29 września 2001
Stali na przejściu granicznym w Świecku i wypatrywali niebieskiego volkswagena golfa. Wiedzieli, że mają być w nim narkotyki. Gdy nadjechał, zajechali mu drogę i ostrzelali.
Stali na przejściu granicznym w Świecku i wypatrywali niebieskiego volkswagena golfa. Wiedzieli, że mają być w nim narkotyki. Gdy nadjechał, zajechali mu drogę i ostrzelali. Ich informacje się potwierdziły. Dwójka przemytników została zatrzymana.
Akcja nie była przypadkowa. - Działania to efekt żmudnej, kilkumiesięcznej pracy policjantów z Międzyrzecza, którzy przez ten okres prowadzili działania operacyjne, zbierali informacje i dokładnie zaplanowali miejsce i sposób zatrzymania mężczyzn - podkreśla Justyna Łętowska z międzyrzeckiej policji.
Zaangażowano do niej lubuskich antyterrorystów, funkcjonariuszy skarbówki i straż graniczną.
Byli zaskoczeni
Do zatrzymania doszło w czwartek na przejściu granicznym w Świecku. Policjanci czekali tam na przyjazd niebieskiego volkswagena golfa. W nim miały być narkotyki przemycane z Holandii.
"Jedzie, jedzie, lewym pasem!" - pada w pewnym momencie z policyjnej krótkofalówki.
"Jedzie lewym pasem, pomału. Wybiegajcie" - mówi inny z funkcjonariuszy.
Po chwili volkswagenowi zajeżdżają drogę nieoznakowane radiowozy, a z boku wypadają antyterroryści. W ruch idą granaty hukowe, padają strzały. - Policjanci mieli informacje, że jeden z mężczyzn może być uzbrojony - tłumaczy taki sposób zatrzymania Łętowska.
Sposób okazał się skuteczny. Mężczyźni jadący autem byli zaskoczeni. Poddali się bez walki. Już po chwili leżeli na ziemi z kajdankami na rękach.
Narkotyki ukryte w zbiorniku paliwa
Dopiero wtedy funkcjonariusze zabierają się do sprawdzania auta. - Do przeszukania pojazdu funkcjonariusze Urzędu Celnego wykorzystali nowoczesne urządzenia skanujące, dzięki którym udało się sprawnie i szybko ujawnić ukryte w zbiorniku paliwa środki odurzające - podaje Łętowska.
Następnie policjanci przeszukali miejsca zamieszkania obu zatrzymanych mężczyzn. - Tam również zabezpieczono znaczne ilości środków odurzających oraz substancji psychotropowych. W sumie funkcjonariusze zabezpieczyli niemal 4 tysiące sztuk tabletek ecstasy, ponad kilogram amfetaminy, marihuanę i kokainę - wylicza Łętowska.
Zatrzymani to 34-letni Marcin K. oraz 29-letni Damian O. z województwa wielkopolskiego. Obaj usłyszeli zarzut przywozu znacznej ilości środków odurzających, za co grozi im nawet 15 lat więzienia. Jeden z nich usłyszał również zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, za co grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Międzyrzeczu sąd aresztował Marcina K. na okres trzech miesięcy. Sprawa jest rozwojowa, policjanci nie wykluczają dalszych zatrzymań - kończy Łętowska.
hehehehe, przepraszam ale sam sie obśmiałem jak sobie wyobraziłem, że napiszę o o testosteronie. Jakby na to nie patrzec nie stałem sie jeszcze, pomimo wielu prób, wa(r)lczącą feministką a inne dzieci na podwórku nie wołają do mnie "sister". Takoż nasza dyzurna szansonistka (tym razem na solidnym koturnie i z zapleczem obuwniczej industrii) śpiewa o:
subst: LSD-25 (albo niewiadomo co),
dawka: jeden papież,
s&s: friday night fever,
exp: wieloletnia sporadyczna zarzyłość
Jestem ... czy mnie nie ma... czekam.... obserwuje.... napalam sie....te ciala... te podrygjqce piersi.. czekam na goscia... leb mi peka od tematow wybuchajqcych mi w glowie... a moze od porannego tematu..juz 13a co sie ze mnq dzieje cholera.... nie wiem....
Wieczór, mieszkanie.
Wraz z przyjaciółką (S), często rozmawialiśmy o fazach po różnych psychodelikach, aczkolwiek nigdy nie mogliśmy wzajemnie wszystkiego zrozumieć, gdyż ona miała doświadczenie tylko z Tryptaminami, a ja z Fenkami. Postanowiłem zrobić jej niespodziankę na piątkowy wieczór, w który mieliśmy się spotkać. Około godziny jedenastej otrzymałem 25l-nbome oraz 2c-d. Byłem bardzo ucieszony z faktu, że wszystko jest na dobrej drodze do częściowego, wzajemnego zrozumienia.