Kofeina spożyta przed śniadaniem tylko na chwilę zmniejsza apetyt

Po wypiciu niewielkiej ilości kofeiny badani zjadali o 10% mniej z bufetu śniadaniowego zapewnionego przez eksperymentatorów. Nie był to jednak efekt utrzymujący się przez cały dzień. Nie zaobserwowano też wpływu na postrzeganie własnego apetytu przez badanych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kopalnia Wiedzy
Anna Błońska

Odsłony

102

Po wypiciu niewielkiej ilości kofeiny badani zjadali o 10% mniej z bufetu śniadaniowego zapewnionego przez eksperymentatorów. Nie był to jednak efekt utrzymujący się przez cały dzień. Nie zaobserwowano też wpływu na postrzeganie własnego apetytu przez badanych.

W oparciu o uzyskane wyniki zespół dr Leah M. Panek-Shirley z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo stwierdził, że kofeina nie jest skutecznym środkiem tłumiącym apetyt czy dobrym sposobem na utratę wagi.

"Pod hasłem, że hamuje apetyt i ułatwia odchudzanie, kofeina jest często dodawana do suplementów. Autorzy wcześniejszych badań spekulowali, że kofeina przyspiesza metabolizm lub wpływa na związki występujące w mózgu, które tłumią apetyt. Dodatkowo dane epidemiologiczne sugerują, że osoby regularnie spożywające kawę mają niższy wskaźnik masy ciała (BMI) niż ludzie niepijący kawy. Celem naszego studium było więc ustalenie, czy kofeinę można naprawdę powiązać z ograniczonym spożyciem pokarmów lub supresją apetytu i czy BMI jest tu czynnikiem różnicującym" - opowiada Panek-Shirley.

W eksperymencie wzięło udział 50 zdrowych dorosłych w wieku 18-50 lat. Przez miesiąc raz w tygodniu odwiedzali oni laboratorium Panek-Shirley. Podczas wizyt proszono ich o wypicie czystego soku lub soku z dodatkiem kofeiny (jedna z dawek wynosiła 1 mg/kg masy ciała, a druga 3 mg/kg). Po półgodzinie badanym mówiono, że mogą zjeść ze śniadaniowego bufetu tyle, ile chcą.

Naukowcy chcieli też śledzić dzienne spożycie ochotników, dlatego co godzinę wysyłali im emailowe przypomnienie zlinkowane do kwestionariusza. W ten sposób można było monitorować apetyt i rzeczywiste spożycie w danym okresie.

Okazało się, że po wypiciu soku z niższą dawką kofeiny (1 mg/kg) ludzie zjadali o ok. 70 kalorii mniej niż po wypiciu soku z dawką alkaloidu wynoszącą 3 mg/kg masy ciała lub po wypiciu czystego soku. Gdy akademicy przeanalizowali, co ochotnicy jedli przez cały dzień, stwierdzili, że niewielki spadek spożycia się nie utrzymywał i później badani rekompensowali sobie zmniejszone śniadaniowe spożycie. Nie zaobserwowano też różnic w samoopisie apetytu przy różnych dawkach kofeiny. Przy żadnej z dawek (0, 1 lub 3 mg/kg) nie stwierdzono wpływu BMI na spożycie czy apetyt.

Amerykanie podkreślają, że badanie było podwójnie ślepe i ani badacze, ani badani nie wiedzieli, kto został wylosowany do jakiej grupy. Zastosowano schemat naprzemienny, co oznacza, że we wszystkich grupach stosowano naprzemiennie interwencje eksperymentalne oraz interwencję kontrolną.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Humor średni, może niezbyt szczęśliwy byłem wtedy ale pomysł by potripować chodził za mną już od dłuższego czasu, piątkowy wieczór wydał się być odpowiedni. Miałem gdzieś wyjść, ale jednak zdecydowałem się na pokój, muzykę i przyjaciela D.

Witam :)

EXP: THC, alkohol, DXM(~10 razy, różne dawki), mefedron, kilka dopalaczy.

S&S: Humor średni, może niezbyt szczęśliwy byłem wtedy ale pomysł by potripować chodził za mną już od dłuższego czasu, piątkowy wieczór wydał się być odpowiedni. Miałem gdzieś wyjść, ale jednak zdecydowałem się na pokój, muzykę i przyjaciela D.

Dawkowanie: 18lat - 70kg\450mg Bromowodorku Dekstrometorfanu.

Gwoli wstępu:

  • 5-MeO-MiPT

Piękna pogoda, piękny (choć zaniedbany) Park Pałacowy z ogromną ilością zieleni i starych drzew, tęsknota za radosnymi, Pięknymi podróżami psychodelicznymi.

 Po dotarciu na miejscówkę w Parku Pałacowym (pałac jest zamurowany i niszczeje, a park dziczeje) zażyłem z ekipą po 17mg 5-MeO-MiPT. Wchodzić zaczęło zaskakująco szybko, gdzieś po 20 minutach. Zaczęło się robić dziwnie, pląsały jakieś zarodki wizuali. Źle obliczyliśmy odległość miejscówki od ścieżki, po której dość często przechadzali się ludzie, więc szybko się przenieśliśmy, póki nas nie zmiotło. Już przeniesieni, odpalamy muzykę z nieśmiertelnego magnetofonu Hitachi. Brzmi inaczej, piękniej, euforycznie, ale jest zmieniona jeszcze w niewielkim stopniu.

  • Inne
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Letni wieczór, mieszkanie i blokowisko.

ETH-LAD to dziwna substancja. Lizergamid, ale tworzący specyficzne dla siebie nastroje i odczucia, w dużym stopniu różne od LSD. Siadający na głowie mocno, ale i pozostawiający w miarę trzeźwy ogląd rzeczywistości. Mniej wizalny, a bardziej szatkujący na kawałki poczucie upływu czasu i powiązań przyczynowych. W pewnym stopniu też mocniej dysocjujący od LSD. Oczywiście to tylko mój subiektywny odbiór tego doświadczenia, da się jednak wyczuć charakterystyczny emocjonalny „znak rozpoznawczy”.

  • Benzydamina
  • Metkatynon (Efedron)
  • Miks

Oczekiwałęm naprawdę zakręconej jazdy.

Siema dzisiaj opisze Wam mojego niezykłego tripa.

 

Na początek pewnie zadajecie pytanie JAK MOŻNA POMIESZAĆ 

 

Deliriant ZE STYMULANTEM ?!?