej receptury używany w każde święta od ponad 100 lat dostepny tyko w magazynach koemendy :P
czak (niezweryfikowany)

idylla/sielanka/hajlajf/lambada/dolcze wita/zajebioza/ale myk/cudo miudo/pyszando.... tez chce taka stara!
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


Moje doświadczenie z ziołem zaczęło się stosunkowo niedawno. Pewnie do dzisiaj nie sięgnąłbym po nie gdyby nie pewna osoba... Ale zacznę od początku...


  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz
  • Tramadol
  • Tytoń

Poddenerwowanie z jednoczesną ekstytacją, domowe zacisze, sam w pokoju, internet, YouTube, muzyka.

Doświadczenie dla wielu z Was na pewno ubogie, ale kłamać i koloryzować nie mam zamiaru :P

Witajcie. Postanowiłem  dzisiaj wziąć - skromnie, bo skromnie - 3 tabletki po 75mg Tramalu. Do końca nie wiedziałem,
czy chcę próbować... Bałem się tych skutków ubocznych, problemów z oddychaniem itd... nie do końca wiedziałem dlaczego.
Przecież tyle lat brałem, czasami takie rzeczy i w takich ilościach, że strach był nie ma miejscu. Aplikację zacząłem
o 22:00 i skończyłem po 20 minutach. Czytałem, że na pierwszy raz warto zjadać w odstępach czasu.

  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Po obiedzie świątecznym. Nastawienie dobre. Lekki stres, jak zawsze. Pusty dom.

MDMA drugi raz (3/4 tabletki. Niestety nie wiem jaka dawka)

Pierwszy raz brałem 2 tygodnie temu 1/4 tabletki. Taka dawka żeby zobaczyć, czy nie jestem uczulony. Wtedy faza była bardzo leciutka, lekko mnie wtedy zaćmiło. Patrzyłem się na monitor przez 30 minut i tyle.

 

 

 

 T 18:20 rozmieszalem pół tabletki w soku z czarnej porzeczki hortex, wypiłem w 5 min. Oglądam yt, jestem sam w domu, rodzice pojechali do znajomych.

 

T+30min 18:50 czuje, jakby coś powoli miało wchodzić:

-lekkie oszołomienie

  • DMT
  • Pierwszy raz

Październik 2014. Zaciszny leśny zakamarek. Ekscytacja, obawa przed nieznanym.

Dimetylotryptamina - zawarta w połyskującej żywicy koloru sraczkowatego błota - miała tego dnia inwokować duchowe doświadczenie najwyższej klasy, drastycznie zmienić jakość mej świadomości, a i być może dopuścić mnie do wielkiego misterium psychodelicznej paschy, odsłonić kotarę codzienności, ukazać co się kryje pod spódnicą matki Ziemi...