Izrael rozpoczyna testy nad leczeniem autyzmu marihuaną

„To nieprawda, że dzieci po podaniu kannabinoidu są znarkotyzowane, gdyż w preparacie nie ma psychoaktywnego komponentu”

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Jewish.pl

Odsłony

119

O leczeniu za pomocą kannabinoidów zaburzeń powiązanych z autyzmem w świecie medycznym dyskutowano już od dawna. Obecnie w Izraelu podjęto decyzję o przeprowadzeniu naukowych testów.

Dyrektor oddziału neurologii pediatrycznej w szpitalu Sharee Cedek, doktor Adi Eran, otrzymał zgodę Ministerstwa Zdrowia na przeprowadzenie badań. Obecnie jest na etapie tworzenia grupy kontrolnej z pobliskich szpitali oraz placówek psychiatrycznych zajmujących się problemami rozwojowymi dzieci.

Grupa będzie się składać ze 120 pacjentów o średniej lub niskiej funkcjonalności w wieku 4-30 lat. Lekarze części uczestników podadzą kannabinoid w formie oleju CBD, a części placebo. W połowie trwania testu nastąpi zmiana. Grupie otrzymującej olej CBD zostanie podane placebo, a otrzymującym placebo podany zostanie olej.

Stosowanie kannabinoidów w leczeniu zaburzeń związanych z autyzmem nie zostało jeszcze formalnie przyjęte przez świat nauki. Jednakże w Izraelu kilkudziesięciu pacjentów autystycznych stosuje preparaty kannabinoidowe – bo nic innego im nie pomogło.

„To nieprawda, że dzieci po podaniu kannabinoidu są znarkotyzowane, gdyż w preparacie nie ma psychoaktywnego komponentu”- mówi Naama Sabam, pielęgniarka pediatryczna. „Rodzice mówią, że jakość życia ich dzieci uległa kompletnej zmianie. Po raz pierwszy zaczęły mieć przyjaciół wśród rówieśników”.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Wolny weekend, niepohamowana ochota na przyćpanie

Trochę za póżno ogarnąłem że nie wszystkie apteki są całodobowe, więc zamiast podejść sobie do najbliższej, 100 metrów od domu musiałem przejść się trochę miastem ale ruch to ponoć zdrowie a w tej branży zdrowie chyba jest w cenie, także nie ma co narzekać.

  • Mefedron
  • Tripraport

Nastrój jak zawsze dobry , zapowiadało się kolejne nudne październikowe popołudnie .

Myślę iż do zrozumienia mojego przeżycia powinienem powiedzieć kilka słów o sobie . Jeśli nudzi was opis sytuacji dziejącej się przed kluczowym efektem . Po prostu przeczytajcie monolog .

Z reguły jestem człowiekiem poszukującym , miłującym jak najwieksze "olśnienia" . Stąd wachlarz związków których probowałem. Brawura i brak umiaru to słowa idealnie mnie opisujące .

  • Grzyby halucynogenne

Substancja: psylocybina/psylocyna (grzyby Psilocybe semilanceata)


Doświadczenie: średnie (na pewno więcej niż 10 razy)


Dawka: ok. 45 sztuk na osobę (suszone grzyby) w postaci odwaru (trudno ocenić, bo piło go kilka osób)







Od autora: Jest to list do mojej koleżanki pisany tydzień "po"





Zanim przejdę do właściwego opisu, zacytuję fragment mojego listu do Ciebie,

napisanego ponad rok temu:

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: lekki niepokój z przewagą ciekawości, dobre nastawienie. Setting: ładna lipcowa pogoda, park z lasem za miastem.

Działo się to w lipcu 2015 roku.

 Wracając z pracy do domu otworzyłem skrzynkę na listy jak codziennie. Oprócz typowego syfu i spamu znajdowała się tam biała koperta opatrzona logiem kancelarii prezydenta RP...