U47700 TR
Słowem wstępu: nie ma tu latających smoków, przechodzenia przez dziurkę od klucza czy innych halucynacji. Jest to suchy opis działania opioidu, który ma na celu pomóc w dawkowaniu czy określeniu czasu działania.
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu. Bagaż podróżnego poddano szczegółowej kontroli z udziałem psa służbowego „Loli”, przeszkolonego do wykrywania środków odurzających. Lola natychmiast zainteresowała się saszetką należącą do mężczyzny, w której znajdowała się jedna kapsułka z białym proszkiem. Wstępny test potwierdził obecność kokainy.
Dodatkowo uwagę funkcjonariuszy zwróciło nerwowe zachowanie podróżnego, co mogło sugerować, że mężczyzna może przewozić w swoim organizmie narkotyki. Podróżny obywatel Polski, obawiając się o własne zdrowie i życie, przyznał się, że połknął 88 kapsułek z kokainą. 40-letni mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie wykonano badanie tomografem komputerowym, które potwierdziło obecność narkotyków w organizmie. Badania przeprowadzone w laboratorium PUCS potwierdziły, że przemycana substancja w 89 kapsułkach o wadze prawie 0,8 kg to kokaina. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych narkotyków to prawie 300 tys. zł. Decyzją sądu, podróżny został aresztowany na 3 miesiące. Za próbę przemytu znacznej ilości narkotyków grozi mu do 20 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w sprawie prowadzi Naczelnik Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa w Gdańsku.
Dom
U47700 TR
Słowem wstępu: nie ma tu latających smoków, przechodzenia przez dziurkę od klucza czy innych halucynacji. Jest to suchy opis działania opioidu, który ma na celu pomóc w dawkowaniu czy określeniu czasu działania.
Zupełna świadomość swoich działań
Jest to moj zbiór doświadczeń związanych głównie z kodeina, jak opis prawdopodobnie postępującego uzależnienia.
Nigdy nie planowałem próbować opioidów. W końcu mało jest osób które nie żałują swojej pierwszej próby. Zawsze miałem wrażenie że to najłatwiejsza droga prowadząca do przyjemności. Ale przecież nigdy nie spróbować to jak stracić. Wiedziałem że to kwestia czasu, bo jeśli nie mówi się stanowczo NIE, to w końcu powie się Tak.
Pierwsza próba 150mg kodeiny zupełnie nie planowana i przypadkowa. Również nieudana, bo trip podobny jak wypicie melisy.
Sobota, wolny dzień, luzik...
Sobota. Wstałem oczywiście wcześniej niz zwykle bo po co ma organizm się wyspać w weekend skoro może się obudzić i być gotowy do walki...
No więc jest godzina 6:00. Po prostu jakaś masakra. OK, poszedłem wczoraj wcześniej spać bo się opiłem piwskiem + trochę trawy. Senność mnie wzięła około 22:00 więc 8 h snu dało wczesne przebudzenie.
Nieco poirytowany wstałem.
6:20. Zapodałem 210 mg DXM (Tussidex). Do tego wypiłem jedno piwo. Ot, zwykłe piwo. Padło na Tyskie. Zaczyna mi się nudzić. Co ma człowiek robić jak jest sobota? No nic, odpoczywać po ciężkim tygodniu.
co: 0,5 litra Hills Absynthe na 3 osoby
doswiadczenie: doswiadczony :]
set&setting: nastawienie na popijawe i fajne przezycia