REKLAMA




Kierowca w trakcie i po terapii z użyciem marihuany medycznej

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

www.prawodrogowe.pl
jm
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

147

Przedłużony został termin odpowiedzi na interpelację posłów Jarosława Sachajko oraz Pawła Szramki w sprawie dopuszczalnego poziomu składników konopi medycznych i siewnych (THC) w organizmie. Posłowie postulują wprowadzenie limitu THC jak w przypadku limitu alkoholu we krwi, poniżej którego legalnie można siadać za kierownicą. Takie rozwiązania funkcjonują za granicą.

Medyczna marihuana. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przesłała do Ministerstwa Zdrowia interpelację w sprawie dopuszczalnego poziomu składników konopi medycznych i siewnych (THC) w organizmie. W połowie grudnia posłowie pisali:

W Polsce od wielu miesięcy obowiązuje ustawa o wykorzystywaniu konopi medycznych w leczeniu. Susz konopi medycznych można legalnie kupić w aptece, legalnie można uprawiać konopie siewne, legalne jest również spożywane kwiatów konopi siewnych, które poza CBD zawierają niewielkie ilości THC. THC jest substancją halucynogenną, lecz działanie to w obecności CBD jest całkowicie zniesione. Niestety przez brak jakichkolwiek regulacji prawnych (tak jak jest to np. w przypadku alkoholu) nie jest istotne, ile nanogramów metabolitów THC na 1 ml krwi ma we krwi zatrzymany kierowca – czy 200 (ilość występująca krótko po zażyciu) czy 5 – po kilku lub kilkunastu godzinach. I tak można stracić prawo jazdy. Mało tego – teoretycznie nie powinno się prowadzić nawet do kilku miesięcy po zapaleniu, bo tak długo mogą się utrzymywać we krwi metabolity THC.

Sytuacja może dotyczyć nawet około miliona osób, które w świetle obowiązującego dziś prawa nie powinny jeździć samochodem. Osób, które od 1 listopada 2017 r. legalnie korzystają z terapii medycznej marihuany. I właśnie te osoby narażone są na konflikt z prawem w trakcie kuracji, ale tez długo po niej.

Brakujące definicje. Posłowie wskazują na brak w polskim prawie definicji „stanu pod wpływem środka odurzającego” czy „stanu po użyciu środka odurzającego”.

Wprawdzie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2013 r. w sprawie sygn. akt IV KK 136/13 mówi, że: „w aktualnym stanie prawnym, sąd rozpoznający sprawę o przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji popełnione pod wpływem środka odurzającego, każdorazowo musi ustalić, czy środek ten miał realny wpływ na sprawność psychomotoryczną kierującego pojazdem w stopniu podobnym, jak w sytuacji znajdowania się pod wpływem alkoholu”, ale precyzyjnie nie jest to w polskim prawie określone. I dalej czytamy: Należy podkreślić, że w przypadku marihuany – w przeciwieństwie do alkoholu – nie ma prostego, liniowego przełożenia pomiędzy uzyskanym wynikiem stężenia Δ9-THC we krwi, a znamieniem „bycia pod wpływem środka odurzającego” czy niezdolnością do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Bardzo wątpliwe jest skazywanie w przypadku niskiego stężenia Δ9-THC we krwi, bowiem może być ono wynikiem zażycia marihuany nawet sprzed 24 do 48 godzin i może ono dochodzić nawet do 2 ng/ml i więcej. Tymczasem wpływ na zdolności prowadzenia u osoby, która zażyła wyłącznie marihuanę (a nie np. marihuanę i alkohol, które to połączenie znacząco wpływa na zdolność do kierowania pojazdami) trwa nieco ponad 2 godziny do ok. 4 godzin. Najwyższy wpływ Δ9-THC na organizm ma w 20-40 minut od zażycia, a potem maleje.

Posłowie pytają o plany nowelizacji art. 87 §1 Kodeksu wykroczeń lub doprecyzowania wykładni tego przepisu w kontekście leczniczej i nieleczniczej marihuany, aby zapewnić obywatelom prawo do rzetelnego procesu oraz spełnić zasady adekwatnej reakcji karnej. Pytają o przywołane powyżej definicji oraz o plany oznaczenia najniższego dopuszczalnego progu, aby wyznaczyć granicę pomiędzy całkowitą niekaralnością a przypisaniem wykroczenia w przypadku marihuany.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol

Wolny słoneczny dzień. Chęć ponownego eksperymentu. Licha ciekawość zrodzona z wszechobecnej nudy, beznadziei i małostkowości otaczającego życia wysoce nieproporcjonalnej co do mocy obliczeniowej postrzegającego ją rozumu.

13;00

Działy się jakieś codzienne i najpospolitsze rzeczy jakie robi się z rana. Myślałem o powtórzeniu fazy ze wczoraj za pomocą tej samej dawki, z tą różnicą żeby wziąć wcześniej i będąc bardziej wypoczętym (chociaż to słowo odzwierciedla tylko mój stan fizyczny i tak jest mocno naciągane).

 

15;00

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór, rodzinny dom. Duży stres i lęk przed podróżą, mimo których i tak zdecydowałem się spożyć grzyby. Oczekiwania bardzo duże, chęć przeżycia uduchowionego, mistycznego tripa.

Raport pisany dzień po podróży.

  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Warszawa. Sobota. Klub. Impreza. Gwiazda z zagrani... chuj z nią. Mefedron. 

21:45 - zamawiam Ubera pod hotel, czekamy, lekka pizgawa, ale humory dopisują, czekaliśmy dość długo na ten wieczór

22:05 - zbliżamy się w okolice klubu, wysiadamy jakieś 200m od niego. W trakcie drogi wyciągam blanta. Żwawym krokiem kierujemy sie w strone miejsca docelowego. Kurwa. Za szybko. Kolonia stop. "Możemy na chwile usiąść?". Dokończyłem co miałem, przepaliłem mentolowym papierosem, lecimy. Dosłownie. Przynajmniej ja.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Przyjemne Spokojne słoneczne popołudnie.

Yo!

randomness