Już nie zamówisz dragów z sieci? Nielegalny sklep Empire Market zniknął i nie realizuje zamówień

Empire Market, jeden z największych spadkobierców słynnego Silk Road, od trzech dni nie daje oznak życia. Amatorzy nielegalnych używek i ciemnych interesów najpewniej będą musieli szukać nowego usługodawcy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Spider's Web
Maciej Gajewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy serdecznie!

Odsłony

2460

Empire Market, jeden z największych spadkobierców słynnego Silk Road, od trzech dni nie daje oznak życia. Amatorzy nielegalnych używek i ciemnych interesów najpewniej będą musieli szukać nowego usługodawcy.

Netflixowy serial Jak sprzedawać dragi w sieci (szybko), choć lekki i z dużą dawką humoru, bazuje na faktach. A konkretniej na tym, że w cyfrowej erze pozyskanie narkotyków stało się niewiele trudniejsze od zamawiania tradycyjnych towarów przez Internet. Szyfrowanie danych, przekierowywanie ruchu i sieć Tor sprawiają, że organy ścigania muszą włożyć niemało wysiłku w namierzenie sprzedającego i kupującego – dużo więcej, niż uzasadniałyby uncja suszu roślinnego i kilka pigułek.

Mimo wszystko w większości krajów nadal trwa narkotykowa prohibicja, a policja nie jest bezczynna. Niewykluczone, że to właśnie dlatego Empire Market – prawdopodobnie największy i najbardziej znany sklep internetowy z nielegalnymi towarami i usługami – przestał działać. Choć nikt nie wie na pewno.

Empire Market nie działa.

Minęły już trzy dni odkąd serwery Empire Market nie odpowiadają na zapytania komputerów klientów. Klienci nie mają dostępu do swoich kont, a administratorzy sklepu milczą i nie dają znaku życia. Niektórzy zdążyli złożyć zamówienia przed zamknięciem sklepu – i dziś nie są pewni, czy nie stracili pieniędzy. Zaniepokojeni są również sprzedawcy wykorzystujący Empire Market jako pośrednika – boją się, że już niedługo mogą do nich zapukać organy ścigania.

Bloomberg, po konsultacji z jednym z czołowych ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa, feruje dwie teorie. Albo administratorzy Empire Market zostali aresztowani, albo też zdecydowali się zamknąć interes, przejmując zgromadzone w kryptowalutach środki wpłacone przez klientów. Ku drugiej teorii skłaniają się też partnerzy Empire Market.

Nie ma jednak żadnej wątpliwości, że po Empire Market powstaną kolejne sklepy. Tak jak powstawały i powstawać będą po Silk Road – a więc pierwszym ze słynnych internetowych sklepów z nielegalnymi używkami.

Zdaniem niektórych najlepszym rozwiązaniem tych problemów byłoby wstrzymanie wojny z narkotykami.

Ta bezowocnie prowadzona jest od dekad, a jej skutkami – podobnie jak w przypadku słynnej, choć krótkotrwałej alkoholowej prohibicji w Stanach Zjednoczonych – są głównie wzrost przestępczości, szczególnie tej zorganizowanej. Coraz więcej ekspertów zauważa, że w regionach, gdzie prawo narkotykowe jest bardziej liberalne, współczynnik narkomanii spada zamiast rosnąć, a mafiom brakuje źródeł utrzymania.

Na razie jednak w kwestii używek – jeżeli na takowe w ogóle mamy ochotę – musimy się ograniczyć do alkoholu, nikotyny i kofeiny. Przynajmniej do czasu pojawienia się następcy Empire Market, choć tu musimy ostrzec z pełną stanowczością, że takie radosne imprezowe zakupy mogą nas kosztować sporo w wyniku utraty zdrowia bądź wykrycia przez organy ścigania.

Oceń treść:

Average: 7.5 (8 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • alfa-PVP
  • Pozytywne przeżycie

nastawienie bardzo pozytywne, chęć poznania nieznanego z rozsądkiem(o którym później nie było mowy) i wolne mieszkanie.

wiek oboje 18 waga A ~75kg ja 80kg

Wszystko zaczeło się w mieszkaniu kumpla nazwijmy go A o godzinie 18;00 przynosze torbę 1.5g specyfiku trochę mj i 2x2mg etizolamu, przygotowujac playliste na dzisiejszy wieczór A odmierza dawki po 70mg podanie sniff.

T:00;05 przyjeto pierwszą dawkę, po włączeniu wcześniej przygotowanej listy utworów usiedliśmy na kanapie czekając na pierwsze efekty wkrecaliśmy sie w energiczne House. cisza przed burzą.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Letnie popołudnie, wolny, wakacyjny dzień, świetny nastrój i bliscy mi ludzie. Spore podniecenie, optymizm i radość na myśl o upragnionym tripie. Nasze cztery ściany, znajome osiedle i miasto, wszystko w stu procentach pozytywnie.

Podobno ciężko teraz znaleźć podobiznę Hofmanna na rowerku, ale po kilku miesiącach prób spontanicznie wyszło w końcu na nasze. Nasi nowi znajomi akurat wyszli z inicjatywą po tym, jak wspomniałem o naszych próbach znalezienia czegoś ciekawego daleko poza szarą strefą, no i tak oto staliśmy się posiadaczami dwóch listków - dokładnie z tego słynnego blottera.

  • Bad trip
  • LSD-25

Spokojny letni wieczór i kwasobranie z bratem.

Witam. Przypominam, iż treść raportu jest moim wymysłem, jakby co;-)

  • Amfetamina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Beztroska, intymna atmosfera, noce na powietrzu. Samotne nocki w ciepłym, przytulnym mieszkaniu. Nastawienie od umiarkowanie pozytywnego do bardzo pozytywnego.

Jedną z moich oficjalnych diagnoz jest schizofrenia paranoidalna z objawami afektywnymi, nieco przybliżając - objawy psychozy, czyli paranoi mieszają się z symptomami choroby afektywnej dwubiegunowej (depresja popsychotyczna, mania, subtelna mania czyli tzw. hipomania). Drzwi do prawdziwego epizodu manii psychotycznej otworzyły mi amfetamina i metamfetamina w 2014 roku. Epizod przepięknego "zawieszenia" LSD ze stymulantami trwał blisko pół roku, po których mój mózg wyglądał jak spalony, blady step, a żniwo zebrała depresja. Spędziłam bity rok w szpitalu.