Brałem kilka razy wcześniej nasen kilka no dokladnie to 3 razy ale dopiero za tym razem mnie tak w kurwe trzeplo.
Nadmierne spożycie alkoholu wpływa na zmiany w przekazywaniu sygnałów w mózgu, co zakłóca zdolność do podejmowania decyzji i kontrolowania impulsów, napędzając dalsze picie - wskazują wyniki nowych badań. Zdaniem ich autorów odkrycie dokonane dzięki badaniom na myszach, może przyczynić się do opracowania nowych strategii pomocy osobom uzależnionym.
Nadmierne spożycie alkoholu wpływa na zmiany w przekazywaniu sygnałów w mózgu, co zakłóca zdolność do podejmowania decyzji i kontrolowania impulsów, napędzając dalsze picie - wskazują wyniki nowych badań. Zdaniem ich autorów odkrycie dokonane dzięki badaniom na myszach, może przyczynić się do opracowania nowych strategii pomocy osobom uzależnionym.
Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu, która nie wpływałaby negatywnie na organizm. - Nie ma znaczenia, ile pijesz - ryzyko dla zdrowia osoby pijącej zaczyna się od pierwszej kropli każdego napoju alkoholowego - wyjaśniła dr Carina Ferreira-Borges w oświadczeniu "The Lancet Public Health", opublikowanym na początku roku na stronie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Wyniki najnowszych badań rzucają światło na uzależniające działanie alkoholu.
Szczegółowe ustalenia naukowcy opublikowali w majowym numerze czasopisma naukowego "Brain Behavior and Immunity". Naukowcy z kilku amerykańskich uczelni, w tym State University of New York w Binghamton, postanowili sprawdzić, jak na mózgi myszy wpływa konsumpcja różnych ilości alkoholu. Przeprowadzone przez nich badania wykazały, że uzależnione myszy - w porównaniu do tych, które spożywały umiarkowane ilości alkoholu - miały w korze przedczołowej mózgu aż dwukrotnie więcej komórek produkujących interleukinę-1, a konkretnie IL-1β. U uzależnionych gryzoni nasilały się stany zapalne w mózgu oraz wydzielały hamujące sygnały nerwowe substancje. Zmiany te utrzymywały się nawet po odstawieniu alkoholu.
W normalnym działaniu, np. w czasie infekcji, L-1β wywołuje szybką, przejściową reakcję zapalną, która usuwa zagrażający czynnik. Tymczasem przy przewlekłej ekspozycji na alkohol w mózgu utrzymuje się ciągłe zapalenie, które może prowadzić do coraz szerszego uszkodzenia neuronów - wyjaśniają badacze. Może być ono powiązane m.in. z obserwowanym u uzależnionych osób spadkiem możliwości poznawczych i zakłóconą zdolnością do podejmowania decyzji, co z kolei napędza dalsze picie.
Zdaniem naukowców nowe ustalenia mają szansę posłużyć do opracowania lepszych metod pomocy osobom z uzależnieniem od alkoholu i być może innych psychoaktywnych substancji. Już dzisiaj dostępne są na rynku leki blokujące działanie IL-1β.
Chęć doświadczenia halucynacji
Brałem kilka razy wcześniej nasen kilka no dokladnie to 3 razy ale dopiero za tym razem mnie tak w kurwe trzeplo.
Witam! Ludziska co ja wczoraj przezylem... nie wyobrazalna faza. Zjadlem 56 sztuk. I to byl blad. Chyba za duzo jak na pierwszy raz. Zjadlem o 22.10. Do godziny 2.30 bawilem sie zajebiscie. Potem zaczal sie myslotok, lezalem sam w lozeczku i myslalem, myslalem i myslalem.... wstydze sie przyznac, ale przechodzily przez moja glowe mysli samobojcze (oczywiscie z decyzja chcialem poczekac do zejscia fazy). Pozniej tak gdzies okolo 3.20 zrobilo mi nie dobrze i ruszylem w strone lazienki. Niestety obudzilem sie na podlodze w przedpokoju, a scislej mowiac obudzil mnie stary.
Nie oczekiwałem, że zadziała co było zgubne ale o tym niżej. Ludzie w pewnym momencie po prostu popchneli mnie w złe myślenie.
Zacznę o tego co było w tym przypadku zlekceważeniem, mianowicie blottery wróciły do mnie po 3 miesiącach. Dałem je znajomemu ale nie miał okazji ani chęci na tripa więc zwrócił mi je z myślą "żeby się nie zmarnowały". Niestety wcześniej przeczytałem na jednym z podobnych forum, że listki po trzech miesiącach tracą wartość a te które miałem były w " Moim" posiadaniu ponad 4 miechy (z leżakowaniem u koleżki licząc). Z tą myślą bez zastanawienia załadowałem 1 listek...
zajebisty nastrój, oczekiwanie na wcześniej niedoświadczone halucynacje wizualne, rodzice w domu
Wydarzenie miało miejsce z piątku na sobote 16-17 grudnia, poszedłem do apteki po 3 paki tantum rosy, jako, że nie chciało mi się czekać z dojściem do domu, wsypałem całość(start 19;30) do pół litrowej butelki wody, nie bez problemów wypiłem cały roztwór. Zgarnąłem 2 ziomków, po czym ruszamy do mnie. Jakieś 500 metrów od klatki zaczynam czuć lekkie otłumienie, ale i radość, czułem się jakby trochę podpity. Wchodzimy do domu, matula robi kawkę, a ja z kolegami słuchamy muzy i rozmawiamy. W pewnym momencie(start+1.5h) wpatrując się w komputer machnąłem ręką do kolegi