Kolejny ważny wyrok ws. receptomatów

Niedopuszczalne są sytuacje, w których leki przepisywane są bez zbadania pacjenta, wyłącznie na podstawie wypełnionej przez pacjenta ankiety na stronie internetowej placówki oferującej bardzo szybkie konsultacje i wystawienie recepty – uważa rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec. Potwierdza to jego zdaniem kolejny wyrok WSA.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

96

W ocenie Rzecznika Praw Pacjenta tzw. receptomaty w wielu przypadkach nie kierują się dobrem i bezpieczeństwem pacjenta, a ono powinno być priorytetem dla placówek, które wystawiają recepty na leki za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności. – Kolejne uzasadnienie wyroku sądu wskazuje słuszność i zasadność działań Rzecznika Praw Pacjenta wobec nierzetelnych receptomatów.

Bezpieczeństwo pacjentów jest wartością nadrzędną i nie może być taryfy ulgowej dla podmiotów, które narażają pacjentów na zagrożenie zdrowia i życia – uważa Bartłomiej Chmielowiec.

Przypomina, że w zależności od problemu zdrowotnego pacjenta wymagane może być zaordynowanie przez lekarza leku dostępnego na receptę. Tego rodzaju leki powinny być jednak stosowane pod ścisłym nadzorem lekarza i po właściwym zweryfikowaniu istnienia wskazań do zastosowania danego leku. Wypisanie recepty na lek powinno być poprzedzone badaniem pacjenta, a za takie, zdaniem Chmielowca, nie sposób uznać ankiety online. - Brak właściwej weryfikacji stanu zdrowia pacjenta naraża go na niepotrzebne ryzyko wystąpienia działań niepożądanych danego leku, postawienie złej diagnozy i opóźnienie wdrożenia właściwego leczenia. Dotyczy to szczególnie możliwości uzyskania recept na leki odurzające, antydepresyjne, psychotropowe, psychoaktywne czy medyczną marihuanę - podkreśla RPP.

Receptomatom grożą wysokie kary

Bartłomiej Chmielowiec przypomina, że wydał 14 decyzji, w których uznał, że placówki medyczne, które stosują te nieprawidłowe zasady udzielania świadczeń zdrowotnych, naruszają zbiorowe prawa pacjentów, a sądy popierają jego stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z 29 maja 2024 r. (V SA/Wa 2671/23) wskazał, że badanie to zespół czynności, przy czym ich zakres u każdego pacjenta może być inny, w zależności od danego przypadku. W takim ujęciu badanie pacjenta przez lekarza wymaga ich wzajemnego kontaktu, współdziałania, interakcji. Badanie lekarskie wymaga bowiem dokonania oględzin, a więc bezpośredniego zetknięcia się z pacjentem.

Z kolei w uzasadnieniu wyroku z 25 lipca 2024 r. (V SA/Wa 2670/23) sąd stwierdził, że od podmiotu leczniczego wymaga się, aby zapewnił taką organizację udzielania świadczeń zdrowotnych, która uwzględnia podstawową zasadę, jaką jest osobiste zbadanie pacjenta lub zbadanie go za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności. Odmienna interpretacja powyższego przepisu prowadziłaby to sprzeczności z przepisem art. 68 ust. 1 Konstytucji RP, zgodnie z którym każdy ma prawo do ochrony zdrowia. Brak takiej organizacji może spowodować nierozpoznanie problemu zdrowotnego pacjenta albo niezasadne zastosowanie leku.

- Zgodnie z tym uzasadnieniem zbadanie pacjenta za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności (na odległość) powinno uwzględniać teleporadę, komunikację pomiędzy pacjentem a lekarzem, opartą na odbywanej w czasie rzeczywistym rozmowie głosowej lub przy wykorzystaniu narzędzia zapewniającego jednoczesne przesłanie dźwięku i obrazu – wskazuje Bartłomiej Chmielowiec.

Rzecznik zapowiada zdecydowane działania wobec praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów. W przypadku uznania stosowania praktyki naruszającej zbiorowe prawa pacjentów RPP nakazuje jej zaniechanie. Brak dostosowania się do decyzji spowoduje nałożenie kary pieniężnej do wysokości 500 tys. zł. Jak dotąd jedna tego rodzaju kara – w wysokości 234 tys. zł – została nałożona na podmiot leczniczy oferujący wyżej wymienione usługi w związku z brakiem wykonania decyzji RPP.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

nastrój i oczekiwania bardzo sprzyjające podobnie jak otoczenie

Do skosztowania pierwszy raz tej substancji przygotowywałem się ponad miesąc, gdy już dotarła uznałem że nie ma sensu tracić więcej czasu i spróbuję nowy zakup w nadchodzący weekend - dlatego umówiłem się z kumplem na niedziele, na rano, jednak niestety pogoda pokazała mi marynarski gest gdyż był wówczas styczeń, na szczęście na następny dzień pogoda dopisywała co zaskutkowało kartonem w gębie.

  • Kodeina


Doświadczenie: MJ, Hash, Tussi, i parę innych...



Niedziela obfitowała w wiele negatywnych wydarzeń - wielka kłótnia z rodzicami (notabene o MJ :/), full nauki itp. Rodzice wyszli na imieninki do dziadka, a ja, przygnębiona, chciałam sobie jakoś urozmaicić resztę dnia. Nie wiedziałam za bardzo jak, bo nie miałam nic przy sobie, ale przeglądając szafkę z lekami natknęłam się na Thiocodin zawierający kodeinę. Poczytałam sobie o niej na neuro groov\'ie, po czym zaczęłam sobie aplikować po 3 tabletki co jakieś 15 - 20 min.


  • MDMA (Ecstasy)


[spisane przez Stanisława Lema w 1970 roku]







  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie do nowej substancji, wycieczka do lasów z dwoma kumplami - jednym dobrze obeznanym - B i jednym nowicjuszem próbującym po raz pierwszy tak jak ja - W. Większość podróży w otoczeniu natury, wiosna, maj, przez cały czas lekko padał deszcz. Spontaniczna, niezaplanowana podróż.

Należałoby zacząć opis od tego, że raport pisany jest po upływie około 2,5 roku od podróży. Niestety część rzeczy już zapomniałem a same odczucia też nie są "na świeżo", ale zdecydowałem się na spisanie tego co mi wciąż pamiętam zanim wszystko wywietrzeje mi z głowy. Zdaję sobie sprawę, że TR jest trochę przydługawy, ale początkowo pisałem go raczej dla siebie i osób uczestniczących w tripie po prostu na pamiątkę. Opisywaną podróż uważam za swoje pierwsze psychodeliczne doświadczenie z prawdziwego zdarzenia.