REKLAMA




Kar za "Mocarza" nie będzie? Biegli nie znaleźli substancji zakazanych

W Starogardzie Gdańskim zatrzymano dwóch mężczyzn podejrzewanych o handel dopalaczem "Mocarz". Dwie osoby po jego zapaleniu trafiły do szpitala. Według biegłych susz nie zawiera jednak substancji zakazanych przez prawo.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wiadomości.gazeta.pl
Katarzyna Włodkowska

Odsłony

688

W Starogardzie Gdańskim zatrzymano dwóch mężczyzn podejrzewanych o handel dopalaczem "Mocarz". Dwie osoby po jego zapaleniu trafiły do szpitala. Według biegłych susz nie zawiera jednak substancji zakazanych przez prawo.

18-latek i 23-latek zostali zatrzymani w swoich mieszkaniach w środę wieczorem. Byli poszukiwani od niedzieli, kiedy to do szpitala w Starogardzie Gdańskim trafiły dwie osoby - 23-letnia kobieta i 27-letni mężczyzna - z objawami zatrucia substancją narkotyczną (po kilku godzinach zostali wypuszczeni).

- Podczas przeszukania kryminalni zabezpieczyli łącznie 19 gramów suszu roślinnego, który zapakowany był w woreczki z etykietą "Mocarz" - mówi st. asp. Marcin Kunka, rzecznik policji w Starogardzie Gdańskim. - Dopalacz został przebadany przez biegłych i okazało się, że nie zawiera substancji zakazanych przez ustawę. Będziemy teraz ustalać, czy sprawa może zostać powiązana ze spowodowaniem bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia ludzi, ale najpierw musimy powołać kolejnego biegłego, który wyda opinię, czy zażycie tej konkretnej substancji mogło narazić na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Lista środków zakazanych przez prawo ciągle jest poszerzana. Na niewiele się to jednak zdaje. Państwo zakazuje dopalacza X, pojawia się Y o minimalnie zmienionym składzie i nowej nazwie. Do produkcji bywa używana syntetyczna marihuana, która tylko z nazwy przypomina naturalną roślinę.

Zatrucia Mocarzem

W ostatnich dniach w woj. śląskim odnotowano ponad 300 zatruć dopalaczami, a dane na pewno są niepełne. Liczba pacjentów z zatruciem podwoiła się też m.in. w Słupsku.

- To jakaś plaga - mówi Roman Abramowicz, koordynator SOR w Słupsku. - Z samym zatruciem dopalaczami bez połączenia z inną substancją w maju i czerwcu było po 20 osób. W pierwszej połowie lipca jest już ich dwa razy więcej. Trafiają do nas młodzi ludzie. W większości do 32. roku życia. Rzadko są to osoby nieletnie.

Według policji głównym organizatorem rozprowadzania narkotyku sprzedawanego pod nazwą "Mocarz" (to ta nazwa pojawiała się najczęściej w relacjach trafiających do szpitali osób) był 20-latek. Był poszukiwany od soboty, gdy w jego mieszkaniu policjanci znaleźli ponad 140 gramów "Mocarza" (zatrzymano tam wówczas dwie inne osoby). W kolejnych dniach przechwycono też kilka adresowanych do niego paczek, również zawierających tę substancję. 

Zatrzymany został w poniedziałek na Śląsku. Prokurator wystąpił o jego aresztowanie. Sąd Rejonowy Katowice-Zachód wniosku o areszt nie uwzględnił i zastosował wobec 20-latka wolnościowy środek zapobiegawczy - poręczenie majątkowe w wysokości 10 tys. zł. Minister sprawiedliwości Borys Budka zwrócił się do prezesa katowickiego sądu o przekazanie mu uzasadnienia tej decyzji, a rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek poinformowała na konferencji prasowej w środę, że prokurator będzie składał zażalenie na to postanowienie, bo w ocenie prokuratury "ta decyzja sądu rejonowego o niezastosowaniu wobec tego podejrzanego tymczasowego aresztowania jest decyzją niesłuszną".

Główny Inspektorat Sanitarny uruchomił specjalną, darmową infolinię. Pod numerem telefonu 800 060 800 rodzice i dzieci mogą uzyskać informacje o dopalaczach oraz o możliwościach leczenia. 

Oceń treść:

Brak głosów
randomness