Kierowca w trakcie i po terapii z użyciem marihuany medycznej

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

www.prawodrogowe.pl
jm

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

235

Przedłużony został termin odpowiedzi na interpelację posłów Jarosława Sachajko oraz Pawła Szramki w sprawie dopuszczalnego poziomu składników konopi medycznych i siewnych (THC) w organizmie. Posłowie postulują wprowadzenie limitu THC jak w przypadku limitu alkoholu we krwi, poniżej którego legalnie można siadać za kierownicą. Takie rozwiązania funkcjonują za granicą.

Medyczna marihuana. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przesłała do Ministerstwa Zdrowia interpelację w sprawie dopuszczalnego poziomu składników konopi medycznych i siewnych (THC) w organizmie. W połowie grudnia posłowie pisali:

W Polsce od wielu miesięcy obowiązuje ustawa o wykorzystywaniu konopi medycznych w leczeniu. Susz konopi medycznych można legalnie kupić w aptece, legalnie można uprawiać konopie siewne, legalne jest również spożywane kwiatów konopi siewnych, które poza CBD zawierają niewielkie ilości THC. THC jest substancją halucynogenną, lecz działanie to w obecności CBD jest całkowicie zniesione. Niestety przez brak jakichkolwiek regulacji prawnych (tak jak jest to np. w przypadku alkoholu) nie jest istotne, ile nanogramów metabolitów THC na 1 ml krwi ma we krwi zatrzymany kierowca – czy 200 (ilość występująca krótko po zażyciu) czy 5 – po kilku lub kilkunastu godzinach. I tak można stracić prawo jazdy. Mało tego – teoretycznie nie powinno się prowadzić nawet do kilku miesięcy po zapaleniu, bo tak długo mogą się utrzymywać we krwi metabolity THC.

Sytuacja może dotyczyć nawet około miliona osób, które w świetle obowiązującego dziś prawa nie powinny jeździć samochodem. Osób, które od 1 listopada 2017 r. legalnie korzystają z terapii medycznej marihuany. I właśnie te osoby narażone są na konflikt z prawem w trakcie kuracji, ale tez długo po niej.

Brakujące definicje. Posłowie wskazują na brak w polskim prawie definicji „stanu pod wpływem środka odurzającego” czy „stanu po użyciu środka odurzającego”.

Wprawdzie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2013 r. w sprawie sygn. akt IV KK 136/13 mówi, że: „w aktualnym stanie prawnym, sąd rozpoznający sprawę o przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji popełnione pod wpływem środka odurzającego, każdorazowo musi ustalić, czy środek ten miał realny wpływ na sprawność psychomotoryczną kierującego pojazdem w stopniu podobnym, jak w sytuacji znajdowania się pod wpływem alkoholu”, ale precyzyjnie nie jest to w polskim prawie określone. I dalej czytamy: Należy podkreślić, że w przypadku marihuany – w przeciwieństwie do alkoholu – nie ma prostego, liniowego przełożenia pomiędzy uzyskanym wynikiem stężenia Δ9-THC we krwi, a znamieniem „bycia pod wpływem środka odurzającego” czy niezdolnością do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Bardzo wątpliwe jest skazywanie w przypadku niskiego stężenia Δ9-THC we krwi, bowiem może być ono wynikiem zażycia marihuany nawet sprzed 24 do 48 godzin i może ono dochodzić nawet do 2 ng/ml i więcej. Tymczasem wpływ na zdolności prowadzenia u osoby, która zażyła wyłącznie marihuanę (a nie np. marihuanę i alkohol, które to połączenie znacząco wpływa na zdolność do kierowania pojazdami) trwa nieco ponad 2 godziny do ok. 4 godzin. Najwyższy wpływ Δ9-THC na organizm ma w 20-40 minut od zażycia, a potem maleje.

Posłowie pytają o plany nowelizacji art. 87 §1 Kodeksu wykroczeń lub doprecyzowania wykładni tego przepisu w kontekście leczniczej i nieleczniczej marihuany, aby zapewnić obywatelom prawo do rzetelnego procesu oraz spełnić zasady adekwatnej reakcji karnej. Pytają o przywołane powyżej definicji oraz o plany oznaczenia najniższego dopuszczalnego progu, aby wyznaczyć granicę pomiędzy całkowitą niekaralnością a przypisaniem wykroczenia w przypadku marihuany.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

dfr (niezweryfikowany)

Wreszcie ktoś o tym mówi, bo na razie to panuje u nas bezprawie polegające na tym, że władza może ukarać obywatela, który ma we krwi śladowe ilości marihuany czy opiatów po zjedzeniu maku, które to śladowe ilości nie wpływają na zdolność do prowadzenia pojazdu a są wykrywane przez czułe psie testy.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Substancja: dekstrometorfan


Doświadczenie: małe - dxm po raz pierwszy, wcześniej tylko thc i etanol


Dawka: 450mg na 80kg wagi (15 tabletek tussidexu)


Set&setting: stan umysłu - lekki dół


intencje - oderwanie od rzeczywistości, doświadczyć nowego przeżycia


miejsce spożycia - mieszkanie, sam

  • Amfetamina

Nazwa substancji : amfetamina (o.k. 0,4 grama dobrego, białego proszku, przyjęte donosowo), 3 tabletki (pentagramy, doustnie)


Poziom doświadczenia: marihuana, haszysz, amfetamina, ekstazy, DXM, benzydamina, efedryna, kodeina, tramal, terezepam, guarana

  • Gałka muszkatołowa

Na tego sylwka planowałyśmy wiele rzeczy... ;D Chciałyśmy zapodać wszystko po kolei, ale niestety z niezależnych od nas przyczyn wszystko (no może prawie wszystko) przepadło... :( Pomyślałyśmy No nie... sylwek bez kapy to nie sylwek.... Na szczęście w domu była gałka muszkatołowa... Potrzebowałyśmy dość dużo tego, więc ona poszła do sklepu po dwie paczki startej gałki, a ja kruszyłam przyprawę znalezioną u babci na tarce... Wsypałyśmy całość do dwóch szklanek (wyszło tak prawie pół szklanki gałki na pół szklanki wody).

  • Alprazolam
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Pusty dom, Nuda, Chęć spróbowania leanu

Jest to mój pierwszy trip raport, więc proszę o wybaczenie za blędy.

Ostatnio zacząłem bardziej eksperymentować z substancjami ładnie mówiąc. Od września tamtego roku zacząłem regularnie palić weed i znowu zacząć eksperymentować z innymi substancjami takimi jak DXM, kodeina i ostatnio benzo (alpra i klony). Jeszcze dając mały background moja pani psychiatra przepisała mi mocniejszą dawkę kwetiapiny która ma mi wyciszyć epizod psychotyczny i przez wystąpienie tego epizodu przestałem brać SSRI które bralem przez ostatni miesiąc.