REKLAMA




Jesteś użytkownikiem marihuany? Możesz potrzebować większej dawki narkozy

Reuters, powołując się na badania amerykańskich naukowców, donosi, że ludzie regularnie palący marihuanę mogą potrzebować większych dawek narkozy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Antyradio.pl
Marcin Czajkowski
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

329

Reuters, powołując się na badania amerykańskich naukowców, donosi, że ludzie regularnie palący marihuanę mogą potrzebować większych dawek narkozy.

Według naukowców, użytkownicy marihuany mogą potrzebować nawet dwukrotnie większej dawki narkozy niż pacjenci, którzy nigdy nie korzystali z tej używki. Porównane zostały 3 leki, używane najczęściej podczas przeprowadzania endoskopii - fentanyl, midazolam oraz propofol. Inspiracją do przeprowadzenia testów był fakt, że marihuana jest coraz popularniejsza (i coraz bardziej legalną) używką w Stanach Zjednoczonych.

Marihuana zyskuje na popularności

Marihuana w ostatnich latach sporo zyskała na popularności. Między 2007 a 2015 rokiem jej użycie wzrosło w Stanach o 43%. Statystyka pokazuje, że 13.5% dorosłych regularnie użytkuje narkotyk. Jeśli pod uwagę weźmiemy całą populację świata - 4% (183 miliony) dorosłych paliło w swoich życiu zioło.

W jaki sposób natomiast palenie marihuany wpływa na opiekę zdrowotną? Naukowcy ze szpitala w Grand Junction w Kolorado skupili się na konkretnym zagadnieniu z tym związanym - uspokojeniu polekowym. Zbadali oni dokumentację 250 pacjentów, którym podawane były 3 wspomniane wcześniej leki i zestawili ją z danymi, czy dane osoby były użytkownikami marihuany, czy nie. Narkotyk jest legalny w Kolorado od 2012 roku.

Wpływ THC na działanie narkozy

Rezultaty badań były dość ciekawe. Po porównaniu jednostek niepalących z tymi, które zażywają marihuanę regularnie okazało się, że palacze potrzebują średnio 14% większą dawkę fentanylu, 20% większą dawkę midazolamu oraz 220% większą dawkę propofolu, aby uzyskać takie same rezultaty.

Dr. Roderic Eckenhoff z Uniwersytetu w Pensylwanii tak opisuje badania:

<blockquote>
Uznałbym je za pilotażowe badania dotyczące wpływu THC na działanie leków powodujących uspokojenie polekowe. Pewnie ktoś powinien się zająć bardziej kompleksowym testem.</blockquote>

Niemniej jednak, badania przeprowadzone na małej grupie ludzi dają pewien wgląd w zagadnięcie wpływu tetrahydrokannabinolu na uspokojenie polekowe. Miejmy nadzieję, że bardziej dokładne testy zostaną wykonane w przyszłości.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Tekst napisany pod wplywem THC w trakcie palenia, dodam ze pomysl na

jakiekolwiek napisanie czegokolwiek powstal tez w trakcie palenia,

tytul natomiast ukazal sie autorowi na przedniej szybie samochodu jako

swego rodzaju zwida...hmm, fajne to byly czasy a ten krotki tekst to

pamiatka po legendarnym juz zjaraniu :)

  • Marihuana

Nazwa substancji:Marihuana

Doświadczenie:kilkanaście razy mj,raz hasz,3 razy salvia divinorum

Miejsce:mój pokój,godzina 21:30-cala rodzina powoli układa się do snu


W szkole zakupiłem od kumpla porcje za 10zł,z dużą niecierpoliwością czekałem na ten

wieczór,gdyż pierwszy raz postanowiłem palić sam(coś w rodzaju mentalnej autoterapii

;P)


  • Kodeina
  • Problemy zdrowotne

W miarę dobry humor. Lekki zjazd po wczorajszym Tramalu, średnie samopoczucie. Tabletki zażyte w domu. Oczekuję rozluźnienia, poprawy humoru i miłego rozleniwienia.

Obudziłam się rano z okropnym samopoczuciem. Byłam na zjeździe po wczorajszym wzięciu Tramalu. Czułam się tak źle, że stwierdziłam, że dzisiaj daruję sobie wyprawę do "ukochanej" szkoły i zostanę w domu. Bez długiego namysłu stwierdziłam, że zapodam sobie dzisiaj kodeinę. Brałam ją już kilka razy ale nie działała tak jak bym się tego spodziewała. Czułam, że dzisiaj będzie inaczej. 

8:00

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Szczera chęć przeżycia duchowego oczyszczenia, wkraczająca w nietknięty przez martwą, ludzką rękę fragment pradawnego lasu. Czyż mogło być lepiej? A miało to miejsce, pewnej zagubionej, jakby się wydawało, w granicach czasu i przestrzeni... jedynej świadomej, złotej, polskiej jesieni.

Zawsze, pierwszym problemem nazbyt przewrażliwionego autora, jest rozpoczęcie tekstu w taki sposób, by czytelnik już na samym początku nie drgnął w okrutnym spazmie przedwczesnej krytyki, wciskając gorączkowo przycisk cofania w przeglądarce jedną ręką, drugą zaś, sięgając po swe odłożone zawczasu, konopne pigułki, wytwarzane przez ostatnią hippisowską komunę, gdzieś hen daleko, za nieprzebytymi otchłaniami czasu...

randomness