REKLAMA




Jay i Cichy Bob - Kevin Smith sprzedaje marihuanę, by promować reboot

Kevin Smith postanowił w nietypowy sposób promować reboot filmy Jay i Cichy Bob kontratakują.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

naekranie.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

78

W ostatnich dniach kampania promocyjna projektu Jay and Silent Bob Reboot rozkręciła się na dobre. W środę pokazywaliśmy Wam plakat, który nawiązuje do wydarzeń ukazanych w Avengers: Endgame. Teraz zaś reżyser i zarazem odtwórca jednej z tytułowych ról, Kevin Smith, postanowił w naprawdę nietypowy sposób podejść do kwestii marketingowej. Połączył on bowiem siły z firmą Caviar Gold, która w niektórych amerykańskich stanach oferuje możliwość zakupu marihuany medycznej (reklamując ją jako "najsilniejszą marihuanę na świecie").

Facebookowy post, w którym Smith zapowiadał całą akcję, został już usunięty; filmowiec pisał w nim:

"Chcecie kupić trochę zioła od Jaya i Cichego Boba? Z wielką radością pragnę ogłosić, że połączyliśmy siły z Caviar Gold (twórców mojej ulubionej marihuany), by dać wam indicę (odmiana nasion - przyp. aut.) nazwaną Snoogans, sativę nazwaną Snoochie Boochies i hybrydę, którą nazwaliśmy Berserk."

Dodając jeszcze:

"Trzy Nasiona Złota to paliwo fabularne w reboocie Jaya i Cichego Boba, więc od początku prac nad scenariuszem marzyłem o tym, by do realnego świata trafiły trzy fałszywe odmiany. Dzięki Caviar Gold będziecie więc mogli zapalić mój nowy film."

Smith podawał również listę miejsc, w których będzie zażywał publicznie specyfik. Trzeba przypomnieć, że jest on jednym z najbardziej znanych propagatorów zalegalizowania marihuany w całych Stanach Zjednoczonych.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Wstaję o godzinie 9:45. Rozciągam się po czym idę do salonu pogadać z kumplem P. Nie jem nic.

 

10:10

Wrzucam pół białego, bezsmakowego blottera.

10:17

Chyba czuję pierwsze efekty, idę się wykąpać. Podczas kąpieli wydaje mi się, że mam podwyższony nastrój ale to może placebo, podnieta. Bo w sumie dawno nic nie ładowałem. Czuję specyficzny ucisk w czole i delikatną ciężkość ciała.

10:30 

Widoczna poprawa humoru. Śmieję się z pokruszonej, wymagającej operacji kostki znajomego. 

10:35

  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

Pozytywny nastrój, oczekiwanie głębokiego doświadczenia psychicznego. Sam w lesie w piękny, słoneczny dzień.

 

13:00, Cudowny, słoneczny dzień. Umiejscowiłem się w pięknym, pagórkowatym, kolorowo-jesiennym lesie i przyrządzam wywar z 85 ususzonych grzybków. Kilkanaście metrów pode mną płynie mały wodospad, a ptaki dają znać o sobie w leśnym zaciszu. Zalewam grzyby gorącą wodą z termosu i po odczekaniu chwili do ostygnięcia powoli wypijam.

  • Bromo-DragonFLY

Substancja: Bromo Dragon Fly (prawoskrętny stereoizomer), Ex-Ses

Ilość: 1/3 kartona, kilka buchów Ex-ses'a

S&s: Najpierw mój pokój, potem otwarta miejska przestrzeń, dość zimna pogoda.

Data : 4/12/08 - start

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Trip z trójką znajomych - C, Sz i K. Dla nikogo z nas nie był to pierwszy raz z psychodelikami. Zdarzyło się już nam nawet wcześniej tripować na kwasie w podobnym składzie - ja z C i Sz. C i Sz z kolei jedli hometa z K. Jedynie ja z K nie miałem wcześniej okazji razem spożywać psychodelików. Pokój C w jego domu rodzinnym. Rodzina C była w domu, ale mieliśmy pełen komfort, jako że rzadko kiedy w ogóle ktoś zaglądał do pokoju, w którym mieliśmy spędzić najbliższe kilka godzin. Zimowy wieczór. Ogólna kondycja psychofizyczna całkiem niezła, chociaż bywało lepiej. Możliwa lekka tolerka. W ciągu ostatnich 3 tygodni zdążyłem odbyć dwa tripy przy 15mg i 10mg 4-ACO-DMT (choć to drugie trudno nazwać tripem z prawdziwego zdarzenia).

Wstęp: Zbieg okoliczności sprawił, że na przełomie 2011/2012, po tym jak długo nie mogłem znaleźć okazji ani towarzystwa, żeby spróbować psychodelików, nagle okazało się, że w okresie trwającym trochę więcej niż miesiąc umówiłem się na aż cztery tripy. Opisywany w niniejszym TR był trzecim z nich. Ze względu na duże ich zagęszczenie jak i inne okoliczności, nastawiałem się raczej na rozrywkowego tripa niż na podróż w głąb siebie. Już od dłuższego czasu planowałem z kilkoma starymi znajomymi zjedzenie hometa albo 4-ACO-DMT.

randomness