Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek tutaj się zarejestruję, a co dopiero napiszę tekst, lecz chęć podzielenia się ze światem zainteresowanych moim małym mistycznym przeżyciem jest tak spory, że nie mogłam się powstrzymać.
***
Kannabidiol (CBD), pozbawiony psychoaktywnego działania składnik konopi, może być koniem trojańskim, który pomoże dostarczyć leki do mózgu.
Kannabidiol (CBD), pozbawiony psychoaktywnego działania składnik konopi, może być koniem trojańskim, który pomoże dostarczyć leki do mózgu.
Bariera krew-mózg (BKM) to fizyczna bariera pomiędzy naczyniami krwionośnymi a tkanką nerwową, która ma chronić układ nerwowy przed szkodliwymi czynnikami. Wybiórczo przepuszcza ona jednak pewne substancje, np. glukozę, aminokwasy czy neuroprzekaźniki. Będące neuroprzekaźnikami endokannabinoidy wiążą się z receptorami kannabinoidowymi BKM, a receptory pomagają transportować cząsteczki przez barierę do mózgu.
Zespół Any Torres-Suárez z Uniwersytetu Madryckiego postanowił wykorzystać ten system, by przemycić nanonośniki leków do mózgów myszy. By tego dokonać, naukowcy przyłączyli CBD, który przypomina endokannabinoidy wytwarzane zarówno przez myszy, jak i przez ludzi, do zewnętrznej powierzchni lipidowych nanokapsułek. Zamiast jednak wypełnić nanokapsułki lekiem, autorzy artykułu z pisma Molecular Pharmaceutics posłużyli się fluorescencyjnym związkiem, umożliwiającym śledzenie przebiegu zdarzeń.
Podczas eksperymentów z ludzkimi komórkami modelującym BKM naukowcy odkryli, że z prezentującymi CDB nanonośnikami przechodziło przez nie więcej fluorescencyjnej substancji niż przy podobnej wielkości nanonośnikach bez kannabidiolu. Podobne zjawiska zaobserwowano u zdrowych myszy. Po iniekcji nanokapsułki z CBD dostarczały do mózgu ok. 2,5-krotnie więcej fluorescencyjnego związku.
Wiecznie pozytywne nastawienie pomaga w doświadczaniu nowych przeżyć, zwłaszcza psychodelicznych. Koniecznie chciałam być w bliskim otoczeniu, w swoim mieszkaniu. Tak też było. Trójka bliskich kumpli, własny pokój, ogólna ciekawość i radość z doświadczenia czegoś nowego. Ekscytacja.
Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek tutaj się zarejestruję, a co dopiero napiszę tekst, lecz chęć podzielenia się ze światem zainteresowanych moim małym mistycznym przeżyciem jest tak spory, że nie mogłam się powstrzymać.
***
Impreza klubowa ze znajomymi, nastrój bardzo pozytywny, "imprezowy szał"
Spisanie tego krótkiego tripraportu uznałem za stosowne jako, iż było to moje pierwsze zetknięcie z Ketą, w dodatku w anturażu imprezowym. A ponieważ niewątpliwie wielu podąży jeszcze obraną przeze mnie ścieżką, przeto pozostawię po sobie ten lichy pomniczek by i oni z mego doświadczenia zaczerpnąć mogli przed swym debiutem.
Set and setting: myślę, że to mało istotne przy tego typu narkotyku, jednak razem z przyjacielem mieliśmy dobre nastroje.
11:30 Dostalismy z kolegą mefedron, co prawda nie był to mój pierwszy raz z tą substancją, ale tak jak napisałam ''dostaliśmy'' niby na wypróbowanie. Po kilkunastu minutach, razem z nim byłam w opuszczonym budynku przy torach. Wiem, te miejsce nie brzmi zbyt przyjaźnie ale lubię tam przebywać.