Karolina Południowa: chory pomysł aresztowania na trzy dni ofiar przedawkowań

Wygląda na to, że władze Horry County w Karolinie Południowej rozważają ideę automatycznego osadzania ofiar przedawkowań na trzy dni w areszcie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

the influence
Patrick Hilsman

Komentarz [H]yperreala: 
W Kanadzie wprowadzają "Prawo Dobrego Samarytanina", tymczasem na południu USA... jak to na południu.

Odsłony

268

Wygląda na to, że władze Horry County w Karolinie Południowej rozważają tyleż podłą co niebezpieczną ideę automatycznego osadzania ofiar przedawkowań na trzy dni w areszcie. Przewodniczący Rady Hrabstwa, Mark Lazurus, miał wg doniesień prasowych podnieść podczas jej posiedzenia kwestię sposobu wprowadzenia takiego prawa.

Pomysł Lazarusa jest doprawdy obrzydliwy. Wydaje się obmyślony tak, aby ofiary przedawkowania w najgorszych pierwszych dniach po odstawieniu opioidów cierpiały bez opieki lekarskiej. Jest to nie tylko okrutne, ale także niebezpieczne, zdarzało się bowiem, że osadzeni umierali na głodzie wobec braku odpowiedniej opieki i leków. U zwalnianych po trzech dniach tolerancja byłaby zmniejszona, przez co byliby szczególnie podatni na kolejne na przedawkowanie.

Lazarus twierdzi, że proponowane przez niego prawo nie zniechęciłoby nikogo do wzywania pomocy medycznej, ponieważ w jego opinii ludzie, którzy przedawkowują, i tak należą do grupy tych, którzy nie zadzwonią po karetkę.

Oceń treść:

Average: 8.7 (3 votes)

Komentarze

jjebac (niezweryfikowany)

skurwysyn
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Retrospekcja

---

To znów ten sam jebany chłam. Dobrze wiemy jaki. Ale zanim spluniesz nań, postaraj się zrozumieć.

Zrozumieć? Ale co?

Mnie? Nie. Nie oczekuję tego. Jestem zbyt indywidualnym chujem, zbyt małym gnojem, by domagać się atencji (a jednak to robię, co nie?)

Słowa? Emocje? Czyny? Chuj wie, jak to nazwać. Chodzi mi o mieszankę esencji składającej się na perspektywę.

Widzisz... bo sprawa polega na tym, że jestem tylko człowiekiem. I jak Ty- widzę z jednej perspektwywy. Oczywiste? Może nie?

Moja jest lepsza, Twoja jest gorsza- a mówi to każdy.

  • Grzyby halucynogenne
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Pozytywne przeżycie

Set: podekscytowanie pierwszym tripem po blisko roku, poczucie bezpieczeństwa przez posiadanie tripsittera koło siebie, chciałem dużych wrażeń, szczególnie wyraźnych CEVów. Setting: pokój oświetlony na czerwono, później żółto, panorama miasta za oknem, obok mnie mój sitter (nazwijmy go K), przed nami telewizor.

T+0:00 - start

Zaczynamy zabawę. Ustawiam sobie w miarę czerwone-delikatnie pomarańczowe oświetlenie. Przez jakieś 20 min nie widzę żadnych wielkich efektów, tłumaczę K liczby zespolone. Przeradza się to w rysowanie funkcji logarytmicznych, zauważanie ciekawych zależności między życiem a liczbą e, ale to nadal bardziej takie świadome myślenie. Po 40 min czuję już delikatne zagubienie, zaczyna robić się nieciekawie.

T+1:00 - początki

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Lekka adrenalinka, nastawienie pozytywne. Niezaznajomienie się z substancją wiodącą. Wolna chata, luźny weekend z dwoma kumplami.

Całe zajście miało miejsce w wakacje. Niedziela godzina 17:00 spotkałem się z kolegami na mieście gdzie czekaliśmy na potwierdzenie odbioru. Po godzinie albo i więcej czekania dostaliśmy sygnał i od razu ruszyliśmy. Po dotarciu do domu gdzie czekał już na nas kartonik, rozsiedliśmy się i odpaliliśmy nutę.

  • Dimenhydrynat


Nazwa substancji: Aviomarin, MJ

Wcześniejsze doświadczenia: alko bardzo dużo, THC bardzo dużo, feta kilka razy, extasy kilka razy, gałka muszkatołowa - raz bez żadnych efektów.

Dawka i sposób użycia: 15 tabletek na jeden raz

Set & Settings: W domu z kolegą i bratem. Starsi wracają później.

Oczekiwania: Hallony