Kolumbijski kartel miał dostarczyć CJNG kokainę wartą 18 mln dolarów

Kolumbijskie służby przeprowadziły operację, w wyniku której zabezpieczono ogromne ilości kokainy. Zatrzymani próbowali przetransportować narkotyki łodzią podwodną.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

MafiaPL
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

133

Kolumbijskie służby przeprowadziły operację, w wyniku której zabezpieczono ogromne ilości kokainy. Zatrzymani próbowali przetransportować narkotyki łodzią podwodną.

Podejrzani zostali schwytani w niedzielę na Oceanie Spokojnym, około 52 mile od miasta Tumaco. Do sprawy zatrzymano trzech przemytników.

Zabezpieczona łódź posiadała specjalny system nawigacji satelitarnej, który był zaprogramowany tak, by transport kokainy został dostarczony do Jalisco w pierwszym tygodniu września. Wartość samego okrętu została oszacowana przez kolumbijskie władze na 1,2 miliona dolarów.

Na pokład można było załadować nawet do 3 ton narkotyków. Tym razem przestępcy próbowali dostarczyć “jedynie” 1,05 tony kokainy. Nielegalne substancje należały do jednego z najbardziej niebezpiecznych syndykatów w Kolumbii – Grupos Armados Organizados Residuales E-30. Gang dobił targu z kartelem Jalisco New Generation, a do przeładunku narkotyków miało dojść w Costa Careyes.

Według ustaleń śledczych wartość zabezpieczonej kokainy to nawet 18 milionów dolarów.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Doświadczenie:dxm,kodeina,alkohol,mieszanki ziołowe,thcm,tabsy.
Set& settings: błogi nastrój, środek nocy,plaża,jezioro, n-ty raz z dxm'em + muzyka.

Doświadczenie:dxm,kodeina,alkohol,mieszanki ziołowe,thcm,tabsy.
Set& settings: błogi nastrój, środek nocy,plaża,jezioro, n-ty raz z dxm'em + muzyka.

375mg / ok.80kg.
18 l.

23:50

-Mogę już?
-Jest już dawno ciemno,możesz.

Zawsze chciałam,przeżyć tripa na plaży..z gwiazdami... .

Biorę, krzywie się, popijam..

00:30

  • LSD-25

Zaczeły się wakacje. Wybraliśmy się ze znajmymi nad jezioro pod namioty. Pogoda była raczej kiepska, męczyły nas przelotne deszcze i przenikliwe zimno. Miałem ze sobą kwacha ale bałem się w taki pochmurny dzień brać bo wiem, że bardzo by mi się nie podobała jazda. W końcu chyba czwartego dnia wyjazdu zdecydowałem się. Nie załuję...a wszystko zaczeło się tak:

  • Benzydamina

  • Grzyby halucynogenne

Uwagi wstępne