REKLAMA




Islamski przywódca religijny krytykuje Wojnę Z Narkotykami

Imam Abdul Malik, wybitny amerykański duchowny, napisał i opublikował zjadliwą krytykę wojny z narkotykami z punktu widzenia islamu, na przekór stereotypowi, jakoby duchowi przywódcy tej wiary mieli niezmiennie opowiadać się za drakońskim podejściem do polityki narkotykowej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

the influence
Patrick Hilsman

Odsłony

161

Imam Abdul Malik, wybitny amerykański duchowny, napisał i opublikował zjadliwą krytykę wojny z narkotykami z punktu widzenia islamu, na przekór stereotypowi, jakoby duchowi przywódcy tej wiary mieli niezmiennie opowiadać się za drakońskim podejściem do polityki narkotykowej.

Twierdzi on, że choć islam zabrania używania środków odurzających, nie traktuje uzależnienia jako egzystencjalnego zagrożenia. "Podstawowym celem prawa jest w islamie ochrona życia i porządku społecznego, a nie tworzenie machiny kary i więzienia". Według Malika, deklaracja wojny z narkotykami jest złamaniem zarówno amerykańskich konstytucyjnych, jak i islamskich pryncypiów.

Zarówno wojna z narkotykami jak wojna z terrorem otworzyły drogę zalegalizowanej niesprawiedliwości. Używanie retoryki wojny dąży do obalenia obecnych w systemie prawnym konstytucyjnych gwarancji, niwecząc w ten sposób nasze zaangażowanie na rzecz demokracji.

W odniesieniu do proroka Mahometa Malik zaznacza, że ​​jego prawo miało chronić ludzi, a nie obracać wniwecz ich życie. "Jego celem nie było karanie ludzi, ale wybawienie ich od własnego niewłaściwego zachowania".

Imam Malik, który jest prezesem of Sound Vision, liberalnej islamskiej organizacji non-profit, podkreśla, że ​​sprzeciw wobec wojny z narkotykami nie jest tym samym, co aprobowanie narkotyków.

Jestem przeciw terroryzmowi, ale nie mogę poprzeć Wojny z Terroryzmem. To samo dotyczy Wojny z Narkotykami. Jestem przeciw narkotykom, ale sprzeciwiam się Wojnie z Narkotykami.

Jeśli chodzi o właściwe rozwiązania, Malik wskazuje na wielki sukces amerykańskich kampanii antynikotynowych:

... zrezygnujmy z Wojny z Narkotykami, która zawiodła. Zamiast tego przyjmijmy model, który zadziałał: antynikotynowy. To zagrożenie dla zdrowia i problem społeczny udało się w naszym kraju zdecydowanie zmniejszyć. Bynajmniej nie dlatego, że osadzaliśmy ludzi w więzieniu za palenie. Aby przekonać Amerykanów do rzucenia palenia, uciekliśmy się raczej do powszechnej edukacji, podnoszenia świadomości i siły perswazji. Zastosujmy więc te metody do naszej walki z narkotykami.

Imam Malik uważa, że ​​islam jest kompatybilny z liberalnymi amerykańskimi wartościami amerykańskimi i zwraca uwagę, że USA mają długą historię uznawania wkładu Mahometa na rzecz społeczeństwa i prawa:

To zapewne dlatego został uhonorowany przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w 1935 roku jako jeden z 18 największych prawodawców świata.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza

Humor nijaki, nastawienie pozytywne. Chęć przeżycia kolejnej przygody i bliższego zapoznania się z Sally. W końcu.

Godzina dwudziesta trzecia ileśtam. Pacjent podejmuje intoksykacje.

  • Dekstrometorfan
  • Uzależnienie

Nie powinnam tego tu wstawiać, bo nie mam nawet prawa nikogo umoralniać. Wiem jednak, że wiele osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z dragami zagląda tutaj. Może to zobaczą, może to przeczytają. Mam nadzieję, że pomoże. Wcale nie uważam się za kogoś w chuj doświadczonego, bo znam osoby siedzące w tym dłużej ode mnie i będące w gorszym stanie. Jednak uważam, że za mało takich tekstów. Uzupełniam. Jeśli znacie kogokolwiek kto Wam powiedział "Chcę być jak "My dzieci z Dworca Zoo", "Chcę być ćpunem" itp. to proszę, pokażcie mu to.

  • Mefedron
  • Retrospekcja

Kilkumiesięczna "zabawa" z RC

Zdarzenia które opiszę miały miejsce ładnych kilka lat wstecz. 

 

Byłam w trakcie kilkumiesięcznego intensywnego związku z mefedronem. Opowieśc zaczyna się na początku sierpnia a więc tuż przed delegalizacją, która jeszcze wtedy nie docierała do mojej świadomości. Wracam do domu z urlopu. Właściwie to nie był mój dom, tylko wynajmowana kawalerka na parterze, którą śmiało można by nazwac speluną. Jeden stół, jedna kanapa, jedna żarówka, wiele brudu.

 

  • LSD-25
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Mój pokój, ulubiona muzyka. Podniecenie sytuacją, uczucie spełniania czegoś co było dotąd zupełnie nierealne. Wiem, że być może to wcale nie był prawdziwy kwas, ale źródło jest zaufane. Zgadza się z trip-raportami, co skłania mnie do myślenia, że to jest "to".

 

Po długich poszukiwaniach zdobyłem kartony pochodzące z Holandii. Baba na rowerze – dawkowanie  +-150ug. Z racji tego, że posiadam dosyć dużą odporność na wszelkiego typu substancje na  kartonach postanowiłem dołożyć do LSD jedną pigułkę MDMA (zielona ze znakiem zapytania 120mg ).  

 

Początek: 23:10