Kierowca był pod wpływem narkotyków, bo uprawiał seks?

Mężczyzna w którego organizmie znaleziono narkotyki bronił się, że to efekt stosunku seksualnego z kobietą sięgającą po substancje odurzające.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

358

Kierowcy przyłapani na jeździe pod wpływem zakazanych substancji mają najbardziej wyszukane tłumaczenia swojego stanu. Ten absurdalny przypadek zaskoczył jednak nawet samych policjantów! Mężczyzna w którego organizmie znaleziono narkotyki bronił się, że to efekt stosunku seksualnego z kobietą sięgającą po substancje odurzające.

Policjanci po zatrzymaniu samochodu zauważyli, że jego kierowca dziwnie się zachowuje. Pierwszym tropem niestandardowej reakcji był alkohol, lecz badanie alkomatem dało wynik negatywny. Zupełnie inaczej było w przypadku wykonanego testu na zawartość substancji psychoaktywnych. Okazało się, że mężczyzna używał narkotyków, choć on sam temu zaprzeczał.

Według jego relacji nielegalne środki znalazły się w jego organizmie przez kobietę, z którą uprawiał seks. Policja nie uwierzyła jednak, że narkotyki są przenoszone drogą płciową i złapany kierowca zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

pawel (niezweryfikowany)

da się zrobić. Wymienili kilka litrów śliny....
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-E
  • Amfetamina
  • Hydroksyzyna
  • Inne
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Retrospekcja
  • Tytoń

Chęć przejażdżki po Polsce na stopa przy okazji infekując swój mózg różnorakimi ustrojstwami (m.in. "dopalaczy"), poznając przy okazji różnych ludzi. Podróż miała być przygodą i przerwą od uczelni (w trakcie trwania semestru).

Komentarz: Tekst został spisany jakoś miesiąc po wydarzeniach mających miejsce w nim opisanych. Był to specyficzny okres w moim życiu, po dość kiepskich przejściach, którego zwieńczeniem miała być podróż na stopa po Polsce. Niedługo po powrocie z "rajdu po Polsce" postanowiłem porzucić Beta-Ketony, z racji tego iż mają na mnie zbyt duży potencjał uzależniający - a w owym okresie byłem w ciągu od kilku miesięcy. Wiem, że tekst zawiera ok. 6,7-6,8K słów, nie mniej jednak wydaje mi się że to dobre miejsce do jego opublikwania. Tekst, jak i sama przygoda ma już ponad półtora roku.

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

set: stres, że działanie potrwa dłużej niż bym chciała, strach przed powrotem do domu "po", zaciekawienie, lekkie/średnie upojenie alkoholowe, jednoczesne zirytowanie i podekscytowanie settings: park w pobliżu domu, znajomy którego bardzo lubię, bardzo ciepła, letnia noc

Moja pierwsza tryptamina miała być zarzucana tydzień przed opisywaną podróżą, aczkolwiek wiele niefortunnych zdarzeń wpłynęło na to, iż trip przesunął się oraz zmienił zupełnie koncepcję - z większego grona i opuszczonego domku rano na park w czasie gorącej, sierpniowej nocy, w towarzystwie tylko jednego znajomego, którego bardzo lubię (na potrzeby raportu - C). Usłyszawszy, że tryptaminy są o wiele przyjemniejsze od "kwasu", ucieszyłam się, bo podróż po nbomach mogę uznać bardziej za zmaganie z własnym "ja" niż trip, z którego można wyciągnać jakieś wnioski.

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Różne

Natchnienie podpowiedziało mi, by napisać taki mały zbiór zabawnych sytuacji z różnych faz, więc to nie jest stricte trip raport, a raczej luźny tekst na poprawę humoru. Z każdej historyjki jednakowoż może wynikać pewien morał, jak to w życiu.

1. - Pieczor i marihuanen po raz pierwszy

  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

Dom, śpiący rodzice w pokoju obok. Świetny humor spowodowany tym, że dzień wcześniej miałem swojego tripa życia.

03.11.2008

Waga: 63 kg

Prelude