Inkwizycja pełną gębą - 3..2..1...

Katolicy z Radomia - uważajcie co mówicie na spowiedzi! Księża zostali poinstruowani przez Policję, która dla Waszego dobra udzieliła im nauk nowej religii zwanej czasem Zero Tolerancji.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2206
Katecheci idą po naukę do policji

Policjanci będą uczyć księży, jak poznać, że dziecko zażywa narkotyki, i jak o tym rozmawiać z jego rodzicami. Szkolenia to efekt spotkania komendanta wojewódzkiego z hierarchami radomskiego Kościoła

W poniedziałek komendant wojewódzki policji w Radomiu Bogdan Klimek spotkał się z radomskimi biskupami i dziekanami z naszej diecezji. Mieli rozmawiać o zapewnieniu bezpieczeństwa na trasie peregrynacji kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Ale przy okazji dyskusja zeszła na problemy społeczne, jak rosnąca przestępczość, kryzys rodziny, przemoc domowa, narkotyki. Uczestnicy spotkania zastanawiali się na rozwiązaniami i możliwością współpracy.

Na początek narkotyki
- Zdecydowano, że na początek skupimy się na walce z narkotykami (Bo walka z nędzą i bezrobociem się nie opłaca, a kto diluje ten zyskuje, a kto diluje? Ten co ma czym. A kto ma czym? Ten co zabierze temu co miał czym...agquarx). Komendant Klimek zaproponował naszą pomoc w tej kwestii - mówi komisarz Tadeusz Kaczmarek, rzecznik prasowy mazowieckiej policji. W praktyce policyjna pomoc będzie polegać na szkoleniach dla księży - katechetów, którzy na co dzień mają kontakt z dziećmi i młodzieżą. Policyjni specjaliści będą ich uczyć, jakie środki odurzające są obecne na rynku, jak rozpoznać, że uczeń jest pod ich wpływem lub na tzw. głodzie narkotykowym i - co najważniejsze - jak rozmawiać o problemach z rodzicami uczniów.
Wreszcie o ważnych problemach
- To było pierwsze prawdziwie robocze spotkanie z komendantem Bogdanem Klimkiem. Do tej pory widywaliśmy się jedynie przy oficjalnych okazjach. Tym razem rozmawialiśmy o ważnych problemach i systemowych rozwiązaniach - ocenia ks. Sławomir Fundowicz, kanclerz kurii diecezjalnej. Jak podkreśla, władze kościelne na propozycję współpracy z policją są otwarte, a kwestia udziału księży w szkoleniach jest "poważnie rozważana". W ławach szkolnych w roli kursantów ma zasiąść około tysiąca katechetów, bo tylu pracuje obecnie w szkołach na terenie naszej diecezji.
- Taka rzesza sprzymierzeńców w walce z narkomanią wśród młodzieży jest nie do przecenienia. Zwłaszcza że dzięki nim będziemy mogli dotrzeć także do małych, wiejskich środowisk - uważa Kaczmarek.
Pomagają policjantom

Ale to nie jedyny efekt poniedziałkowego spotkania. Kolejnym może być zwiększenie liczby księży kapelanów pracujących w policji. Według komendanta Klimka wśród jego podwładnych rośnie potrzeba duchowego wsparcia i rozmowy z księdzem, zwłaszcza po trudniejszych akcjach. Obecnie w radomskiej policji pracuje dwóch kapelanów.

Nie pierwszy raz policja korzysta w pracy prewencyjnej z pomocy księży. Tradycją stały się już apele komendantów do wiernych odczytywane podczas mszy z kościelnych ambon. Komendant miejski policji Andrzej Chaniecki w połowie września tą drogą apelował do rodziców, aby nie zostawiali dzieci bez opieki, zwracał uwagę na niebezpieczeństwa związane z narkotykami i alkoholem pojawiające się wraz z rozpoczynającym się rokiem szkolnym. Wcześniej mazowiecka drogówka wielokrotnie apelowała do kierowców o rozwagę w związku z rosnącą liczbą nietrzeźwych kierowców.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Olo (niezweryfikowany)
No to mamy swój PiS i swoją prawicę, niedługo zaczną szkolić księży po kolędzie jak wykrywać "narkomanów " w domach. Witamy w Polsce, jadę do Holandii.
slawekx (niezweryfikowany)
A co z tajemnica spowiedzi? <br> <br>Smutne to wszystko.
Ja (niezweryfikowany)
Co oni mogą........Trzeba jedynie być ostrożnym
... (niezweryfikowany)
A co z tajemnica spowiedzi? <br> <br>Smutne to wszystko.
fao (niezweryfikowany)
matko i córko, dlatego nie lubię kleru. muszą czrnuchy być wszędzie i wszystkim się zajmować, trzymać tłustą łapę na pulsie cały czas. Bóg jest spoko, Jezus i jego Mama też ale kler to pomyłka w całym tym systemie. największe skórwysyny jakich ziemia nosi, w oczach tylko kasa i nic więcej. nic nie robią bezinteresownie, NIC!!!teraz jeszcze kaczory u władzy to w ogóle będzie z nimi przejebane...
zielo (niezweryfikowany)
kurwa do czego to doszlo?? księza wspolpracujacy z policją. A niedawno byla afera ze ojciec Haito byl za komuny agentem <br>a teraz co?? ciekaw jestem czy jak za 15 lat w polsce zalegalizuja(oby) zioło to wszystkim dobiorą sie do dupy??
moyo yoyo (niezweryfikowany)
proponuje mały eksperymęt wezmy grupe 100 13-16 latków i spytajmy kto zna 10 przykazan potem niech wymienią powiedzmy 4-5 znanych im narkotyków (bo 10 to naprawde tylko mocno wtajemniczeni) jestem pewien ze wsród mlodziezy z miasta więcej bedzie tych znających narkotyki niz przykazania wsród młodzierzy wiejskiej moze to wyglądać bardziej na kozyść kościoła ale kościól raczej powinien zająć sie rozwijaniem duchowym młodzierzy krzewić dobro idee wybaczania i czynienia świata lepszym a idea zero tolerancji bardziej mi pasuje do nazistowskiego ostatecznego rozwiązania niz do czynienia dobra bliżniemu chyba ze rzeczywiście wracamy do inkwizycji i to dla naszego dobra a edukacja o narkotykach niech będzie w szkole i nie jakieś mity tylko rzetelna edukacja co jest czym i co powoduje jakie ma działania i jakie skutki ujemne a nie tak jak teraz jakieś brednie wszystkie narkotyki do jednego worka wszystkie uzalezniają tak samo mocno i działają bardzo żle i nieprzyjemnie a ludzie którzy je zazywają wcale niechcą ich zazywać tylko kiedyś niechcący kolega poczęstował ich papierosem z chaszyszem i juz myszą zazywać bo sie uzaleznili a co do policji to pewnie by chcieli zeby kościól kazał na spowiedzi wyznawać ze sie zazywało narkotyki potem księza by mieli kapować swoich wiernych i znowu był by ogromny sukces w zwalczaniu narkomanskiej plagi i nietrzeba było by sie narobić zawiele a co do idei zero tolerancji to mam taką sugestie zróbmy obozy pracy dla nas czyli tych przeklętych narkomanów bo jak juz idziemy pierdzieć za te straszliwe 0,2 grama straszliwej marihuany to poco trzymać nas na garnuszku społecznym skoro mozemy dla naszego dobra oczywiście być przydatni społeczenstwu i nietrzeba bedzie zato płacić a potem szybko obozy zagłady i juz kwestia narkomańska rozwiązana ostatecznie HA
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie
  • Zolpidem

Wiek: 21

Waga: 65

Set and Setting: własny pokój

Doświadczenie: MJ, Bieluń, Salvia Divinorum (liście), DXM, Kodeina, Methoxetamine, LSD, Psylocybine, 4-Aco-DMT, Foxy Methoxy, 2C-C, 2C-E, 2C-P, 25D-NBOMe, Ampetamine, Extasy, 3,4 DMMC, Flufedron, Mefedron, Bufedron, Brefedron, MeOPP, JWH-210, JWH-018, Clonozepanum, Estazolam, Fenazepam, Zolpidem

Dawkowanie: DXM - 525 mg, Zolpidem - 10 mg

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie znajomego, spokojna muzyka ambient, bardzo pozytywne nastawienie

Przez ostatni rok wielokrotnie próbowałem lsd, jednak jak dotąd nie miałem okazji spróbować dawki większej niż 200µg. Tym razem wraz z trójką znajomych stwierdziliśmy że spróbujemy trochę podnieść poprzeczkę. Około 21:00 pod mój język trafiły blottery  o łącznej sumie niemal 300µg.

  • Amfetamina
  • Pozytywne przeżycie

Godzina 18:55, ładna pogoda, okoliczności dość spontanicznie podjęta decyzja po prostu jak tylko wpadły fundusze decyzja zapadła.. nastrój psychiczny dobry 3 dni abstynencji od zażycia ostatniej substancji psychoaktywnej w tym przypadku też amfetaminy. Miejsce zażycia substancji to dworzec autobusowy za jakimś winklem z znajomym

Śiemka ! pisze ten raport dla nowych w tym temacie lub dla osób które dopiero zaczeły i nie wiedzą co oczekiwać.

Pamiętaj że dawka która przyjąłem jest spersonalizowana dla mnie to że ja tyle zażyłem nie znaczy że to dla ciebie nie jest za dużo/mało !

Pamiętaj że jestem osobą z stwierdzonym uzależnieniem mieszanym (F19.2)

Jakość substancji:

Czysty materiał w 2 dużych grudach o kolorze idealnie białym, bez domieszek innych substancji. Bardzo intensywny charakterystyczny zapach i goszko-żrący smak 

 

Raport działania:

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Podjarka niesamowita, fascynacja, zaciesz, wysokie oczekiwania, pycha, zuchwałe podejście typu "Należy mi się to i to..." Czyli ogółem mocno przesadzona ambicja, za którą los potrafi ukarać.

ELESDI- Wreszcie Cię mam. Mam i zamierzam skonsumować. Po całych latach (właściwie to niecałym roku, bo o mocy kwaska się dowiedziałem niedawno stosunkowo) poszukiwań, po wielu staraniach, przez ciężar pracy i przez milion poświęceń... KWAS! Mam go. Wpadł mi w ręce.

A tak serio to znalazłem go w rynsztoku przypadkiem.